Pochwalijki

01 maja 2015 18:56 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

O dziękuję za poradę. U mojego Pdp też ich fruwa dziesiątki.
Zakupiłam w REWE różne odstraszacze, ale one jak fruwały, tak fruwają.
Zrobię tak jak mówisz, bo terpentynę dzisiaj w piwnicy widziałam.  

Lawenda też pomaga. Lawenda jest dobra na wszystko. ;))))
01 maja 2015 18:58
dorotee

Nie, nie :-)))) tylko wygodnie:-))))) IC ,potem Express Berlin -Gdynia:-)))

A jak z przesiadką w Berlinie?
Nie masz problemu ze znalezieniem peronu na przesiadkę?
Też zamierzam pojechać pociągiem, ale obawiam się tego ogromniastego dworca kolejowego w stolicy De.
 
01 maja 2015 19:00 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Lawenda też pomaga. Lawenda jest dobra na wszystko. ;))))

Nawet 1 krzaczek w tym celu zakupiłam. 
Ale woreczki z tym cudownym krzaczkiem leżą w szafach a mole mają tylko z nimi robotę je omijać )
01 maja 2015 19:03 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

Nawet 1 krzaczek w tym celu zakupiłam. 
Ale woreczki z tym cudownym krzaczkiem leżą w szafach a mole mają tylko z nimi robotę je omijać :-))

A bo to niemieckie mole.
To tak, jak niemieckie jeże. Wszystkie jeże na całym świecie zwijają się w kłębek, jak sie je dotknie, ale nie niemieckie. Te ani drgną.
Niemieckie koty też jakieś dziwnie, nie reagują na kici kici i praktycznie nie miauczą.
Tiaaaa, nawet zwierzęta w tym kraju sa jakieś pomigane. :D
01 maja 2015 19:13 / 2 osobom podoba się ten post
Przeciw tej gadzinie skuteczną broń sprzedaje Rossmann. Wśród różnych sortów jest jeden bardzo skuteczny. W opakowaniu za 5 Euro są trzy karteczki z klejem i feromonami. Mole lecą do tego jak muchy do wiecie czego... Przetestowałam u siebie, a teraz co jakiś czas zbieram zamówienia od rodziny na ten wynalazek. Szukałam tego w Rossmannie w moim miescie, ale nie znalazłam. Warto to kupić, polecam.
01 maja 2015 19:25 / 1 osobie podoba się ten post
Kiedys dawno temu(moja pierwsza Stella) bylam u babki, ktora miala jeden pokoj jako magazyn na rozne badziejstwa. W pokoju owym na szafach lezaly rozne worki(tzw.unterbettkommode) i w nich koce byly. Dlugo zapewne, bo raz mi zmienniczka pokazala co w nich znalazla... Byly to mole we wszystkich postaciach. Od jajeczek i larw, przez zywe, az po same kadlubki po martwych.... Duzo tego bylo. I obrzydliwe wyjatkowo. Z koca tylko oslonka zostala, nawet koloru okreslic nie mozna bylo.W pokoju tym stala tez szafa na ubrania, a w niej kilka futer. Prawdziwych. Norki, karakuly, oceloty. I mole ich nie zezarly! Tak samo jak sweterkow z kaszmiru. W ten sposob pokochalam zapach terpentyny:)
01 maja 2015 19:49 / 4 osobom podoba się ten post
Pod dywanami? Zgroza i sromota. Żeby lawendę pod dywan zamieść...
01 maja 2015 20:03
moncherie

Kiedys dawno temu(moja pierwsza Stella) bylam u babki, ktora miala jeden pokoj jako magazyn na rozne badziejstwa. W pokoju owym na szafach lezaly rozne worki(tzw.unterbettkommode) i w nich koce byly. Dlugo zapewne, bo raz mi zmienniczka pokazala co w nich znalazla... Byly to mole we wszystkich postaciach. Od jajeczek i larw, przez zywe, az po same kadlubki po martwych.... Duzo tego bylo. I obrzydliwe wyjatkowo. Z koca tylko oslonka zostala, nawet koloru okreslic nie mozna bylo.W pokoju tym stala tez szafa na ubrania, a w niej kilka futer. Prawdziwych. Norki, karakuly, oceloty. I mole ich nie zezarly! Tak samo jak sweterkow z kaszmiru. W ten sposob pokochalam zapach terpentyny:)

Kocham sweterki i sukienki z kaszmiru, Pokocham tez i terpentynę, chociaż nie znam jeszcze jej zapachu.
Jutro wybieram się do sklepu ją zakupić, i gazetki nowe jutro też będą >/))
01 maja 2015 20:07
Amelko, te gazety to takie zwykle. Nie kolorowe pisemka:) Farby drukarskiej zarazy nie lubia:)
01 maja 2015 20:08 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Kocham sweterki i sukienki z kaszmiru, Pokocham tez i terpentynę, chociaż nie znam jeszcze jej zapachu.
Jutro wybieram się do sklepu ją zakupić, i gazetki nowe jutro też będą >/))

Gwarantuję ci,że terpentyny nie pokochasz. Za żadne skarby. Dobrze,że szybko wietrzeje. Tylko ciuchów do szafek od razu nie chowaj, bo się ze śmiechu nie pozbierasz Jak przesiąkną, to na ulicę nie wyjdziesz, bo ludzie będą od ciebie uciekać.
01 maja 2015 20:20 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

Gwarantuję ci,że terpentyny nie pokochasz. Za żadne skarby. Dobrze,że szybko wietrzeje. Tylko ciuchów do szafek od razu nie chowaj, bo się ze śmiechu nie pozbierasz Jak przesiąkną, to na ulicę nie wyjdziesz, bo ludzie będą od ciebie uciekać.

A to nawet i dobrze. Nie lubię tłoku >/))))
Ale dzięki, że o tym napisałaś.Bo 
 wysmarowałabym dno szafy, położyła gazetę nie oprożniając jej. A co, biorę z Niemców przykład. Nie wysilać się i mieć "-))
01 maja 2015 20:22 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Amelko, te gazety to takie zwykle. Nie kolorowe pisemka:) Farby drukarskiej zarazy nie lubia:)

Tak, tak. Nie lubią też zapachu mydła. Dlatego mam ich w szafie dość dużo. I ubrania ładnie pachną i moli nie widzę jakoś.
Jak mydło się kończy, wybieram z szafy, a tam uzupełniam o nowe >'))
01 maja 2015 20:31
Ja wkładam lawendę do szafy jest bardzo fajny zapach i nie ma moli chyba ,że ktoś nie lubi zapachu laqendy to daje mydło też bardzo dobry pomysł
01 maja 2015 21:01 / 3 osobom podoba się ten post
doda

Ja wkładam lawendę do szafy jest bardzo fajny zapach i nie ma moli chyba ,że ktoś nie lubi zapachu laqendy to daje mydło też bardzo dobry pomysł

Lawenda  się godzi na siedzenie w szafie ? :)))))
01 maja 2015 21:13 / 6 osobom podoba się ten post
darekr

Lawenda  się godzi na siedzenie w szafie ? :)))))

Jak ja tam wsadzają, to biedactwo nie ma wyboru. Ale pod dywanem to dla mnie skandal. ;)