Alez proszę Cię bardzo.
Frytki z serdeli:
Te rybki, z których robiłam a la frytki , to serdele. Z nich też robi się anchios. Kupiłam świeże i takie ok.12 cm. Oderwałam główki (niepotrzebnie) i wraz z nimi wyszła taka mała kiszeczka. Osuszone ręcznikiem papierowym, obtoczyłam w mące. Wrzucałam na rozgrzany olej, tak jak smaży się frytki. Gdy były , przy brzuszku zarumienine , wyjmowałam na ręcznik papierowy. posypałam lekko sola i zajadałysmy z Pdp az sie skończyły :(.
Marmolada z pomarańczy ( porcja na 4 słoiczki po dżemie):
1 kg pomarańczy bez skórki ( trzeba kupic ok 2 kg0, 0,75 dag cukru, łyżka masła, obcjonalnie skórki z 1 pomarańczy.
Obrane pomarańcze pokroiłam w dośc drobna kostkę, skórki też cienitkie krótkie paseczki. Wymieszałam to z cukrem i gotowałam , nie mieszając w garnku z teflonem. Trwało to 2,5 godz. dostosowywałam moc grzania, zeby nie "uciekło' , ale cały czas bulgotało.W trakcie, dodałam łyżke masła. No a pózniej goracą masę w wyparzone słoiczki, zakręciłam i do góry dnem. Jeden słoiczek już opróżniony.
W tym tygodniu będę eksperymentowała z pomidorami, bo jest tutaj bardzo dużo odmian i też robią z nich różne rzeczy.
