Jak się chce coś słodkiego to się wciąga czekoladę......tylkjo nie całą tabliczkę:-)
Jak się chce coś słodkiego to się wciąga czekoladę......tylkjo nie całą tabliczkę:-)
Najlepiej gorzka. Cala tabliczka raczej nie wchodzi. Zupelnie nie wiem dlaczego:swiety:
PDP obchodzi dzisiaj urodziny, a ja otrzymałam prezent ........ no nie na zawsze, ale i tak moja radość jest wielka
PDP obchodzi dzisiaj urodziny, a ja otrzymałam prezent ........ no nie na zawsze, ale i tak moja radość jest wielka
Dzień z namolnym sasiadem okazał się całkiem przyjemny. Wróciliśmy dopiero przed kolację, ale udało mi się zwiedzić piękne rosarium w pobliskim miasteczku, spokojnie połaziliśmy po parku (córka PDP zawsze maraton urządza). Moja PDP uskuteczniła w nim drzemkę na ławeczce. Wcale jej nie przeszkadzało, że cokolwiek twarda. Mnie została konwersacja. Nawet dało się pogadać jak pamiętał by mówić wolno. Dowiedzialam się, ze gdzieś niedaleko jest opera, ale reszta utonęła w powodzi słów. Dopytam córki PDP jak wróci.
Oczywiście nie obyło się bez ich muss pi pi machen. Na szczęście toaleta byłą blisko bo już widziałam w wizji piękny samochodzik cokolwiek zanieczyszczony :)))) Ale udało się. Kawkę również wypiliśmy w parku (Arabusiu popełniłam duże ciastko z kremem czekoladowym :-). )
Moja PDP po powrocie padła na fotel i w spokoju przygotowałam kolację. Sąsiad też się załapał bo nie wypadało wyprosić.
Jutro zostałyśmy zaproszone na obiad do restauracji więc mi gotowanie odpadnie. Ciekawa jestem jak on się rozliczy z córką PDP za te wydatki bo odmówił jak chciałam zapłacić. Nie moja sprawa, niech się dogadują.
Musi facet zakochany.
Szykuje się nam kolejne love story, ivanilki nie wypaliło, a szkoda, no to niech będzie Wstengi, zapowiada się obiecująco. :)))))
Nic z tego, ja mężata i sąsiad o tym wie doskonale ;))))
Bardziej obstawiam nadzór. Bo może biby urządzam a PDP przykuta do grzejnika o chlebie i wodzie pod nieobecność córki PDP ;)))))
Albo majątek w ścianach zamurowany i pilnuje ;))))
Niedługo wraca córka PDP z urlopu i wszystko wróci do normy.
Dzień z namolnym sasiadem okazał się całkiem przyjemny. Wróciliśmy dopiero przed kolację, ale udało mi się zwiedzić piękne rosarium w pobliskim miasteczku, spokojnie połaziliśmy po parku (córka PDP zawsze maraton urządza). Moja PDP uskuteczniła w nim drzemkę na ławeczce. Wcale jej nie przeszkadzało, że cokolwiek twarda. Mnie została konwersacja. Nawet dało się pogadać jak pamiętał by mówić wolno. Dowiedzialam się, ze gdzieś niedaleko jest opera, ale reszta utonęła w powodzi słów. Dopytam córki PDP jak wróci.
Oczywiście nie obyło się bez ich muss pi pi machen. Na szczęście toaleta byłą blisko bo już widziałam w wizji piękny samochodzik cokolwiek zanieczyszczony :)))) Ale udało się. Kawkę również wypiliśmy w parku (Arabusiu popełniłam duże ciastko z kremem czekoladowym :-). )
Moja PDP po powrocie padła na fotel i w spokoju przygotowałam kolację. Sąsiad też się załapał bo nie wypadało wyprosić.
Jutro zostałyśmy zaproszone na obiad do restauracji więc mi gotowanie odpadnie. Ciekawa jestem jak on się rozliczy z córką PDP za te wydatki bo odmówił jak chciałam zapłacić. Nie moja sprawa, niech się dogadują.
Oj, Wstenga, czy ty musisz rozwiewać nasze złudzenia wygłodniałych harpii? :)
Nosz kurczę...
A poza tym, mąż czy żona rzecz nabyta, dziś jest, jutro nie ma. Może sąsiad na to liczy? :D
Sąsiad, to jak pisalam wcześniej, poszukuje żony-opiekunki na stare lata bo nie ma rodziny. Zaraz na początku mnie oświecił. Ponieważ nie rzuciłam się mu na szyję ze łzami w oczach łkając z szczęścia na taki "szczęśliwy traf" to raczej nie ma złudzeń. Choć nie przeczę, że roztaczał swoje "walory" w postaci stanu konta (pokazał mi wyciąg) i dwóch domów.
A prócz tego jakoś wizja męża 20 lat starszego mnie nie kręci. Jeśli już będę miała się hajtnąć dla majątku to moim ideałem jest 98-latek pod namiotem tlenowym, po dwóch zawałach i z kontem conajmniej 7-cyfrowym. Jak takiego spotkam to biorę i będę kochać aż do "grobowej deski" ;))))))))))))))
A propo 90-latków: mamy innego sąsiada, właśnie będzie obchodził tę okrągłą rocznicę i trzeba przyznać, że lepiej się trzyma od tego młodszego. Nawet teraz widać, że musiał być z niego swego czasu bardzo przystojny mężczyzna ;)))))))