(Nie) jestem opiekunką...

10 maja 2015 21:34
emilia

Kogo boli ???? Chyba, ze nie umiem czytac ...

No tych co mówią co  to za matka co dzieci zostawia
10 maja 2015 21:41
emilia

Daj spokoj, nie wdawajmy sie w oceny i dywagacje. To jest blog. Niech dziewczyna pisze spokojnie i szczerze. Jak zacznie sie dyskutowanie co lepsze, to skonczy sie blog ... Ale mnie tam rybka, ja podziwiam dziewczyne za to wlasnie, ze nie narzeka, potrafi polaczyc prace z reszta, a jak to robi - jej sprawa.

Nie wdaję sie w żadne oceny ani dywagacje.
To są moje przemyślenia dowodzące że blog skłania do refleksji...    
 
 
10 maja 2015 21:45 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Nie wdaję sie w żadne oceny ani dywagacje.
To są moje przemyślenia dowodzące że blog skłania do refleksji...    
 
 

Ja wiem, że to nie jest dobre, dla mnie trochę łatwiejsze to fakt, wolę uniknąć wielkiego płaczu, ale jak przyjeżdżam nawet za drzwi nie wyjdę bo goni za mną. coś za coś, za wszystko w życiu przyjdzie.....
15 maja 2015 22:04 / 11 osobom podoba się ten post
Rano... Nie pisałam od razu bo do tej pory ciężko mi to ubrać w słowa, napiszę może nieskładnie, ale inaczej się nie da. to był jedyny raz kiedypołakałam w tej pracy, i to nie przez to, że ktoś mi coś zrobił, ale z bezsilności i nie wiem z czego jeszcze. Opiekunem prawnym Damy był pasierb mieszkający na drugim końcu DE, od czasu do czasu z litości odwiedzała ją siostrzenica z Hindusem mężem, która tak naprawdę rodziną nie była. Z racji tego, że oboje byli czynni jeszcze zawodowo to opiekunka była osobą decydującą o wszystkim. Tak więc odczekawszy do godziny 10 tej rano postanowiłam w końcu dobudzić Damę, co okazało się zadaniem ciężkim do wykonania. Otworzyła w końcu oczy, ale każda próba podniesienia kołdry celem przebrania kończyła się wyciem dosłownie. mam dreszcze nawet jak to pisze. Odkryłam ją w końcu, delikatnie próbuję ściągnąć papucie do spania, ale nie idzie, jakby przyrośnięte. wzięłam trochę wody przegotowanej zmoczyłam te wełniane papucie, w końcu zdjęłam je a pod nimi czarne place na piętach,Boże tych pięt już nie było, po bokach stóp. Podłoga zbliżyła się do mnie szybko, choć wrażliwa nie jestem. dociągłam się do telefonu, ale z tego szoku to tylko potrafiłam siostrzenicy pdp powiedzieć, że mają przyjechać . Powiedziała ze mąż za godzinę będzie to przyjadą. Z płaczem zdjęłam Damie spodnie żeby jej przebrać pieluchomajtki i znowu spotkanie mojego siedzenia z podłogą... Na biodrze wielka rana, jeśli można tak to nazwać, wielkości męskiej dłoni, głęboka do kości pozakrywana wkładkami, lejąca sie ropą, krwią i Bóg wie czym jeszcze. znowu brnę do telefonu, i mówię, że mają przyjechać natychmiast. Przyjechali zobaczyli, teraz ja ich musiałam z podłogi zbierać. Bez zastrzyków przeciwbóllowych nie dało się kobiety ruszyć. Karetka przed tym jeszcze policja i zdjęcia i szpital. Lekarze, którzy po 25 lat pracowali nie widzieli jeszcze takich odleżyn. Stopy zmumifikowane, biodro nie do zamknęcia, sepsa, gangrena. I ja w tym wszystkim, trzeci raz na wyjeżdzie w sumie po przepracowanym miesiącu w Niemczech. Burdel przy tym to pikuś chyba by był tak sobie teraz myślę... No, to macie, jak chciałyście było się dopominać, było???  
 Lekarze mogli tylko oczyścić ranę ze zgniłej i obumarłej tkanki. Gdyby Dama przeżyła nie wiedziano jak zamknąć tą dziurę, ze względu na tak dużu ubytek wszystkiego, stopy trzeba by było amputować. Jak odwiedzaliśmy Damę traktowani byliśmy jak współsprawcy. Pdp przeżyła jeszcze tydzień, raz odzyskała przytomność, i na pytanie dlaczego nic nikomu nie powiedziała stwierdziła, że się wstydziła. Gdybym przyjechała dzień póżniej znalazłabym trupa.
15 maja 2015 23:11 / 7 osobom podoba się ten post
Tak, historia ta nauczyła mnie ograniczonego zaufania zarówno do rodaczek jak i do rodzin pdp, teraz jak tylko widzę zmianę na skórze proszę o lekarza. Nie bierzmy się same za pielęgnację odleżyn, nikt nam za to nie podziękue, a jak pójdzie to nie w tą stronę to jeszcze kryminałem śmierdzi.
15 maja 2015 23:14
Zmieniałam Polkę, która siedziała tam z dwoma przerwami półtora roku. 
15 maja 2015 23:24 / 8 osobom podoba się ten post
Brak kontroli ze strony rodziny dlatego ja wszystko zgłaszam, i od progu informuję, że ja za takie rzeczy jak rany odpowiedzialności nie biorę, co jak wam później napiszę wcale mi na złe nie wyszło. dalej jednak już tak drastycznie nie będzie.
Na następną część. pt. Bawaria/po jakiemu to to??? zapraszam za parę dni, kiedy będę już w Menden.
15 maja 2015 23:27 / 3 osobom podoba się ten post
Gocha1981

Tak, historia ta nauczyła mnie ograniczonego zaufania zarówno do rodaczek jak i do rodzin pdp, teraz jak tylko widzę zmianę na skórze proszę o lekarza. Nie bierzmy się same za pielęgnację odleżyn, nikt nam za to nie podziękue, a jak pójdzie to nie w tą stronę to jeszcze kryminałem śmierdzi.

Brak słow na takie zmienniczki jak mozna było dopuscic do czegos takiego!!Masz Gosiu ciezka szkołe no i przezycia!!Ale jestes silna!!Dazysz do celu!!Nie tracac przy tym ze cos ci umyka bo krutkie wyjazy super jestes!!
15 maja 2015 23:48 / 7 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Brak słow na takie zmienniczki jak mozna było dopuscic do czegos takiego!!Masz Gosiu ciezka szkołe no i przezycia!!Ale jestes silna!!Dazysz do celu!!Nie tracac przy tym ze cos ci umyka bo krutkie wyjazy super jestes!!

Już różnie myslałam. Pewnie najpierw próbowała sama leczyć, póżniej jak było już za późno to tylko patrzyła jak zjechać, firma po tym nie mogła się z nią skontaktować, rodzina niemiecka chciała sprawę o ściganie założyć, zrezygnowali, bo chyba też czuli się winni, pomogłam ze sprawami pogrzebowymi i pojechałam do domu. ale nie zapomniałam, jeszcze...
16 maja 2015 07:23
Gocha1981

Już różnie myslałam. Pewnie najpierw próbowała sama leczyć, póżniej jak było już za późno to tylko patrzyła jak zjechać, firma po tym nie mogła się z nią skontaktować, rodzina niemiecka chciała sprawę o ściganie założyć, zrezygnowali, bo chyba też czuli się winni, pomogłam ze sprawami pogrzebowymi i pojechałam do domu. ale nie zapomniałam, jeszcze...

Życie pisze nieprawdopodobne scenariusze.
Wtrącam się tylko po to, żeby powiedzieć, że i ja czytam.
16 maja 2015 08:04 / 2 osobom podoba się ten post
Gocha1981

Brak kontroli ze strony rodziny dlatego ja wszystko zgłaszam, i od progu informuję, że ja za takie rzeczy jak rany odpowiedzialności nie biorę, co jak wam później napiszę wcale mi na złe nie wyszło. dalej jednak już tak drastycznie nie będzie.
Na następną część. pt. Bawaria/po jakiemu to to??? zapraszam za parę dni, kiedy będę już w Menden.

To woła o ''pomstę do nieba'' ! płakac śię chce, kim jest Ta zła kobieta, która do takiego stanu doprowadziła swoją Podopieczną.
To śię nie da ubrac w słowa! ja jestem w szoku!.
16 maja 2015 10:32 / 6 osobom podoba się ten post
Benita

Życie pisze nieprawdopodobne scenariusze.
Wtrącam się tylko po to, żeby powiedzieć, że i ja czytam.

Dziękuję, dobrze wiedzieć, przyznam, że w ciągu tego półtora roku mojej przygody opiekunkowej kilka dziwnych rzeczy mnie spotkało. Z każdego wyjazdu staram się coś dobrego wyszperać, wmawiam sobie, że zrobiłam wszystko co mogłam, kobieta do samego końca była czysta i na środkach przeciwbólowych umarła jak człowiek.
16 maja 2015 10:36
Gocha1981

Dziękuję, dobrze wiedzieć, przyznam, że w ciągu tego półtora roku mojej przygody opiekunkowej kilka dziwnych rzeczy mnie spotkało. Z każdego wyjazdu staram się coś dobrego wyszperać, wmawiam sobie, że zrobiłam wszystko co mogłam, kobieta do samego końca była czysta i na środkach przeciwbólowych umarła jak człowiek.

To pisz.
Dobrze mieć świadomość - co nam jeszcze może się przydarzyć.
Dobrze, że jesteś.
16 maja 2015 10:37 / 5 osobom podoba się ten post
Ona_Lisa

To woła o ''pomstę do nieba'' ! płakac śię chce, kim jest Ta zła kobieta, która do takiego stanu doprowadziła swoją Podopieczną.
To śię nie da ubrac w słowa! ja jestem w szoku!.

Nie darzyłam tej pdp zbytnią sympatią, bo ona bardzo wyniosła była, ale cały dzień oczy mokre miałam jak można tak upodlić człowieka i uciec.
16 maja 2015 13:28
Gocha1981

Nie darzyłam tej pdp zbytnią sympatią, bo ona bardzo wyniosła była, ale cały dzień oczy mokre miałam jak można tak upodlić człowieka i uciec.

Taki ktos, nie powinien już więcej byc opiekunką!