Sindbad

01 września 2015 11:36 / 1 osobie podoba się ten post
Najfajniejszym przewożnikiem z jakim miałam okazję jeździć to byli "goście " z firmy ZAWADZKI,-nawet nie wiem czy jeszcze jeżdżą bo tak dawno to było........niemniej jednak wspominam ich bardzo milutko:)
Dlaczego piszę "goście"?? Ano dlatego,że to od kierowców zależy jaka jest podróż,a nie od logo firmy na pojeżdzie......a SINDBAD faktycznie często ma zmęczoną i upierdliwą obsługę.
A co do ciasnoty,iości miejsc i klimy moje drogie Panie to śmiać się chce jak się to czyta:D Tylko bez urazy proszę:)
O ilości miejsc decyduje producent autokaru a nie SINDBAD,-a jeśli mowa o klimatyzacji to w nowych autokarach(a SINDBAD ma ich sporo) najczęściej jest automatyczna,kierowca niewiele może zdziałać w tym kierunku.
Kiedyś jadąc autobusem słyszałam jak dwie "mondralińskie" dyskutowały na temat ilości miejsc,i przeklinały przewoźnika,że podokręcał siedzenia żeby mieć więcej klientów hahaha...........
Ludzie zmiłujcie się:D
01 września 2015 11:50 / 1 osobie podoba się ten post
No nie wiem,moim zdaniem coś jest na rzeczy z tymi siedzeniami i w ogóle.
Jeżdżę Sindbadem od czterech lat więc mam porównanie.
Wczesniej było jakby przestronniej więcej miejsca na nogi.Obsługa milsza przesiadki starannie zaplanowane ,każdy dostawał karteczkę z numerem stanowiska i autokaru oraz swoim miejscem w nim.
Teraz pilotka coś bąknie pod nosem i albo wysłuchasz i zapamiętasz albo masz problem.
Jest albo za gorąco albo za zimno,z reguły duszno.
Podsumowując - jakość obsługi obniżyła sie znacznie odkąd Sindbad wchłonął mniejsze firmy i poniekąd stał sie monopolistą.
Liczę na to że pojawi sie jednak konkurencja dla Sindbada.Bo ludzi do pracy w D wyjeżdża coraz więcej i to dobry przewozowy biznes jest.
01 września 2015 11:51 / 3 osobom podoba się ten post
Bzdury piszesz o tej automatycznej klimatyzacji. Kierowca musi włączyć odpowiedni poziom, a pasażer może jedynie otworzyć lub zamknąć nad swoją głową ten nawiew. Jednak zazwyczaj jest on taki słabiutki, że ledwo odczuwalny. Na prośbę zwiększenia klimy tłumaczą, że innym będzie to przeszkadzało.
01 września 2015 11:57 / 1 osobie podoba się ten post
Oszczędzają,wiadomo że klimatyzacja zużywa paliwo.
Na pewno automatyczna nie jest bo pamiętam sytuacje że wściekli pasażerowie zmusili kierowcę do podkręcenia gałek i od razu zrobiło sie chłodniej.
01 września 2015 12:20
Napisałam wyraźnie,że nie w każdym autobusie tak jest!!
Rodzaj klimatyzacji zależy tak od marki jak i od mocy i pojemności silnika w autobusie.......a siedzeń NIE DA się dokręcić dla zarobku!!
Ulubioną marką SINDBADA jest SETRA,mają wozy w których może być nawet 80+kilka miejsc,więc jasna sprawa,że komfort jazdy będzie inny niż w autokarze gdzie jest 50 miejsc,nawet jeśli ten pierwsszy jest kilka metrów dłuższy.



01 września 2015 12:26 / 1 osobie podoba się ten post
Ewelina1

Napisałam wyraźnie,że nie w każdym autobusie tak jest!!
Rodzaj klimatyzacji zależy tak od marki jak i od mocy i pojemności silnika w autobusie.......a siedzeń NIE DA się dokręcić dla zarobku!!
Ulubioną marką SINDBADA jest SETRA,mają wozy w których może być nawet 80+kilka miejsc,więc jasna sprawa,że komfort jazdy będzie inny niż w autokarze gdzie jest 50 miejsc,nawet jeśli ten pierwsszy jest kilka metrów dłuższy.



Ale da się autokary nieprzystosowane do długiej podróży wstawić na dalekie trasy. Są takie PKS-y z dużą ilością miejsc siedzących, ale one jeżdżą na trasy kilkugodzinne. A pomysłowi Polacy wypychają je na podróze zagraniczne. 
01 września 2015 12:34 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

Ale da się autokary nieprzystosowane do długiej podróży wstawić na dalekie trasy. Są takie PKS-y z dużą ilością miejsc siedzących, ale one jeżdżą na trasy kilkugodzinne. A pomysłowi Polacy wypychają je na podróze zagraniczne. :-)

Pewnie tak:)
Ja osobiście nie spotkałam się z taką "akcją" więc nie mogę na ten temat się wypowiedzieć.
Starsze autokary są wygodniejsze ponieważ tam jeszcze zachowana była zasada "jakość" a nie "ilość",dzisiaj wygląda to inaczej.
Szwagier jest maniakiem tych pojzdów(autobósów i sam.ciężarowych) a i ja lubię motoryzację więc często mam okazję "dotknąć" takiego wielkoluda prywatnie a nie tylko podczas podróży do De:))
Osobiście wolę się gnieść w autokarze niż w busiku bo mogę choć przez chwilkę się zdrzemnąć,-w busie nie ma takiej opcji:))
01 września 2015 13:31
Ewelina1

Pewnie tak:)
Ja osobiście nie spotkałam się z taką "akcją" więc nie mogę na ten temat się wypowiedzieć.
Starsze autokary są wygodniejsze ponieważ tam jeszcze zachowana była zasada "jakość" a nie "ilość",dzisiaj wygląda to inaczej.
Szwagier jest maniakiem tych pojzdów(autobósów i sam.ciężarowych) a i ja lubię motoryzację więc często mam okazję "dotknąć" takiego wielkoluda prywatnie a nie tylko podczas podróży do De:))
Osobiście wolę się gnieść w autokarze niż w busiku bo mogę choć przez chwilkę się zdrzemnąć,-w busie nie ma takiej opcji:))

A ja nawet w busie potrafię oko potrenować :) Mam podusie taką podkowę, wkładam między pas, żeby mi po szyi nie jeździł i mnie nie dusił  i drzemki ucinam 
01 września 2015 14:44 / 1 osobie podoba się ten post
Ewelina1

Pewnie tak:)
Ja osobiście nie spotkałam się z taką "akcją" więc nie mogę na ten temat się wypowiedzieć.
Starsze autokary są wygodniejsze ponieważ tam jeszcze zachowana była zasada "jakość" a nie "ilość",dzisiaj wygląda to inaczej.
Szwagier jest maniakiem tych pojzdów(autobósów i sam.ciężarowych) a i ja lubię motoryzację więc często mam okazję "dotknąć" takiego wielkoluda prywatnie a nie tylko podczas podróży do De:))
Osobiście wolę się gnieść w autokarze niż w busiku bo mogę choć przez chwilkę się zdrzemnąć,-w busie nie ma takiej opcji:))

Da się drzemnąć..zależy,gdzie siedzisz.
Osobiście dopiero 2 razy jechałam małym busikiem (tam i z powrotem).też zawsze wolałam duże busy.
Jak jechałam do De,miałam miejsce przy oknie,po stronie przeciwnej niż drzwi i pospałam w całym kawałku kilka godzin.
Z powrotem było gorzej,bo siedziałam w środku z tyłu,a pani spod okna na każdej pauzie szła "pipi"   :p  Ale też udało mi się oko przymknąć.
01 września 2015 14:56
Boszsze kochany,-sorry za te byki ortograficzne:((
01 września 2015 14:56 / 2 osobom podoba się ten post
Ewelina1

Najfajniejszym przewożnikiem z jakim miałam okazję jeździć to byli "goście " z firmy ZAWADZKI,-nawet nie wiem czy jeszcze jeżdżą bo tak dawno to było........niemniej jednak wspominam ich bardzo milutko:)
Dlaczego piszę "goście"?? Ano dlatego,że to od kierowców zależy jaka jest podróż,a nie od logo firmy na pojeżdzie......a SINDBAD faktycznie często ma zmęczoną i upierdliwą obsługę.
A co do ciasnoty,iości miejsc i klimy moje drogie Panie to śmiać się chce jak się to czyta:D Tylko bez urazy proszę:)
O ilości miejsc decyduje producent autokaru a nie SINDBAD,-a jeśli mowa o klimatyzacji to w nowych autokarach(a SINDBAD ma ich sporo) najczęściej jest automatyczna,kierowca niewiele może zdziałać w tym kierunku.
Kiedyś jadąc autobusem słyszałam jak dwie "mondralińskie" dyskutowały na temat ilości miejsc,i przeklinały przewoźnika,że podokręcał siedzenia żeby mieć więcej klientów hahaha...........
Ludzie zmiłujcie się:D

Przewożnik nie dokręca siedzeń, ale wybiera typ autokaru:) była kiedyś w auokarze niemieckich lini wycieczkowych, czyli jakby dalekobieżnych też, trochę więcej miejsca było. NO siłą rzeczy mniej emerytów się upchnie.
Orlando albo wieki temu Gromada.
01 września 2015 15:01 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Da się drzemnąć..zależy,gdzie siedzisz.
Osobiście dopiero 2 razy jechałam małym busikiem (tam i z powrotem).też zawsze wolałam duże busy.
Jak jechałam do De,miałam miejsce przy oknie,po stronie przeciwnej niż drzwi i pospałam w całym kawałku kilka godzin.
Z powrotem było gorzej,bo siedziałam w środku z tyłu,a pani spod okna na każdej pauzie szła "pipi"   :p  Ale też udało mi się oko przymknąć.

Mowy nie ma żebym zasnęła w busiku,muszę "pilnować" kierowcy:P
Nie wiem dlaczego tak jest ale w autobusie czuję się pewniej,bo więcej mnie "omija" z tego co dzieje się na drodze,- mniej widzę:)
Busem jeżdżę(również jako kierowca) więc automatycznie bardziej wczuwam się w klimat podczas podróży:D
01 września 2015 15:02 / 3 osobom podoba się ten post
Sindbad zdziadział i tyle. Ja go nie lubię bo nie dba o moja ( pasażera ) wygodę. Absolutnie się nie zgadzam, że o ilości siedzeń w autokarze decyduje producent. Klient płaci i klient wymaga. A jak klient sobie zażyczy autokar z zamontowanymi dwoma siedzeniami na środku autokaru, to taki dostanie. To dla każdej ze stron jest "interes".
01 września 2015 15:09 / 4 osobom podoba się ten post
Ewelina1

Boszsze kochany,-sorry za te byki ortograficzne:((

Nie ma żadne "sorry":):):):)Za karę proszę 100x napisać "Gżegżółka nażarła się rzeżuchy i rzygała do brytfanny":):):):):):)Poprawnie!!!hi hi hi
01 września 2015 15:28 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Nie ma żadne "sorry":):):):)Za karę proszę 100x napisać "Gżegżółka nażarła się rzeżuchy i rzygała do brytfanny":):):):):):)Poprawnie!!!hi hi hi

Kasiu czy Ty będąc na urlopie nie spotkałaś gdzieś Romany ???
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.