Pochwalijki

04 stycznia 2015 18:35 / 5 osobom podoba się ten post
Byłam dziś na świetnym koncercie kolęd i pastorałek.Wykonany był przez chór i orkiestrę.Panie tam śpiewające i grające były bardzo urodziwe ,jak z jakiegoś konkursu na miss.Wszystkie szatynki ,lub brunetki (pewno blondynek tam nie przyjmują).Panowie też niczego sobie ,ale powinnam pisać o muzyce.Na muzyce się nie znam ,ale bardzo mi się podobało i brawo biłam.Uczta dla ducha.
04 stycznia 2015 18:49 / 7 osobom podoba się ten post
ivetta

Byłam dziś na świetnym koncercie kolęd i pastorałek.Wykonany był przez chór i orkiestrę.Panie tam śpiewające i grające były bardzo urodziwe ,jak z jakiegoś konkursu na miss.Wszystkie szatynki ,lub brunetki (pewno blondynek tam nie przyjmują).Panowie też niczego sobie ,ale powinnam pisać o muzyce.Na muzyce się nie znam ,ale bardzo mi się podobało i brawo biłam.Uczta dla ducha.

Chyba przestanę czytać " Pochwalijki " podczas kosumowania kolacji a konkretnie kromki chleba z żółtym serem , bo mało co a udławiła bym się okruchem sera !!!........Kochanie , na muzyce znać się nie musisz , ważnym jest , że zauważasz urodę artystów a jeszcze ważniejsze , że kiedy trza brawo bijesz ! Niech kurna wiedzą , że kto jak kto , ale Polka się zna na rzeczy ! -:))))))))))
04 stycznia 2015 18:58 / 8 osobom podoba się ten post
didusia

Przeca ja żartowałam , ale gwoli racji  poszlam po obiedzie zwazyć się w międzyczasie wiadomo co a waga ruszyła na moja niekorzyść 20 dkg ,niemieckie 200 g do przodu0 gdzie tu sprawiedliwość ?  DDD

Powiem Ci ,że to te niemeckie wagi takie niby dokładne,a kłamią w żywe oczy...Wyjeżdżałam z domu ważyłam 59,5 kg oczywiście po porannych czynnościach,zważyłam się tu,też po porannych czynnosciach,a ta niemiecka małpa pokazała 62,2 kg !!  Nie wierz niemieckim wagom bo to kłamczuchy są :)))
04 stycznia 2015 19:04 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Powiem Ci ,że to te niemeckie wagi takie niby dokładne,a kłamią w żywe oczy...Wyjeżdżałam z domu ważyłam 59,5 kg oczywiście po porannych czynnościach,zważyłam się tu,też po porannych czynnosciach,a ta niemiecka małpa pokazała 62,2 kg !!  Nie wierz niemieckim wagom bo to kłamczuchy są :)))

Jak ja się cieszę ,że wreszcie wiem dlaczego nie jem a tyję -hurrrra
04 stycznia 2015 19:08 / 6 osobom podoba się ten post
didusia

Jak ja się cieszę ,że wreszcie wiem dlaczego nie jem a tyję -hurrrra

W Niemczech jest pewnie silniejsze przyciąganie ziemskie :))
04 stycznia 2015 19:12 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

W Niemczech jest pewnie silniejsze przyciąganie ziemskie :))

Masz racje w DE  wszystko takie " sztabil" .  DDD
05 stycznia 2015 03:35 / 1 osobie podoba się ten post
Zgadzam się z wami.
Wagi kłamią,ważą wg własnego widimisię.A już te niemieckie w szczególności.
Waga u mojej pdp pokazuje mi uprzejmie cyfrę,która mnie cieszy-niestety w naszej aptece też stoi sobie jakaś waga-i ta aptekarska zawsze pokazuje mi 2 kg więcej.
Dodam jeszcze,że ta waga u pdp uzależniona jest też od miejsca stania-w sypialni pokazuje tak,u mnie inaczej,w przedpokoju inaczej.Ale wyczaiłam miejsce,gdzie pokazuje mi najmniej i tylko tam się ważę.:)))
05 stycznia 2015 05:00 / 4 osobom podoba się ten post
ivetta

Byłam dziś na świetnym koncercie kolęd i pastorałek.Wykonany był przez chór i orkiestrę.Panie tam śpiewające i grające były bardzo urodziwe ,jak z jakiegoś konkursu na miss.Wszystkie szatynki ,lub brunetki (pewno blondynek tam nie przyjmują).Panowie też niczego sobie ,ale powinnam pisać o muzyce.Na muzyce się nie znam ,ale bardzo mi się podobało i brawo biłam.Uczta dla ducha.

Nie ma blondynek? bo ich uroda wymiata wszystkie inne: rude,szatynki,czarne.Dlatego ich nie ma, za duży kontrast ))))
05 stycznia 2015 07:01 / 5 osobom podoba się ten post
mleczko47

Nie ma blondynek? bo ich uroda wymiata wszystkie inne: rude,szatynki,czarne.Dlatego ich nie ma, za duży kontrast :-)))))

logika tez...
05 stycznia 2015 08:43
ORIM

kolejna wielbicielka Fb ha ha Ja nie mam tam konta 

Ja też nie chce.
Założyłam ale po 2 dniach mnie znudziło.
I nie zaglądam tam wcale. Chętnie bym usunęła ale nie wiem jak.
 
05 stycznia 2015 08:49
amelka

Ja też nie chce.
Założyłam ale po 2 dniach mnie znudziło.
I nie zaglądam tam wcale. Chętnie bym usunęła ale nie wiem jak.
 

a ja nie miaam fejsa dopóki nie wyjechaam do De bo mi było też nie potrzebne, ale moje dzieci mi załorzyły konto (zresztą nie ma tam mojego zdjęcia ani nazwiska) kontaktuję się z nimi o każdej porze dnia, teraz jest doba internetu, one mają go w telefonach i nie muszę sie umawiac na godzinę, żeby pogadac.
 
05 stycznia 2015 08:55
agamor

a ja nie miaam fejsa dopóki nie wyjechaam do De bo mi było też nie potrzebne, ale moje dzieci mi załorzyły konto (zresztą nie ma tam mojego zdjęcia ani nazwiska) kontaktuję się z nimi o każdej porze dnia, teraz jest doba internetu, one mają go w telefonach i nie muszę sie umawiac na godzinę, żeby pogadac.
 

Tak, ale na Skypie też można napisać co się chce i dzwonić za darmo.
Na Fb bałagan jakiś, każdy może wejść, czytać co napisałaś, oglądać zdjęcia itd.
To zbyt rozległe i publiczne zajęcie, jak dla mnie.
Ja lubię takie mniejsze, uporządkowane i w miarę zamknięte "kontakty".
 
05 stycznia 2015 08:58
amelka

Tak, ale na Skypie też można napisać co się chce i dzwonić za darmo.
Na Fb bałagan jakiś, każdy może wejść, czytać co napisałaś, oglądać zdjęcia itd.
To zbyt rozległe i publiczne zajęcie, jak dla mnie.
Ja lubię takie mniejsze, uporządkowane i w miarę zamknięte "kontakty".
 

masz rację, zdjęć nie mam, kontaktów baaaaardzo malutko, mniej mi ciągnie neta, za którego płacę sama, i nie nzaywam się jak się nazywam, tylko do kontaktów z dzieciakami
05 stycznia 2015 08:59 / 1 osobie podoba się ten post
Amelelko,tylko jeśli udostępniasz publicznie-to wszyscy mogą o tobie poczytać i twoje zdjęcia pooglądać.
05 stycznia 2015 09:40
mleczko47

Nie ma blondynek? bo ich uroda wymiata wszystkie inne: rude,szatynki,czarne.Dlatego ich nie ma, za duży kontrast :-)))))

Mam rozumieć ,ze należysz do grona blondynek.Ja do nich nic nie mam ,ale zawsze podobaja mi się osoby z ciemnymi włosami(panowie).
Wygląd zewnętrzny jest wazny , ale to jakby opakowanie ,a liczy się zawartość.