Uda się :)
Też robiłąm pomiędzy wyjazdami, za drugim razem trafiłam na nieczepliwego egzaminatora, który zbagatelizował mój stres i pomogło :)
Teresko
Gratulacje :)
Uda się :)
Też robiłąm pomiędzy wyjazdami, za drugim razem trafiłam na nieczepliwego egzaminatora, który zbagatelizował mój stres i pomogło :)
Teresko
Gratulacje :)
Po moim ostatnim niefortunnym wjezdzie do garażu / w domu/ zaprzestałam jazdy. Wjechałam jednym kołem do kanału naprawczego i najadłam się strachy a że byłam sama to samochód to samochód stał do przyjazdu męża. Teraz muszę na urlopie wykupić godziny i zacznę jezdzić. Tu mam tylko rower, autko sprzedane jak Pdp czny zmarł, Rodzina sie pytała czy będe jezdziła a ja zestrachałam. Ale jeszcze będę jezdziła obiecuje to sobie:)
Mnie juz stres jazdowy minął jak się ogarnęłam co i jak z jeżdżeniem ale czasu kurna brak:( Jak nie pojeźdżę jeszcz z instruktorem to do praktycznego nie mam co podchodzić bo gówno umiem -do przodu tak ,ale do tyłu ,manewry parkowanie,inne takie ...masakra:(
Z instruktorem to na pełnym luzie jeżdziłam, ale jak doszło do praktycznego egzaminu, to moja reakcja mnie zaskoczyła.Latająca noga na sprzęgle, prawie nie do opanowania- jednak ogarnęłam się , zrobiłam placyk, wyjechałam na miasto, a tam skucha- wymuszenie pierwszenstwa przy wyjeżdzaniu z podporządkowanej.
Drugim razem poszło lepiej- teren już był znany, stres mniejszy , egzaminator bardzo ok, choć surowy dość , no i zdałam.
Jednak za każdym razem nie miałam wrażenia,że ktoś chce mnie na siłę oblać.
Tak sobie myślę, że dla własnego dobra, to lepiej się tymi opowiastkami nie kierowac, bez względu na to, czy prawdziwe , czy nie. Stres jest wtedy większy.
Ha !! dostałam 4 euro od dziadka, a co !!! To za skrupulatne rozliczanie się po zakupach.
Obserwowałam jak zdaja ludzie i duzo osób zdaje za 1x.Wbrew temu co piszą w gazecie to Koszalin tak nie oblewa.Problem w tym ,ze ja wciąz zbyt mało mam umiejetności zeby do egz.podchodzic .Minimum 10 godzin musze dokupić jak nie wiecej.zwłąszcza po takiej długiej przerwie.ALe trudno:(Gdybym mogła jednym ciągiem zrobić to juz pewno bym za soba miała.pożywiom/uwidim:)
To też się pochwalę, udało mi się skończyć książkę która zaczęłam pisać chyba ze 2 lata temu. Teraz tylko potrzeba mi odwagi żeby ją wydać, nie jest to żaden problem, można to zrobić z rozpisani.pl ale nie wiem czy jestem gotowa na taki krok i dzielenie się osobistymi przemyśleniami, widocznie do wszystkiego trzeba dojrzeć ;)
To też się pochwalę, udało mi się skończyć książkę która zaczęłam pisać chyba ze 2 lata temu. Teraz tylko potrzeba mi odwagi żeby ją wydać, nie jest to żaden problem, można to zrobić z rozpisani.pl ale nie wiem czy jestem gotowa na taki krok i dzielenie się osobistymi przemyśleniami, widocznie do wszystkiego trzeba dojrzeć ;)
To też się pochwalę, udało mi się skończyć książkę która zaczęłam pisać chyba ze 2 lata temu. Teraz tylko potrzeba mi odwagi żeby ją wydać, nie jest to żaden problem, można to zrobić z rozpisani.pl ale nie wiem czy jestem gotowa na taki krok i dzielenie się osobistymi przemyśleniami, widocznie do wszystkiego trzeba dojrzeć ;)
teresa-p moje gratulacje...i szerokiej drogi
To też się pochwalę, udało mi się skończyć książkę która zaczęłam pisać chyba ze 2 lata temu. Teraz tylko potrzeba mi odwagi żeby ją wydać, nie jest to żaden problem, można to zrobić z rozpisani.pl ale nie wiem czy jestem gotowa na taki krok i dzielenie się osobistymi przemyśleniami, widocznie do wszystkiego trzeba dojrzeć ;)