Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #4

31 maja 2015 16:36 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Mam propozycję-jak juz piszecie po niemiecku nazwy potraw ,to piszcie w nawiasie po polsku:):)
Agamor-mi sie to Sauerbraten z kwaśną pieczenia kojarzy ,ale tylko kojarzy:)Może taka w marynacie z dodatkiem octu?

Jadlam to ostatnio. Corka przyniosla na obiad. Mieso ze swiniaka, wgl nie miala smaku, sos mial ale on byl taki cierpki i kwasny... I tutaj jedza to z makaronem.
31 maja 2015 16:56 / 2 osobom podoba się ten post
bo to własnie kwaśna pieczeń,mięso koniecznie leżakuje tydzień w zalewie octowej,potem obsmaża się i podlewa wodą z dodatkiem marynaty,dusi do miękkości,wychodzi kwaśny sos,u mnie podaje się do tego kluski i żurawinę na słodko.TTo jest specjalnośc pana domu i takie specjały robi on.
31 maja 2015 20:52
kurde, niestety na tym wyjeździe niczym się nie pochwalę.
31 maja 2015 22:15 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

Basia nie rozgryzłam tego obiadu, te ziemniaki to są czymś polane? A co to za pieczeń, matko nie spotkałam się z tym.....:-(
i to do picia, co to?

Sorry,w ciągu dnia nie wchodzę na neta.

Kiedyś tu była rozwiazana "zagadka" tej pieczeni.
Teresa ją świetnie opisała.

Napisałam po niemiecku,bo nie znam polskego odpowiednika,a nie jestem zwolennikiem opisowego przedstawiania rodem z Top Chefa

A do picia: piwo karmelowe

31 maja 2015 22:41 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Mam propozycję-jak juz piszecie po niemiecku nazwy potraw ,to piszcie w nawiasie po polsku:):)
Agamor-mi sie to Sauerbraten z kwaśną pieczenia kojarzy ,ale tylko kojarzy:)Może taka w marynacie z dodatkiem octu?

Kasiu, Sauerbraten to powinna być wołowina marynowana w zalewie winno-octowo-przyprawowo-warzywnej, obsmażona, a potem pieczona lub duszona. Ogólnie można zjeść, szczególnie, gdy nie ma się jakiegoś obrzydzenia do kwaśnego posmaku w jedzeniu ;). Mięso jest niezwykle kruche i miękkie, rozpada się w zasadzie.
Pieczeń na kwaśno można to nazwać po naszemu ;).

W Bawarii jest też coś, co nazywa się Surbraten i jest to peklowana wieprzowina, którą robi się jak normalną pieczeń wieprzową. 
Jakby któras miała coś takiego zrobić z zamiarem konsumpcji, to polecam dokładne wymycie mięsa, nawet jego wymoczenie, bo ilość soli w cm2 mięsa przekracza zazwyczaj wszelkie dopuszczalne normy i normalny człowiek nie jest w stanie tego jeść. Ja nazywam to lizaniem solniczki na obiad ;).
Surbraten to pieczeń wieprzowa z mięsa peklowanego.
Cudnie, nie :D?
31 maja 2015 22:45 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

Kasiu, Sauerbraten to powinna być wołowina marynowana w zalewie winno-octowo-przyprawowo-warzywnej, obsmażona, a potem pieczona lub duszona. Ogólnie można zjeść, szczególnie, gdy nie ma się jakiegoś obrzydzenia do kwaśnego posmaku w jedzeniu ;). Mięso jest niezwykle kruche i miękkie, rozpada się w zasadzie.
Pieczeń na kwaśno można to nazwać po naszemu ;).

W Bawarii jest też coś, co nazywa się Surbraten i jest to peklowana wieprzowina, którą robi się jak normalną pieczeń wieprzową. 
Jakby któras miała coś takiego zrobić z zamiarem konsumpcji, to polecam dokładne wymycie mięsa, nawet jego wymoczenie, bo ilość soli w cm2 mięsa przekracza zazwyczaj wszelkie dopuszczalne normy i normalny człowiek nie jest w stanie tego jeść. Ja nazywam to lizaniem solniczki na obiad ;).
Surbraten to pieczeń wieprzowa z mięsa peklowanego.
Cudnie, nie :D?

Miałam przyjemność próbowania tego <specjału> i NIE, NIE,NIE!!! dla koneserów...

31 maja 2015 23:02
scarlet

Miałam przyjemność próbowania tego <specjału> i NIE, NIE,NIE!!! dla koneserów...

Scarlet, ale które "NIE, NiE, NIE" :D?
Wg mnie Sauerbraten da się zjeść, dobrze zrobione jest całkiem dobre, a Surbraten.., no cóż, ja powiedziałam, że zrobić mogę, ale jeść nie muszę ;).
31 maja 2015 23:07
salazar

Scarlet, ale które "NIE, NiE, NIE" :D?
Wg mnie Sauerbraten da się zjeść, dobrze zrobione jest całkiem dobre, a Surbraten.., no cóż, ja powiedziałam, że zrobić mogę, ale jeść nie muszę ;).

Salazar, zadne mięsko na kwasno to nie moje klimaty!!
Ja jadłam wołowinkę, rozpływała się w ustach, ale ten kwaśny smak , nieee...
Zostanę przy tradycyjnym przyrządzaniu..
01 czerwca 2015 07:32 / 1 osobie podoba się ten post
Racuszki sereowe.jogurt owocowy,woda do picia!!
01 czerwca 2015 09:43 / 1 osobie podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Racuszki sereowe.jogurt owocowy,woda do picia!!

A nie można by tak od końca zacząć ?......najpierw picię do wody a pózniej się za racuszki zabrać ?
01 czerwca 2015 09:48 / 1 osobie podoba się ten post
Jeżyki, makaron, warzywa duszone. Woda mineralna do picia. Pdp miseczkę płatków albo pudding Paula.
01 czerwca 2015 09:49 / 5 osobom podoba się ten post
Kilogram truskawek z bitą śmietaną.
01 czerwca 2015 10:58
Gosiap

Jeżyki, makaron, warzywa duszone. Woda mineralna do picia. Pdp miseczkę płatków albo pudding Paula.

Co to te jeżyki???
01 czerwca 2015 10:59 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Kilogram truskawek z bitą śmietaną.

Sama!
01 czerwca 2015 11:03 / 2 osobom podoba się ten post
Ja mam placki z gotowanych ziemniaków ,sos pieczarkowy i surówka.