Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #4

31 maja 2015 11:36 / 2 osobom podoba się ten post
U mnie dziś Kasseler,kapusta kiszona i ziemniaki .Na deser lody owocowe.
31 maja 2015 11:42
teresadd

Rosół wołowy z maltaszami.A jak pachnie.Bajka.

Czasami ktoś potrafi tak obrzydzić jakąś portawę ,że zostaje uraz .Ja jak przeczytałam co masz na obiad to już widziałam oczami wyobrazni .
Rosołek z jednej  łyżeczki  ze słoiczka i jeden  małlltaszen .Tak kiedyś kazała mi PDP gotować .Ja tego nigdy nie jadłam ,bo dla mnie było nie jadalne i co to za obiad..Myślę ,że u Ciebie to trochę inaczej wygląda.
31 maja 2015 11:47
Jak w ogóle mozna sprofanowac rosołek,wołowy w dodatku jakimiś niemieckimi pseudo pierogami???????Toż pogaństwo istne ,rozpacz i poruta!!!Tylko makaronik ,najlepiej domowy:):):):)Jedyny wyjątek to rosół z kołdunami:)
 
31 maja 2015 11:54 / 4 osobom podoba się ten post
Młoda kapustka z białą kiełbaską i ziemniaczki. A na deser przychodzi następna przyjaciółka profesora i coś ze sobą przytacha. Kurcze, chyba dyżury mają
31 maja 2015 12:02 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Młoda kapustka z białą kiełbaską i ziemniaczki. A na deser przychodzi następna przyjaciółka profesora i coś ze sobą przytacha. Kurcze, chyba dyżury mają

Musi, branie całe życie miał Profesore:):):):)Dla Ciebie lepiej-masz luz na ten czas:)
31 maja 2015 12:29 / 2 osobom podoba się ten post
Młode ziemniaczki, szpinak, jajka sadzone i surówka z rzodkiewek z jogurtem.
Do kawy mam wczoraj zrobioną Pavlovą. Odchudzać będę się, jak ją całą zjem.
31 maja 2015 12:38 / 4 osobom podoba się ten post
ivetta

Czasami ktoś potrafi tak obrzydzić jakąś portawę ,że zostaje uraz .Ja jak przeczytałam co masz na obiad to już widziałam oczami wyobrazni .
Rosołek z jednej  łyżeczki  ze słoiczka i jeden  małlltaszen .Tak kiedyś kazała mi PDP gotować .Ja tego nigdy nie jadłam ,bo dla mnie było nie jadalne i co to za obiad..Myślę ,że u Ciebie to trochę inaczej wygląda.

No nie pornografii nie ma.Kupiłam wołowe na zupę bez kości ,gotowałam od rana .Dołożyłam marchewkę ,selera a cebulę przypieklam w rondelku bo kuchnia na prąd.Na koniec pora ,i magii zielone z ogródka.I pietruszka zielona. Maltasze sama zrobiłam z mięsa wołowego.Pyyyszne było i na jutro mam też.Smacznego.
31 maja 2015 12:39 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Rosół wołowy z maltaszami.A jak pachnie.Bajka.

Nie wiem, do czego to odnosisz, ale ...
Bajka pachnie jak wieczór jesienny w domu, gdzie cała rodzina jest w komplecie - i masz to poczucie bezpieczeństwa i niezbitą pewność, że jesteś na właściwym miejscu w odpowiednim czasie.
Pachnie miłością i akceptacją.
31 maja 2015 12:44 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

Nie wiem, do czego to odnosisz, ale ...
Bajka pachnie jak wieczór jesienny w domu, gdzie cała rodzina jest w komplecie - i masz to poczucie bezpieczeństwa i niezbitą pewność, że jesteś na właściwym miejscu w odpowiednim czasie.
Pachnie miłością i akceptacją.

Różne miałam miejsca pracy ,ale tu gdzie jestem naprawdę czuję się jak w domu.A rosołek jest ugotowanych taki jak w domu.No może z tą bajką przesadziłam ,a lubię dobre smaki i tak jakoś mi się napisało.                                                                                                               Do Kasi 63 .Rosół jakikolwiek ,pomidorowa,czy czernina to u mnie z ziemniaki.Makaronu nie lubię w ogóle.A maltaszki były na prośbę mojej PDP z tej radości ,że zaczęła mówić pojedyncze słowa.Smacznego .
 
 
 
 
 
 
31 maja 2015 13:22 / 4 osobom podoba się ten post
Właśnie jesteśmy przy rosołku mniam...W moim mnóstwo zielonej pietruszki a u kogo innego bez tej " trawy"
Oszszz przecież rosół bez pietruszki nie istnieje....
31 maja 2015 13:56 / 2 osobom podoba się ten post
Sauerbraten,ziemniaki,kapusta czerwona z wtartym jabłkiem.
Na deser mus smietankowo-malinowy udekorowany wisniami bo malin zabrakło.
Do popicia babcia chciała karamalz.
31 maja 2015 15:02
Zostałam dzis poczęstowana małymi holenerskimi ziemniaczkami al dente. jedną łyżką klopsików rozdziabanych mielonych z kaparami i dwoma plasterkami ogórka konserwowego.Szef kuchni powiedział ,że mam mówić co chce to on to kupi-zobzczyy ,pozyjemy.
31 maja 2015 15:41 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Sauerbraten,ziemniaki,kapusta czerwona z wtartym jabłkiem.
Na deser mus smietankowo-malinowy udekorowany wisniami :-) bo malin zabrakło.
Do popicia babcia chciała karamalz.

Basia nie rozgryzłam tego obiadu, te ziemniaki to są czymś polane? A co to za pieczeń, matko nie spotkałam się z tym.....
i to do picia, co to?
31 maja 2015 15:50 / 1 osobie podoba się ten post
Mam propozycję-jak juz piszecie po niemiecku nazwy potraw ,to piszcie w nawiasie po polsku:):)
Agamor-mi sie to Sauerbraten z kwaśną pieczenia kojarzy ,ale tylko kojarzy:)Może taka w marynacie z dodatkiem octu?
31 maja 2015 15:54 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Mam propozycję-jak juz piszecie po niemiecku nazwy potraw ,to piszcie w nawiasie po polsku:):)
Agamor-mi sie to Sauerbraten z kwaśną pieczenia kojarzy ,ale tylko kojarzy:)Może taka w marynacie z dodatkiem octu?

no ta pieczeń też tak mi sie kojarzy, ale kwaśna....???
i chyba tym sosem z tej pieczenie były polane ziemniaki (widziałam foto) a i tak nie jestem w stanie rozgryźć co to.....