Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #3

17 marca 2015 11:58 / 1 osobie podoba się ten post
Ziemniaki ,ryba w sosie koperkowo-śmitanowo-cytrynowym ,jakaś tam surówka. Na deser bomba kaloryczna raz na miesiąc -bita smietana czekoladowa z posmakiem ,czyli troszeczke likieru pomarańczowgo francuskiego.
17 marca 2015 12:37 / 4 osobom podoba się ten post
hahaha wtorek, nie musze sie zastanawiac co gotowac. Od kilku miesiecy w kazdy wtorek placki ziemniaczane dla przyjaciela corki babci(70 lat zakrecony facet, byly nauczyciel matematyki). Dzien wczesniej przynosi mi odwazone ziemniaki i we wtorek przychodzi na obiad z waga , aby te placki owazyc hahaha. Dla mnie , babci i dziadka rosol, ktory bardzo lubimy, corka tez lapie sie na zupke. Mam tak zakrecona rodzinke , ze czasem mam wrazenie, ze oni wszyscy sa demencyjni ale bardzo mili.
17 marca 2015 12:39 / 2 osobom podoba się ten post
U mnie dzis rybka zpaczki upieczona ziemniaczki piurre i szpinak na deser jogurt owocowy i sklanka wody:)
 
17 marca 2015 13:02 / 4 osobom podoba się ten post
Babcia :rosół +ziemniaki + zmiksowany gulasz + deser a ja ryz z warzywami + Curry +pierś z kurczaka
17 marca 2015 14:11 / 3 osobom podoba się ten post
A u mnie po staremu, kiełbaski smażone, puree i kapusta duszona.
17 marca 2015 14:48 / 3 osobom podoba się ten post
Obiad dla leniwych czyli zupka warzywna z malutkimi klopsikami z wczorajszego mięsa mielonego co by sie nie zmarnowało. Nawet było dobre i co najważniejsze Omci smakowało, bo ja to wszystko żerna jestem oczywiście w granicach rozsądku.
17 marca 2015 15:27 / 2 osobom podoba się ten post
didusia

Amelka co masz na myśli -ziemniaki tartre zasmażane?

Ziemniaki podgotowane w mundurkach. nastepnie obrane z cienkiej skorki.
Zetrzec na tarce na grubych okach. Posolic, pieprzyc, wymieszac i smazyc na goracym oleju lub masle klarowanym tak jak placki ziemniczane.
W tej restaurant byly ale z calkowicie ugotowanych ziemniakow. Ale ja zrobilam "po swojemu".
17 marca 2015 16:54 / 4 osobom podoba się ten post
amelka

1. Poledwica wolowa srednio wysmazona,
2. grillowane warzywa-papryka, marchew, cebula, baklazan
3. ziemniaki tarte zasmazane.
 
Danie "zerznelam" z restauracji.
Kawa na deser i szarlotka moja.

Amelko,ponieważ to co serwujesz jest na pewno pyszne powinnas napisać :
1. Polędwiczka wołowa....
2. Grillowane warzywka- papryczka,marcheweczka,cebulka,bakłażanek
3. ziemniaczki tarte ...... :)))))
Danie zerżnęłam z restauracyjki,na deserek kawka i szarloteczka,moja :))))
17 marca 2015 18:37 / 1 osobie podoba się ten post
Podpowiedzcie mi, co można zrobić na najbliższe 4 dni.
Ostatnie czterodniówki to robiłem:
-bigos
-fasolkę po bretońsku
- żurek na białej kiełbasie
-gulasz z żołądków
Na razie nie mam ochoty na paprykę nadziewaną, ani na kapustę z grochem.
Czekam na propozycje.
17 marca 2015 18:50 / 1 osobie podoba się ten post
Rosół??? :)
17 marca 2015 18:52 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Rosół??? :)

Rosołu nie będę jadł przez cztery dni! Rosołek jest zarezerwowany wtedy - kiedy Ona jest ze mną! 
17 marca 2015 18:55
Aha....
17 marca 2015 19:07
leni

hahaha wtorek, nie musze sie zastanawiac co gotowac. Od kilku miesiecy w kazdy wtorek placki ziemniaczane dla przyjaciela corki babci(70 lat zakrecony facet, byly nauczyciel matematyki). Dzien wczesniej przynosi mi odwazone ziemniaki i we wtorek przychodzi na obiad z waga , aby te placki owazyc hahaha. Dla mnie , babci i dziadka rosol, ktory bardzo lubimy, corka tez lapie sie na zupke. Mam tak zakrecona rodzinke , ze czasem mam wrazenie, ze oni wszyscy sa demencyjni ale bardzo mili.

A co jak placki za ma lo ważą ?
17 marca 2015 19:16 / 1 osobie podoba się ten post
lonia, on chce wiedziec ile dokladnie zjada hahaha.on ma takie zawirowania, ze hej. Ostatnio jechal rowerem na drugi koniec miasta gdzie mieszka, z bretfana pelna tluszczu i kosci. Pooblizywal sobie. Mnie tu juz nic nie zdziwi, choc przyznam , ze czasem zaskakuje. Tak powaznie to nie ma sie czemu dziwic, przez cale zycie w tym domu byly kartpfle, marchewka, mleko , maslo i chleb, czasem miod. Ostatnie lata jak babcia nie mogla juz gotowac, to corka ich zywila ciastem kupowanym w sklepie.W tym roku zrobilismy z moim przyjacielem dla wszystkich Wigilie i Swieta Bozego Narodzenia. Nie uwierzycie, ale corka sie rozplakala i dziekujac, powiedziala, ze pierwszy raz w zyciu mieli na swieta tyle jedzenia. Bardzo dobrzy z nich ludzie i pieniedzy tez tu nie brakuje,ale jseli chodzi o jedzenie, to jest to ostatnia rzecz jakiej potrzebuja. Od kiedy tu jestem jest inaczej i ciesze sie z tego:)
17 marca 2015 19:19
Marta

Ivanilia mnie zainspirowała: makaron z sosem szpinakowym,na wierzch kawałki smażonego łososia.

O ...... to  będzie obiadek dla mnie na najbliższy piątek
dla PDP upichcę coś innego, bo nie lubi ryb, ani szpinaku.