Kobietko, nie zrażaj się tymi przepychankami na forum...kłótnie bywają konstruktywne...byle nie za często..
Kobietko, nie zrażaj się tymi przepychankami na forum...kłótnie bywają konstruktywne...byle nie za często..
Ewuś, nie zrażam się, ale przykro mi, kiedy ludzie, których naprawdę bardzo lubię nie dogadują się. Konstruktywnie - tak, ale nie kłócić się, tylko rozmawiać. A po ciężkim dniu wolałabym się pośmiać i zapomnieć choć na chwilę o pracy, a nie zastanawiać się kto co napisał. Luzik, mam nadzieję, że dziś wieczorem - o ile będę miała siłę się dowlec - np. Paolo zaprosi na lampkę wina......
Dziś Paulo robi imprezę pożegnalną Malinie.....ja już się czuję zaproszona.....szykuje się ubaw po pachy......będziesz się dziś śmiać, tylko uważaj na szczęki, żeby ze stawów nie powylatały....
Ja juz chce do domuuuu:(:(
A nie jesteś.....?
Nieeeee. Ja tu jestem tak jakby w pracy:(
Ależ musi Tobie być źle ! No, ale tak jakby masz powód, żeby być "tu", a nie w domu :yo:
Ale wrócisz przecież :-)
Pewnie ze tak:):) Jak wszystko bedzie ok to w sobote wracam:)