Mam w okolicy piękne jeziora.Tylko dzięki uprzejmości koleżanki z Polski mogłam choć raz zobaczyć.Pożyczyła mi rower.Syn podopiecznej udaje,że nie wie o co chodzi kiedy pytam o rower.:dokucza:
Mam w okolicy piękne jeziora.Tylko dzięki uprzejmości koleżanki z Polski mogłam choć raz zobaczyć.Pożyczyła mi rower.Syn podopiecznej udaje,że nie wie o co chodzi kiedy pytam o rower.:dokucza:
No nie wiem, nie wiem :-).
Ja wyznaję zasadę, że do wszystkiego potrzeba głowy używać.
Do pisania na forum też. W każdym razie, jeżeli mam z tym problem, to po prostu nie piszę, a tylko się witam na przykład :-).
A jak mnie się nudzi, to poczytam, jak to jedna pani drugiej pani i wtedy tym bardziej pisać się odechciewa. Ech...
Ale szanuję WSZYSTKIE Kobiety, które mają Dzieci. Obojętnie, czy jedno czy dziesięcioro i bez względu na to, czy są to ich Dzieci biologiczne czy też nie. No i podziwiam. I co z tego, że juz Wam o tym piszę setny raz, jakie dla mnie jesteście wielkie.
To naprawdę nie są tylko słowa, słowa, słowa i to puste na dodatek.
Pochwalam się, że pelargonie z ubiegłego roku, których nie wyrzuciłam mają przepiękne liście i mnóstwo dorodnych i pełnych kwiatów.
Wstawiłam je do piwnicy, razem z donicami. W tym roku w lutym wystawiłam przy okenie na tarasie. Dosypałam tylko nieco ziemii i nawoziłam Osmokote.
Moj Pdp kilka razy dziennie urządza spacery wokół domu i podziwia piękno w ogromnych donicach.
Niesamowicie pieknie to wygląda. Jak ja kocham kwiaty. Nie potrafię przygotować zdjęć, aby tu wstawić, a szkoda.
Zobaczylibyście, że pelargonie wcale rośliną jednoroczną nie są.
Pochwalam się, że pelargonie z ubiegłego roku, których nie wyrzuciłam mają przepiękne liście i mnóstwo dorodnych i pełnych kwiatów.
Wstawiłam je do piwnicy, razem z donicami. W tym roku w lutym wystawiłam przy okenie na tarasie. Dosypałam tylko nieco ziemii i nawoziłam Osmokote.
Moj Pdp kilka razy dziennie urządza spacery wokół domu i podziwia piękno w ogromnych donicach.
Niesamowicie pieknie to wygląda. Jak ja kocham kwiaty. Nie potrafię przygotować zdjęć, aby tu wstawić, a szkoda.
Zobaczylibyście, że pelargonie wcale rośliną jednoroczną nie są.
Komu niby ma się w głowie nie mieścić to,że ktoś ma kilka tudzież kilkanaście dzieci i jest wykształcony?!!!
No faktycznie kurna wyczyn na miarę światową........z jednej strony zasługuje na pulicera a z drugiej na czerwony pantofelek.
W głowie to się mordowanie i gwałcenie dzieci nie mieści,a nie coś,co jest normalnością.
Miliony kobiet jest porządnie wykształcona i na dodatek osiągają sukces w SWOIM zawodzie,-do tego mają dzieci i kochających mężów........więc jednym słowem wszystko równo pod kopułą.......i nie skrzeczą o tym na lewo i prawo bo nie mają takiej potrzeby.
W moim mieście jest dzielnica gdzie kobiety mają po kilkanaście dzieci i też każde z innym facetem......kapelusz z głowy.....bez dwóch zdań.
Zastanówcie się czasem co wypisujecie bo czasem aż w dołku ściska jak się czyta........ani to śmieszne ani tragiczne:(
DO NIKOGO TU NIE 'PIJĘ" i na głupie komentarze też odpowiadać nie będę.......ale gdybym puszczała się z każdym facetem który mówił mi że mnie kocha to miała bym drużynę piłkarską razem z ławką rezerwową.......wtedy dopiero zasługiwała bym na szacunek.
Wyjelas mi to wszystko z ust..-.z tym ze ja jeszcze kilka kwestii bym dodala....ale szczerze po co....
Jest taka strona "zal.pl" :-)
Pochwalam sie, ze mam siedmioro Dzieci. Prawie kazde z nich, poza moimi Blizniakami maja innego tatusia.
I dziewiecioro Wnuczat w wieku od 0,5 do 12 lat.
Wszystkie Dzieci szczuple, wysokie i wyksztalcone. Czworo pracuje, a troje wychowuje swoje Dzieci. Jak ich Dzieci a moje Wnuki podrosna, wroca do pracy.
Wszystkie moje Pociechy, tak jak i ja, maja wyksztalcenie wyzsze. Dwoje z nich (blizniaki) to doktoranci i mam nadzieje, ze w przyszlym roku przystapia do obrony prac doktorskich.
Mam nadzieje, ze na tym nie poprzestana.
Kazde z moich Dzieci ma swoj wlasny, wygodnie urzadzony dom.
A tak w ogole, to milego i szczesliwego popoludnia zycze wszystkim Matkom, Ojcom, Ciotkom, Babciom, Wujkom itp., takze Ludziom niezaleznym
i tolerancyjnym.
Tak, odechciewa sie pisać tutaj o czymkolwiek.
Bo cokolwiek by nie napisać, to zawsze znajdzie się jakaś malina, która z właściwą jej nienawiścią i zaciekłością atakuje każdego, kto nie pasuje do jej obrazu świata.
Odnośnie posiadania lub nie dzieci. Nie każdy chce lub może je mieć.
Każdy za to może dzieciom pomóc, adoptując lub przysposabiając je.
Tak, odechciewa sie pisać tutaj o czymkolwiek.
Bo cokolwiek by nie napisać, to zawsze znajdzie się jakaś malina, która z właściwą jej nienawiścią i zaciekłością atakuje każdego, kto nie pasuje do jej obrazu świata.
Odnośnie posiadania lub nie dzieci. Nie każdy chce lub może je mieć.
Każdy za to może dzieciom pomóc, adoptując lub przysposabiając je.
Pochwalam sie, ze mam siedmioro Dzieci. Prawie kazde z nich, poza moimi Blizniakami maja innego tatusia.
I dziewiecioro Wnuczat w wieku od 0,5 do 12 lat.
Wszystkie Dzieci szczuple, wysokie i wyksztalcone. Czworo pracuje, a troje wychowuje swoje Dzieci. Jak ich Dzieci a moje Wnuki podrosna, wroca do pracy.
Wszystkie moje Pociechy, tak jak i ja, maja wyksztalcenie wyzsze. Dwoje z nich (blizniaki) to doktoranci i mam nadzieje, ze w przyszlym roku przystapia do obrony prac doktorskich.
Mam nadzieje, ze na tym nie poprzestana.
Kazde z moich Dzieci ma swoj wlasny, wygodnie urzadzony dom.
A tak w ogole, to milego i szczesliwego popoludnia zycze wszystkim Matkom, Ojcom, Ciotkom, Babciom, Wujkom itp., takze Ludziom niezaleznym
i tolerancyjnym.