Jakie badania diagnostyczne w kierunku raka?

02 grudnia 2015 16:32
MeryKy

A przeciez nic sie nie stanie jak za duzo przeczytaja. Od przybytku glowa nie boli :-)

Ja tam go wcale chyba nie czytałam ,w lipcu na urlopie byłam i za duzo nie zaglądałam:(Czuję się niedoczytana:):):):)
02 grudnia 2015 16:39
kasia63

Ja tam go wcale chyba nie czytałam ,w lipcu na urlopie byłam i za duzo nie zaglądałam:(Czuję się niedoczytana:):):):)

Kasia na pierwszej stronie, tytul dosyc krzykliwy  A na forum  tez  o tym bylo ale nie chce mi sie szukac  
04 grudnia 2015 15:25
Wyludzanie pieniedzy na "raka"? O fuck! Oby takim ten rak naprawde wyrosl ... a tak 12 cm bedzie ok. A poza tym leczenie jest za darmo a jak potrzeba za granica bo u nas sie nie da to sa fundacje do ktorych chorzy moga sie zglaszac.Ale musza sie okazac dokumentacja. Kto daje nieznanej osobie kase? To moze ja cos dostane....dokumentacje przesle :)))))
04 grudnia 2015 15:41 / 1 osobie podoba się ten post
Poruszajac temat badan prawdopodobnie mogla tak kombinowac.To dosc lzawy temat i mozna cos wycisnac.:)
04 grudnia 2015 16:46 / 5 osobom podoba się ten post
Skarbek się tu pochwaliła,że pracuje-jak pracuje to i zarabia.Skarbek pora sie rozliczyć,bo to  już nie jest pożyczka/prawie rok..../  -to ewidentne wyłudzenie.
I jeśli się Tobie zdaje ,że Ci koleżanka popuści to jesteś w błędzie.Licząc  wyłudzoną kwotę plus odsetki karne,od dnia uzgodnionego zwrotu, to juz nie jest znikoma szkodliwośc społeczna i podlega pod stosowny paragraf......Zwiałaś szybciutko z forum,telefony pozmieniałaś i wydaje Ci się ,że anonimowa jesteś......nie jesteś......Pokrzywdzona koleżanka do tej pory nie chciała ostro,czekała aż pójdziesz po rozum do głowy i zachowasz sie przyzwoicie ,ale jej cierpliwośc tez ma swoje granice.
Andrea i ja wiemy o jednej koleżance ,która dała się naciągnąć -jeśli jeszcze ktoś ulitował się nad Skarbek,stracił kasę i ma na to dowód w postaci przelewu na konto lub przekazu pocztowego niech się ujawni.
04 grudnia 2015 19:24 / 1 osobie podoba się ten post
W szoku jestem......
04 grudnia 2015 21:38
Mam kłopot. Wkrótce mój ulubiony Kuzyn ma Imieniny. Chcę złozyć Mu życzenia z tej okazji (telefonicznie), jednak Kuzyn jest bardzo chory na nieuleczalną odmianę raka. Nie ma już szans na powrót do zdrowia, to ostatnie stadium choroby.Ja nie mam pojęcia, czego życzyć z okazji Imienin?
Myślę, że powrotu do zdrowia, siły i wytrwałości do walki z chorobą. Mogę powiedzieć, że wierzę w to, że On wyzdrowieje?
Mogę liczyć na jakieś podpowiedzi?
Na pewno nie będę biadolił nad Jego losem, czy też nie będę się litował.
Jakich słów użyć, żeby wesprzeć duchowo i na przyszłość krztę optymizmu zaszczepić ? 
04 grudnia 2015 22:37 / 2 osobom podoba się ten post
Knorr

Mam kłopot. Wkrótce mój ulubiony Kuzyn ma Imieniny. Chcę złozyć Mu życzenia z tej okazji (telefonicznie), jednak Kuzyn jest bardzo chory na nieuleczalną odmianę raka. Nie ma już szans na powrót do zdrowia, to ostatnie stadium choroby.Ja nie mam pojęcia, czego życzyć z okazji Imienin?
Myślę, że powrotu do zdrowia, siły i wytrwałości do walki z chorobą. Mogę powiedzieć, że wierzę w to, że On wyzdrowieje?
Mogę liczyć na jakieś podpowiedzi?
Na pewno nie będę biadolił nad Jego losem, czy też nie będę się litował.
Jakich słów użyć, żeby wesprzeć duchowo i na przyszłość krztę optymizmu zaszczepić ? 

Trudne życzenia:(Ja bym chyba nie mówiła,że wierzę w powrót do zdrowia.Chorzy w ostatnim stadium jeśli są świadomi, wiedzą.....A nie chcesz chyba usłyszeć "ja już do zdrowia nie wrócę".Życzyłabym siły ,wytrwałości i spokoju.Możesz też powiedzieć,że masz go w myślach,czy sie za niego modlisz, jeśli jesteście obaj wierzący i wiesz,że to mu jakos duchowo pomoże.Wysłałabym też kartkę-jakąś może śmieszną ,ale na poziomie śmieszną,albo oryginalną.Ciężko chorzy nie tracą poczucia humoru,choc zdrowym sie tak często wydaje.
08 listopada 2016 21:06 / 7 osobom podoba się ten post
Znowu ja:)Dziś o badaniach.Zupełnym przypadkiem załapalismy sie na program badawczy w formie grantu z jakiejs norweskiej fundacji p/nowotworowej na badania w kierunku nowotworów płuc.Do wyboru był jeszcze panel prostaty i jelita grubego,ale jako że oboje z panem F.jesteśmy palaczami to wybraliśmy ten płucny.Dzięki temu za darmo i bez kolejek zrobiliśmy dziś cały zestaw badań krwi,RTG płuc rozszerzone/tzw.AP + boczne/ oraz spirometrię,plujki na grużlice,smokolizer i w kierunku nowotworu a na zakończenie wizyta u pulmunologa-onkologa.Badania dotyczą powiatu koszalińskiego ,ale byc może w innych województwach są podobne granty,warto sie zainteresować.Wszystko umówione telefonicznie na konkretny dzień i godzinę.Czeka nas jeszcze jedna wizyta,jak spłyna wszystkie wyniki.Co ciekawe dowiedziałam się,ze grant obejmuje tylko 1000 osób,a i tak zainteresowanie jest niewielkie ,a to dlatego,że m.in. lekarze POZ w gminnych ośrodkach są o nim poinformowani, to nie mówią pacjentom,a nawet nie wywieszają w swoich przychodniach plakatów ,jakie otrzymali na konferencjach nt.temat.....Tego to już zupełnie nie rozumiem,skoro ich to nic nie kosztuje a i tak nie mogą dawać skierowań na badania specjalistyczne typu np.spirometria.Wzięłam ulotki i ankiety z rejestracji i zostawiłam w naszym sklepie,może się ktoś skusi.W każdym razie z badan ,które już były wyszło ,że płuca mamy bz,spirometria na poziomie ok.80%.Na smokolizerze wyszło dokładnie jak długo i jakie ilości wypalamy...Pani doktor powiedziała,że dziś to była miła i grzeczna ,ale jak będziemy mieć nieładne wyniki to na kolejnej wizycie będzie krzyczała:)Generalnie to jesteśmy zadowolenia, bo tak na co dzień to jakoś się ciężko zebrać ,żeby w ogóle jakieś badania sobie porobić,no bo jak nic nie boli to po co?A jak już wyznaczony termin to się człowiek mobilizuje:)
09 listopada 2016 08:38 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Znowu ja:)Dziś o badaniach.Zupełnym przypadkiem załapalismy sie na program badawczy w formie grantu z jakiejs norweskiej fundacji p/nowotworowej na badania w kierunku nowotworów płuc.Do wyboru był jeszcze panel prostaty i jelita grubego,ale jako że oboje z panem F.jesteśmy palaczami to wybraliśmy ten płucny.Dzięki temu za darmo i bez kolejek zrobiliśmy dziś cały zestaw badań krwi,RTG płuc rozszerzone/tzw.AP + boczne/ oraz spirometrię,plujki na grużlice,smokolizer i w kierunku nowotworu a na zakończenie wizyta u pulmunologa-onkologa.Badania dotyczą powiatu koszalińskiego ,ale byc może w innych województwach są podobne granty,warto sie zainteresować.Wszystko umówione telefonicznie na konkretny dzień i godzinę.Czeka nas jeszcze jedna wizyta,jak spłyna wszystkie wyniki.Co ciekawe dowiedziałam się,ze grant obejmuje tylko 1000 osób,a i tak zainteresowanie jest niewielkie ,a to dlatego,że m.in. lekarze POZ w gminnych ośrodkach są o nim poinformowani, to nie mówią pacjentom,a nawet nie wywieszają w swoich przychodniach plakatów ,jakie otrzymali na konferencjach nt.temat.....Tego to już zupełnie nie rozumiem,skoro ich to nic nie kosztuje a i tak nie mogą dawać skierowań na badania specjalistyczne typu np.spirometria.Wzięłam ulotki i ankiety z rejestracji i zostawiłam w naszym sklepie,może się ktoś skusi.W każdym razie z badan ,które już były wyszło ,że płuca mamy bz,spirometria na poziomie ok.80%.Na smokolizerze wyszło dokładnie jak długo i jakie ilości wypalamy...Pani doktor powiedziała,że dziś to była miła i grzeczna ,ale jak będziemy mieć nieładne wyniki to na kolejnej wizycie będzie krzyczała:)Generalnie to jesteśmy zadowolenia, bo tak na co dzień to jakoś się ciężko zebrać ,żeby w ogóle jakieś badania sobie porobić,no bo jak nic nie boli to po co?A jak już wyznaczony termin to się człowiek mobilizuje:)

mozna ? Można !!! Tylko do tego potrzebne sa jakies fundacje itp.Polska słuzba zdrowia jakoś sama sie nie garnie do przeprowadzania takich badań.Gdzie by się nie poszło to slysze tylko jedno: pobrać wycinek,a potem zobaczymy. Oni zobaczą  pacjent to juz nie zawsze 
09 listopada 2016 12:50 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

mozna ? Można !!! Tylko do tego potrzebne sa jakies fundacje itp.Polska słuzba zdrowia jakoś sama sie nie garnie do przeprowadzania takich badań.Gdzie by się nie poszło to slysze tylko jedno: pobrać wycinek,a potem zobaczymy. Oni zobaczą :-) pacjent to juz nie zawsze :-)

No wiesz,czasem pobranie wycinka jest niezbedne,żeby móc coś konkretnego pacjentówi powiedzieć.
Przykład:pacjentce lat 80,która zgłosiła się ze zmianą na skórze głowy,taki mały wypukły "kalafiorek",częsta przypadłość starcza,nie związana w ogóle z nowotworem.Mądry lekarz POZ spojrzał i orzekł bez ceregieli ,że to nowotwór.Efekt jest taki ,że kobieta juz nigdzie nie poszła,ma depresję,przestała sie leczyć na inne swoje choroby.Ogóle nawet jak na wiek jest w dobrej kondycji ,ale mówi do mnie ze ona juz na śmierc czeka i nic ze swoim rakiem robic nie będzie....Żadne argumenty rodziny i znajomych nie są w stanie zmienić nastawienia.....A wystarczyło podejść po ludzku i powiedzieć "nie mam pewności co to" i dac odpowiednie skierowanie na pobranie wycinka.
A co do programów badawczych to sobie wczoraj strone NFZ przejrzałam-są,mozna się załapac ,ale osobiście to tylko od gina usłyszałam o dwóch/MMG i rak szyjki macicy/o pozostałych dr POZ milczy jak głaz....
14 października 2017 20:57 / 10 osobom podoba się ten post
To co zaraz napiszę,część z Was może uzna za zbyt intymne,ale część pomyśli inaczej.Taką mam nadzieję.A pisze po to ,żeby Was uczulić na nie olewanie dolegliwości niby nieistotnych,bo czujność w kwestii własnego zdrowia być może kiedyś uratuje Wam życie i ustrzeże przed gorszymi konsekwencjami.

Na ostanim wyjeździe miałam dolegliwości typu wzdęcia,okropne i bolesne,pisałam gdzieś tu ,że czuję się do kitu i jak napompowany balon.Coś tam sobie wzięłam i przeszło.Myslałam,coś zjadłąm,coś mi zaszkodziło.Przeszło ,ale jakoś nie dawało spokoju bo mnie w życiu brzuch nie bolał,chyba że z przejedzenia.Więc dla spokojności zaraz po powrocie do domu zrobiłam USG brzucha/prywatnie,100zł/ i wyszły mi dwie olbrzymie torbiele,umiejscowione pomiędzy narządami ,czyli jakby nie uczepione do niczego-takie baseny wypełnione płynem o b duzych wymiarach, oraz zalecenie poszerzenia diagnostyki o TK brzucha.Jako ,ze i tak wybierałam się do Wrocławia planowo pogadałąm z kolezankami z dawnej pracy i załątwiły mi szybkie TK.Diagnoza się potwierdziła i sprecyzowała,na tyle,że po dalszych badanich okazało się,że musze być pilnie operowana-histerektomia.Zabieg rozległy i radykalny.Wyniki dodatkowe łącznie z markerami nowotworowymi mam w porządku.Zabieg jest po to ,zeby usunąć torbiele i resztę "towarzystwa" ,głównie w tym celu ,zeby w przyszłości uniknąć niespodzianki onkologicznej.I teraz najważniejsze!!!!Doktor mnie spytałą,od czego się zaczęło całe postępowanie.Od wzdęć!Których 99% w ogóle nie wiążę z narządem rodnym i lekceważy ,bo przecież wzdęcia czy jakieś bóle brzucha po jedzenia mamy często.Ja to USG zrobiłam tylko dlatego,że nie robiłam ze 30 lat albo lepiej, bo nigdy mi nic nie dolegało a także dlatego ,że wyjątkowo kijowo sie czułam i miaąłm boleści i to mnie wkurzyło..Gdybym go nie zrobiła ,żyłabym sobie w błogiej nieświadomości do nie wiadomo kiedy i nie wiedziałą o niczym.A nowotwory narządów rodnych,w szczególności jajnika jak się rozwijają to b często nie bolą ani nie dają żadnych dolegliwości-jak dają to najczęściej jest już pozamiatane:( Chciałam się operować w styczniu,po powrocie z roboty ,ale dr kategorycznie odradził-3 miechy to za długo czekania na rozwój wydarzeń.Więc,oczywiste, że zdrowie ważniejsze.Najlepsze jest to ,że klasycznym ginekologicznym USG tych basenów moich w ogóle nie widać,tak sa wysoko,więc mimo że tych kontroli u swojego gina nie zaniedbywałam ,to on i tak nic by nie zobaczył.
Napisałam to wszystko nie ,żeby Was straszyć,napisałam,żebyście się badały.Dla spokojności czasem warto wydać stówkę .Bo ona może uratować życie i zdrowie.
Tak więc do Kulki teraz nie wracam,pod koniec miesiąca pod nóż,Kulka jak kocha to zaczeka.Trzymajcie kciuki:)I badajcie się bez ociągania!!!Nic nie jest ważniejsze od naszego zdrowia.Żadna praca i żadne euro.Planuję jeszcze parę łądnych latek popracwać więc muszę szybko ozdrowieć:)
14 października 2017 21:03 / 1 osobie podoba się ten post
Dokładnie Cię rozumiem, bo miałem gorszą diagnozę po USG, po TK i Rezonansie... Dopiero po EUS dowiedziałem się co i jak...
14 października 2017 21:06 / 1 osobie podoba się ten post
Kasiu nie szykuj się tak szybko do pracy,to jest przynajmniej cztery miesiące wyjęte z życiorysu...Powodzenia,trzymaj się
14 października 2017 21:07 / 3 osobom podoba się ten post
Profilaktyka , badania są najważniejsze , wszędzie o tym trąbią ,ale ja sie panicznie boje nawet tego. Wolałabym uciec do lasu .
Trzymam kciuki za ciebie Kasia, dobrze zrobilas , teraz juz syt jest pod kontrolą i bedzie dobrze.