Zofija - Ty taka katoliczka zagorzała, słowa papieża i naszego arcybiskupa nie trafiają do Ciebie?
Zofija - Ty taka katoliczka zagorzała, słowa papieża i naszego arcybiskupa nie trafiają do Ciebie?
O to ciekawy temat !!! Zenic sie z muzulmanka:-)
Jedziesz na jakas wies lub targ,kupisz kilka kuz i wymienisz na zone:-)
Na kosmetyki nie bedzie wydawala - chusta
Na buty rowniez nie - dluga kieca
Nie pyskuje - bo tak wychowana
Siedzi w domu i nie pyta gdzie facet byl cala noc :-)
No moze jakis pozytek bedzie z tej emigracji :lol3:
Biblia też nie jest święta:) interpretacja jest ważna. Nigdzie w Koranie nie pisze o zabijaniu w takim wymiarze jak to się dzisiaj dzieje. Religię się wykorzystuje. Już tutaj czytałam ,że dzięki oszołomom religijnym w POlsce, nie grozi nam zalew islamu. Tak to berety bebeb ale dzisiaj można posłąć ich na front.
Ja tam się jeszcze niepotrzebnie nie nakręcam, chociaż faktycznie ten napływ mógłby podlegać dokładniejszej kontroli, ale tak sobie pomyślałam, ze jakby jakiś uchodziec, nawet z zapędami terrostycznymi trafił do mojej miejscowości, to mógłby się wiele nauczyć :).
Ale od chłopów z widłami, czy jak?:)
Te pokolenie to już raczej na artretyzm cierpi, ale młodzież mamy temperamentną i bezstresowo wychowaną :)
Kategoriami zwykłego człowieka to myśli Wichura, wychowana na czytance o słodkim murzynku bambo.
Aha - czaję - polscy patrioci:) Ci od 11. listopada
Najpotężniejsza kobieta na świecie ma ciasny umysł? Chyba wniosek nasuwa się sam...
Skoro zdecydowaliśmy się na Unię, to tak - w pewnych kwestiach musimy się podporządkować, bo nie jesteśmy w tej grze najsilniejszym graczem.
Miła Wichurko :) Najpotęzniejsza kobieta świata jak okresliłaś panią Merkel, niestety ma ciasny umysł i bardzo zawęzone horyzonty.
Podobnie jak każdy statystyczny Niemiec. Najpotęzniejsza kobieta świata, Merkel , władczyni najpotężniejszej gospodarki Europy nie potrafiła wskazać na mapie Berlina. Statystyczny Niemiec ma horyzonty myslowe i wiedzę szerokopjętą o świecie, kończącą się na granicach swojego państwa. Nie wiedzą jak nazywają się stolice państw Europy środkowowschodniej, nie wiedzą jaka tam waluta obowiązuje, nie wiedzą jaki czas tam obowiązuje i takie tam inne.
Nie mają pojęcia co to jest islam, kto to sa terroryści, nie wiedzą o wielożenstwie w islamie, nie wiedzą o obrzezanych dziewczynkach , nie wiedza kompletnie nic. Statystyczny Niemiec jest zainteresowany w sposób nadzwyczajny swoim dobrobytem, gdzie pojechać na urlop, gdzie zrobić tanio zakupy i jaki samochó kupić. Rozmowy Niemców o ich zagranicznych wojażach sprowadzają się do wymiany informacji, jakie było wyzywienie, czy były dobre ciasta i czy było dużo, oraz ile kosztuje kawa , upominki, pamiątki z podróży. Kompletnie ich nie interesuje jak tubylcy zyją, no chyba ze w kontekscie iż oni bogaci, a tubylcy biedni. Oni nie mają pojęcia co się działo i dzieje we Francji z islamistami, czy w Holandii, a także innych krajach Europy zachodniej. Wielokrotnie kolezanki opiekunki pisały, że rodziny podopiecznych uczyły ich jak obsługiwać pralkę, mikrofalówkę czy inne sprzęty domowe. Mnie , będąc na Bawarii pytano czy w Polsce sa markety i centra handlowe. Twierdząca odpowiedź wywoływała na ich licach zdziwienie. Miałam do czynienia z inteligentnymi ludzmi, nie z zadnymi mówiąc trywialnie burakami. Mój szef, człowiek po studiach, inzynier, bardzo był zdziwiony, że u nas jest taki sam czas jak w Niemczech i że u nas nie ma euro. Idąc więc tym tokiem myslenia, wcale mnie nie dziwi ich euforia w przyjmowaniu , niekontrolowanym dodam, imigrantów z Bliskiego Wschodu, islamistów, bo oni nie mają pojęcia, jakie to może stwarzać zagrożenia w przyszłości. Niemcom brakuje rąk do pracy, system emerytalny jest zagrożony, bo nie ma kto płacic na te emerytury, więc jak gwiazdka z nieba spada im niezliczona ilość imigrantów, w większości młodych mężczyzn, którzy wypełnią te luki. Niemcy wybiora sobie fachowców, a całą resztę odeślą do krajów Europy wschodniej. I żeby jasność była, nie jestem absolutnie przeciwna przyjmowaniu imigrantów. Jestem natomiast bardzo przeciwna przyjmowania ich w sposób kompletnie niekontrolowany. Czy widziałaś kiedyś, lub słyszałaś droga Wichurko o tym, by jakikolwiek Polak, emigrant szturmował granice ,,ziemii obiecanej" w Ameryce, w krajach Europy zachodniej czy północnej? Czy słyszałaś, żeby jakiegokolwiek Polaka wpuszczono i udzielono mu azylu politycznego, jesli nie miał dokumentów potwierdzających tożsamość?
Niemcy myślą, że imigranci to siła robocza, która będzie napędzać ich i tak bardzo bogatą gospodarkę , a nie myślą kompletnie o tym jacy to są ludzie, z jakimi korzeniami, jakie wartości prezentują i jak wygląda ich codzienne zycie, ich religja i ich sposób zycia. Niemcy myślą, że to ich nie dotyczy, zaslepieni swoim dobrobytem i wiarą w kanlcerz Angele, myslą, że ci uchodzcy ze swoją jakże wielką odmiennością będą się tylko materializować wtedy, kiedy trzeba będzie pójść do pracy, a potem znikną, aż do nastepnej szychty. Oj Wichurka, otwórz oczęta!
Ja tam się jeszcze niepotrzebnie nie nakręcam, chociaż faktycznie ten napływ mógłby podlegać dokładniejszej kontroli, ale tak sobie pomyślałam, ze jakby jakiś uchodziec, nawet z zapędami terrostycznymi trafił do mojej miejscowości, to mógłby się wiele nauczyć :).
Aha - rozumiem, że Wy wszystkie takie niezwykłe jesteście.
Acha, Wyborcza i wszystko jasne :) Tez Cię bardzo lubię Wichurko, a polemika tutaj nie potrzebna. Mój post był tylko próbą wyjaśnienia stanowiska Niemiec w sprawie islamskich imigrantów, oczywiście w mojej i tylko mojej ocenie. Ile ludzi tyle poglądów. Ja przedstawiłam tylko swój i wydaje mi się dość dokładnie uargumentowany. I to by było na tyle , jesli chodzi o mój głos w sprawie uchodźców. :)
Raczej bym powiedziała że wyrosłyśmy z bajek i mamy instynkt samozachowawczy.