Pochwalijki #2

04 lipca 2015 10:02 / 1 osobie podoba się ten post
terka8

Mam w okolicy piękne jeziora.Tylko dzięki uprzejmości koleżanki z Polski mogłam choć raz zobaczyć.Pożyczyła mi rower.Syn podopiecznej udaje,że nie wie o co chodzi kiedy pytam o rower.:dokucza:

Ja tu nie mam jezior niestety a rower mi mają naprawić. Dwa stoją w piwnicy, wiec jest nadzieja?
04 lipca 2015 10:12 / 11 osobom podoba się ten post
Komu niby ma się w głowie nie mieścić to,że ktoś ma kilka tudzież kilkanaście dzieci i jest wykształcony?!!!
No faktycznie kurna wyczyn na miarę światową........z jednej strony zasługuje na pulicera a z drugiej na czerwony pantofelek.
W głowie to się mordowanie i gwałcenie dzieci nie mieści,a nie coś,co jest normalnością.
Miliony kobiet jest porządnie wykształcona i na dodatek osiągają sukces w SWOIM zawodzie,-do tego mają dzieci i kochających mężów........więc jednym słowem wszystko równo pod kopułą.......i nie skrzeczą o tym na lewo i prawo bo nie mają takiej potrzeby.
W moim mieście jest dzielnica gdzie kobiety mają po kilkanaście dzieci i też każde z innym facetem......kapelusz z głowy.....bez dwóch zdań.
Zastanówcie się czasem co wypisujecie bo czasem aż w dołku ściska jak się czyta........ani to śmieszne ani tragiczne:(
DO NIKOGO TU NIE 'PIJĘ" i na głupie komentarze też odpowiadać nie będę.......ale gdybym puszczała się z każdym facetem który mówił mi że mnie kocha to miała bym drużynę piłkarską razem z ławką rezerwową.......wtedy dopiero zasługiwała bym na szacunek.
04 lipca 2015 10:45 / 4 osobom podoba się ten post
Pochwalam się, że pelargonie z ubiegłego roku, których nie wyrzuciłam mają przepiękne liście i mnóstwo dorodnych i pełnych kwiatów.
Wstawiłam je do piwnicy, razem z donicami. W tym roku w lutym wystawiłam przy okenie na tarasie. Dosypałam tylko nieco ziemii i nawoziłam Osmokote.
Moj Pdp kilka razy dziennie urządza spacery wokół domu i podziwia piękno w ogromnych donicach.
Niesamowicie pieknie to wygląda. Jak ja kocham kwiaty. Nie potrafię  przygotować zdjęć, aby tu wstawić, a szkoda. 
Zobaczylibyście, że pelargonie wcale rośliną jednoroczną nie są.
04 lipca 2015 10:48 / 11 osobom podoba się ten post
No nie wiem, nie wiem .
Ja wyznaję zasadę, że do wszystkiego potrzeba głowy używać.
Do pisania na forum też. W każdym razie, jeżeli mam z tym problem, to po prostu nie piszę, a tylko się witam na przykład .
A jak mnie się nudzi, to poczytam, jak to jedna pani drugiej pani i wtedy tym bardziej pisać się odechciewa. Ech...

Ale szanuję WSZYSTKIE Kobiety, które mają Dzieci. Obojętnie, czy jedno czy dziesięcioro i bez względu na to, czy są to ich Dzieci biologiczne czy też nie. No i podziwiam. I co z tego, że juz Wam o tym piszę setny raz, jakie dla mnie jesteście wielkie.
To naprawdę nie są tylko słowa, słowa, słowa i to puste na dodatek.
04 lipca 2015 11:05 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

No nie wiem, nie wiem :-).
Ja wyznaję zasadę, że do wszystkiego potrzeba głowy używać.
Do pisania na forum też. W każdym razie, jeżeli mam z tym problem, to po prostu nie piszę, a tylko się witam na przykład :-).
A jak mnie się nudzi, to poczytam, jak to jedna pani drugiej pani i wtedy tym bardziej pisać się odechciewa. Ech...

Ale szanuję WSZYSTKIE Kobiety, które mają Dzieci. Obojętnie, czy jedno czy dziesięcioro i bez względu na to, czy są to ich Dzieci biologiczne czy też nie. No i podziwiam. I co z tego, że juz Wam o tym piszę setny raz, jakie dla mnie jesteście wielkie.
To naprawdę nie są tylko słowa, słowa, słowa i to puste na dodatek.

 Tak, odechciewa sie pisać tutaj o czymkolwiek.
Bo cokolwiek by nie napisać, to zawsze znajdzie się jakaś malina, która z właściwą jej nienawiścią i zaciekłością atakuje każdego, kto nie pasuje do jej obrazu świata.
Odnośnie posiadania lub nie dzieci. Nie każdy chce lub może je mieć.
Każdy za to może dzieciom pomóc, adoptując lub przysposabiając je.
 
 
 
04 lipca 2015 11:16 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

Pochwalam się, że pelargonie z ubiegłego roku, których nie wyrzuciłam mają przepiękne liście i mnóstwo dorodnych i pełnych kwiatów.
Wstawiłam je do piwnicy, razem z donicami. W tym roku w lutym wystawiłam przy okenie na tarasie. Dosypałam tylko nieco ziemii i nawoziłam Osmokote.
Moj Pdp kilka razy dziennie urządza spacery wokół domu i podziwia piękno w ogromnych donicach.
Niesamowicie pieknie to wygląda. Jak ja kocham kwiaty. Nie potrafię  przygotować zdjęć, aby tu wstawić, a szkoda. 
Zobaczylibyście, że pelargonie wcale rośliną jednoroczną nie są.

Amelko , bo właśnie tak jak piszesz ,pelargonie to wieloletnia roślina .
Właśnie powinno się je jesienią schować do piwnicy i ogeaniczyć podlewanie , a wiosną już nawet w lutym przyciąc i wystawić wiosną do ogrodu czy na taras i znów będą cieszyć swoim pięknem . Kiedyś tak robiłam i miałam piękne kwiaty na oknach .
04 lipca 2015 11:18 / 4 osobom podoba się ten post
amelka

Pochwalam się, że pelargonie z ubiegłego roku, których nie wyrzuciłam mają przepiękne liście i mnóstwo dorodnych i pełnych kwiatów.
Wstawiłam je do piwnicy, razem z donicami. W tym roku w lutym wystawiłam przy okenie na tarasie. Dosypałam tylko nieco ziemii i nawoziłam Osmokote.
Moj Pdp kilka razy dziennie urządza spacery wokół domu i podziwia piękno w ogromnych donicach.
Niesamowicie pieknie to wygląda. Jak ja kocham kwiaty. Nie potrafię  przygotować zdjęć, aby tu wstawić, a szkoda. 
Zobaczylibyście, że pelargonie wcale rośliną jednoroczną nie są.

Dla mnie nic nowego amelko - mam przed nosem wielkie  pelaronije,ktore przechowałam na korytarzu.Przesadziłam wiosną do wiekszych donic.Widziałam w Austrii zwykłą pelargonie pewnie kikunastoletnia w kształcie drzewka i taka postanowiłam miec w domu.Tu mam dobre warunki, jest tez ogród z wielkimi rozłozystymi jabłoniami pod ktorymi ustawiam naczynia z woda dla ptaków.To dzicz syn mojej pdp chce taki ogrod to taki ma, zarośniety samosiejkami kwiatów ogrodowych  roznymi trawami poprzetykanymi kępkami maków.Malwy w katach ogrodu, wielkie hortensje,hibiskusy.Kusi mnie bardzo,żeby jakis porzadek zaprowadzić ale nie mogę. Tego ogrodu nie pielęgnuje sie i nie podlewa.A i tak zachwycona jestem.Pieknie.
04 lipca 2015 11:27 / 2 osobom podoba się ten post
Ewelina1

Komu niby ma się w głowie nie mieścić to,że ktoś ma kilka tudzież kilkanaście dzieci i jest wykształcony?!!!
No faktycznie kurna wyczyn na miarę światową........z jednej strony zasługuje na pulicera a z drugiej na czerwony pantofelek.
W głowie to się mordowanie i gwałcenie dzieci nie mieści,a nie coś,co jest normalnością.
Miliony kobiet jest porządnie wykształcona i na dodatek osiągają sukces w SWOIM zawodzie,-do tego mają dzieci i kochających mężów........więc jednym słowem wszystko równo pod kopułą.......i nie skrzeczą o tym na lewo i prawo bo nie mają takiej potrzeby.
W moim mieście jest dzielnica gdzie kobiety mają po kilkanaście dzieci i też każde z innym facetem......kapelusz z głowy.....bez dwóch zdań.
Zastanówcie się czasem co wypisujecie bo czasem aż w dołku ściska jak się czyta........ani to śmieszne ani tragiczne:(
DO NIKOGO TU NIE 'PIJĘ" i na głupie komentarze też odpowiadać nie będę.......ale gdybym puszczała się z każdym facetem który mówił mi że mnie kocha to miała bym drużynę piłkarską razem z ławką rezerwową.......wtedy dopiero zasługiwała bym na szacunek.

Wyjelas mi to wszystko z ust..-.z tym ze ja jeszcze kilka kwestii bym dodala....ale szczerze po co....

Jest taka strona "zal.pl" 
04 lipca 2015 11:35 / 7 osobom podoba się ten post
AgataW

Wyjelas mi to wszystko z ust..-.z tym ze ja jeszcze kilka kwestii bym dodala....ale szczerze po co....

Jest taka strona "zal.pl" :-)

No właśnie.........nie ma potrzeby.
Poza tym trzeba by było zejść do piwnicy żeby wyrównać poziom a tam rzadko internet odbiera.
Koniec tematu jeśli o mnie chodzi.


Pochwalam się,że wciągłam truskawy i loda a teraz idę na taras.....i pewnie wrócę zaraz
04 lipca 2015 11:39 / 4 osobom podoba się ten post
amelka

Pochwalam sie, ze mam siedmioro Dzieci. Prawie kazde z nich, poza moimi Blizniakami maja innego tatusia.
I dziewiecioro Wnuczat w wieku od 0,5 do 12 lat.
Wszystkie Dzieci szczuple, wysokie i wyksztalcone. Czworo pracuje, a troje wychowuje swoje Dzieci. Jak ich Dzieci a moje Wnuki podrosna, wroca do pracy.
Wszystkie moje Pociechy, tak jak i ja,  maja wyksztalcenie wyzsze. Dwoje z nich (blizniaki) to doktoranci i mam nadzieje, ze w przyszlym roku przystapia do obrony prac doktorskich.
Mam nadzieje, ze na tym nie poprzestana.
Kazde z moich Dzieci ma swoj wlasny, wygodnie urzadzony dom.

A tak w ogole, to milego i szczesliwego popoludnia zycze wszystkim Matkom, Ojcom, Ciotkom, Babciom, Wujkom itp., takze Ludziom niezaleznym
i tolerancyjnym.

Prawie jak w bajce .
04 lipca 2015 11:47 / 1 osobie podoba się ten post
Amelko i po co to piszesz i się tłumaczysz?Ja wiem z kim mam dzieci i Ty też wiesz i starczy.Nie nam oceniać Twoje życie.
04 lipca 2015 12:04 / 7 osobom podoba się ten post
amelka

 Tak, odechciewa sie pisać tutaj o czymkolwiek.
Bo cokolwiek by nie napisać, to zawsze znajdzie się jakaś malina, która z właściwą jej nienawiścią i zaciekłością atakuje każdego, kto nie pasuje do jej obrazu świata.
Odnośnie posiadania lub nie dzieci. Nie każdy chce lub może je mieć.
Każdy za to może dzieciom pomóc, adoptując lub przysposabiając je.
 
 
 

Bingo!
Amelko, ja to właśnie z tych Kobiet, która, jak prawie nikt na świecie, bardzo dobrze rozumie, że nie każdy chce.
Dodam jeszcze tylko do Twojej wypowiedzi, że czasem można również pomagać bez adoptowania czy przysposobienia. Każdy sposób jest dobry, jeżeli tylko Dzieci szczęśliwe i pomagający czują się spełnieni.
Pozdrawiam Cię.
04 lipca 2015 12:25 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

 Tak, odechciewa sie pisać tutaj o czymkolwiek.
Bo cokolwiek by nie napisać, to zawsze znajdzie się jakaś malina, która z właściwą jej nienawiścią i zaciekłością atakuje każdego, kto nie pasuje do jej obrazu świata.
Odnośnie posiadania lub nie dzieci. Nie każdy chce lub może je mieć.
Każdy za to może dzieciom pomóc, adoptując lub przysposabiając je.
 
 
 

Tylko jest jedno ale.... inne warunki finansowe mają dzieci z przysposobonej rodziny a inne te wychowujące się w rodzinach, czy rodzinach niepełnych.Samotna o przecietnych lub poniżej przeciętnej warunkach finansowych matka z siedmiorgiem swoich biologicznych dzieci mogłaby się w naszym kraju dorobić ale tego żeby jej dzieci odebrali z powodu niedostatku....
04 lipca 2015 12:27 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

Pochwalam sie, ze mam siedmioro Dzieci. Prawie kazde z nich, poza moimi Blizniakami maja innego tatusia.
I dziewiecioro Wnuczat w wieku od 0,5 do 12 lat.
Wszystkie Dzieci szczuple, wysokie i wyksztalcone. Czworo pracuje, a troje wychowuje swoje Dzieci. Jak ich Dzieci a moje Wnuki podrosna, wroca do pracy.
Wszystkie moje Pociechy, tak jak i ja,  maja wyksztalcenie wyzsze. Dwoje z nich (blizniaki) to doktoranci i mam nadzieje, ze w przyszlym roku przystapia do obrony prac doktorskich.
Mam nadzieje, ze na tym nie poprzestana.
Kazde z moich Dzieci ma swoj wlasny, wygodnie urzadzony dom.

A tak w ogole, to milego i szczesliwego popoludnia zycze wszystkim Matkom, Ojcom, Ciotkom, Babciom, Wujkom itp., takze Ludziom niezaleznym
i tolerancyjnym.

Amelka, szacunek dla Twojej siły i odwagi.
Wychowanie siedmiorga dzieci to naprawdę ciężka praca. Podziwiam Cię za wytrwałość i cierpliwość. Bo jednak chyba ona jest najważniejsza. Przynajmniej dla mnie. Tym bardziej podziwiam, że jak piszesz, każde z dzieci zdobyło wykształcenie.
Poradziłaś sobie bez wsparcia partnera, a to tym bardziej trudne. Choćby z uwagi na logistykę (często dwa wydarzenia są w jednym czasie i pasowałoby się sklonować).
Mam jedną córkę i wiem ile to pracy, dlatego podziwiam Twoje zdolności organizacyjne i pokłady cierpliwości. Choć gdybym miała gwarancję, że kolejne dziecko byłoby podobne do mojej pierwszej to pewnie też bym się zdecydowała (tylko co z ewenrualną reklamacją ).
Jesteś naprawdę super zorganizowaną osobą. Podziwiam
04 lipca 2015 12:55 / 3 osobom podoba się ten post
Nie da się na tym tarasiku długo wytrzymać:))

Binor dzieciom i zwierzętom można pomagać na tysiąc sposobów.
Ja kocham wolontariaty i jeśli tylko dostanę zielone światło w postaci dorosłości i samodzielności mojego dziecka,to od razu jadę tam gdzie będą mnie potrzebować.
Problem tylko w tym,że takie wolontariaty to średnio ok.2 tyś miesięcznie(nie wszystkie ale w większości tak),więc będę pół roku w opiece a drugie pół w wolontariacie:))
Oby tylko zdrowie dopisało:)