no to ja sie tez pochwale dostalam podwyzke na raczke co wyjazd....
no to ja sie tez pochwale dostalam podwyzke na raczke co wyjazd....
W zeszłym roku pisałam , że tu w Niemczech wykryto u mnie raka piersi i podjęłam tu leczenie.
Dziś chcę się pochwalić, że właśnie zakończyłam leczenie. Teraz zostały kontrole. Dałam radę !!!.
Przez całą chorobę czułam się dobrze. Spotkałam na mojej drodze mnóstwo bardzo życzliwych mi osób.
Dziś też mija rok, jak podjęłam w tym miejscu pracę. Dziś cieszę się podwójnie...
Czynszu chyba...No ale to zawsze podwyzka. Swoja droga gratulacje.:brawo1:
No muszę się pochwalić, bo sama jeszcze nie mogę w to uwierzyć, że mając 30 lat prawo jazdy nie nauczyłam się parkować tyłem. No, nie było takiej konieczności, bo zawsze znajdowało się jakieś normalne miejsce do zaparkowania.Teraz jestem w Berlinie i cieniutko z miejscem a pod domkiem babci to już wyższa szkoła jazdy.A wczoraj wieczorem wracam i widzę, że piękne miejsce pod samym wejściem do domku stoi wolne, ale zaparkować, to tylko tyłem. Heroicznie podejmuję próbę iiiiii zaparkowałam w pięknym stylu. Jeszce dziś pękam z dumy a co, nigdy nie jest za późno na naukę zwłaszcza, jak sytuacja zmusi.
Kurczę też bym chciała znaleźć się w Berlinie, a tam tak ciężko złapać zlecenie, a ja mam tylko ok 100km tam..... :/
pochwalam sie ze sppedzilam troche czasu z nasza Kasia63 fajnie sie spotkac po dluzszym czasie i pogadac chociaz stweirdzam ze zdecydowanie za krotko:(
To dopiero pierwsze spotkanie było:)Jeszcze mnie będziesz miała dosyć,hi hi hi.Szkoda,że Agulek dołączyć nie mogła z przyczyn tzw. technicznych,może następnym razem:)
co chwile jakies ogloszenie mi sie o oczy obija z Berlina u nas na forum.................
Właśnie miałam pytać, czy wy jeździcie też z tych ogłoszeń różnych firm na tym forum? to takie trochę ryzyko, nie znam agencji a miałabym łapać w ciemno ..
Kurczę też bym chciała znaleźć się w Berlinie, a tam tak ciężko złapać zlecenie, a ja mam tylko ok 100km tam..... :/