dzien dobry - taki sposob wymysliłam na nudę,że dopiero przed paroma minutami siadłam do lapka.To sie nazywa metoda:lol3:tak to mozna na szteli pracować.:brawo1:
Kluchy i słoninki jak najbardziej ale niestety baaardzo,baaardzo rzadko:)

dzien dobry - taki sposob wymysliłam na nudę,że dopiero przed paroma minutami siadłam do lapka.To sie nazywa metoda:lol3:tak to mozna na szteli pracować.:brawo1:
To się pochwal co to za metoda. Ja też różności wymyślam, ale wciąż mi mało. :podlewanie kwiatkow:
Tak wygląda moje jedzenie zazwyczaj:)
Kluchy i słoninki jak najbardziej ale niestety baaardzo,baaardzo rzadko:)
No to jak żyć?
Na takim jedzeniu to i dżdżownica by się w końcu wykończyła.
Lubię pomidorki i bryndze ale do przegryzienia
a nie na obiad :fastfood:
Prosta i wyjątkowa.Ale uzalezniona od stanu zdrowia pdp. Do obiadu robie to co mam na cały dzień zaplanowane. Po obiedzie i po południowej drzemce mojej Pani jedziemy na wycieczkę.Wczoraj bylismy długo a dzisiaj z uwagi na temperature (gorąco) wróćiłysmy wczesniej.Jutro jedziemy a wrocimy wieczorem.Potem tylko prysznic i łóżko. I tak dzien ucieka.
To nie obiad to przekąska:)
I nie dzisiejsza tylko wczorajsza,a że uwieczniłam ją na fotce to wkleiłam:)
Ja tam się nie nudzę .Mam różne rzeczy do czytania ,mam internet,a przede wszystkim jestem w pracy,więc kiedy tu się nudzić.:chaplin:
No!!!!
bo już miałem napisać
że nie ożeniłbym się z Tobą jakbyś mi takie obiady miała sewować :yeah::lol1:
(oczywiście odbierz to jako żart)
No słuchaj
Ja jestem wprawdzie wolny, ale już zarezerwowany
ale w sprawie kiecki to zawsze mogę doradzić :)))))))