hahaha wtorek, nie musze sie zastanawiac co gotowac. Od kilku miesiecy w kazdy wtorek placki ziemniaczane dla przyjaciela corki babci(70 lat zakrecony facet, byly nauczyciel matematyki). Dzien wczesniej przynosi mi odwazone ziemniaki i we wtorek przychodzi na obiad z waga , aby te placki owazyc hahaha. Dla mnie , babci i dziadka rosol, ktory bardzo lubimy, corka tez lapie sie na zupke. Mam tak zakrecona rodzinke , ze czasem mam wrazenie, ze oni wszyscy sa demencyjni ale bardzo mili.
Dla 5 osob obiad wyczyniasz?
A za ile Tobie placa?
Moze i wscibskie pytanie-bo nie ja przecie
