Czy w ogóle warto jechać legalnie?

16 kwietnia 2014 12:38
doris4

Ha ha ,widzialam ogloszenie mojej firmy do mojej Pdp . Duzo spraw sie zgadza ,ale nie dopisali ,ze trzeba wstawac w nocy i określili ją jako miłą ,i sympatyczna staruszkę ,ha ha ha :) Koń by się uśmiał.

Ot taki maly szczegol :))) Szczegolow sie nie czepiamy :)))
16 kwietnia 2014 12:55 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Kżdy wybiera jak mu pasuje-na pewno /choc jak juz wiemy ,nie zawsze/ bezpieczniej-zwłaszcza jak sie jedzie 1x.Osobiście 1x byłam na czarno ,ale nie czułam jakiegoś zagrozenia ,może dlatego że pojechaalm w tzw.sprawdzone miejsce.

Byłam na czarno, praca z ogłoszenia w prasie. Pierwszy miesiąc czułam się jak w sanatorium. Niestety później okazało się, że trafiłam do  krewkiego, szowinistycznego erotomana. Tak na marginesie miałam opiekować się babcią, która mieszka z samodzielnym bratem, przy którym  nic nie trzeba robić. W ostateczności więcej miałam problemów z nim, niż z babcią. Ale żadna agencja nie zagwarantuje mi, że nie trafię więcej na takiego psychola. Może zaoferuje mi wsparcie, ale tym razem poradziłam sobie sama.
 
Teraz jestem legalnie: jest sporo plusów, ale minusy też są. Na szczęście małe minusiki, mam nadzieje że nie urosną :D :D :D
16 kwietnia 2014 13:20 / 1 osobie podoba się ten post
Jeśli myślicie,że zawsze legalnie wyjeżdżacie z agencjami, to możecie się zdziwić.Proponuje przeanalizować umowę o pracę, niemieckie przepisy i trochę podzwonić.Okazuje się,że może być różnie.Nie tylko inny stan fizyczny PDP, ale inny stan prawny waszej osoby na terenie DE.A nieznajomość prawa nie tłumaczy przed kontrolą np. legalności zatrudnienia.
16 kwietnia 2014 13:36
Wyjechac zawsze warto, wiadomo jaka jest kasa.Jeśli chodzi w jakies formie to juz inna para kaloszy wszystko zalezy jak trafisz.Mniej wazne dla mnie jest na co podopieczna choruje a wazne wszystko to co sie dzieje wokoł.Trzeba mieć szczęście bezwzglednie szczescie.Z opresji nikt mnie nie uratuje muszę sama myśleć i tak pracować,żebym nie wyjechała poturbowana psychicznie i fizycznie.Na wyjeżdzie ICH BIN EIN  SZCHWINDLER.
 
 
16 kwietnia 2014 15:25 / 3 osobom podoba się ten post
marttini

dokladnie, ja na miejscu sie dowiedzialam ze babce trzeba tampony zakladac 2 x dziennie i bede miec szkolenie z DIAKONIE ale nie zgodzilam sie nie czulam sie na silach zeby to robic i nie musze:-)

jeju a co to takiego to Diakonie?! staram sie zagladac regularnie ,bo jak juz powiedziałam to kopalnia wiedzy ten portal i takie sympatyczne towarzystwo,myslę,że jak i ja w koncu wyjade,to będzie mi o wiele lżej,mozna zapytac o wszystko i w ogóle widać tu grupy wsparcia,to wydaje mi sie bardzo wazne,bo człowiek nie czuje sie wtedy taki samotny i bezradny w razie kłopotów,pozdrawiam wszysttkich:)
16 kwietnia 2014 15:39 / 1 osobie podoba się ten post
ziolkowa

jeju a co to takiego to Diakonie?! staram sie zagladac regularnie ,bo jak juz powiedziałam to kopalnia wiedzy ten portal i takie sympatyczne towarzystwo,myslę,że jak i ja w koncu wyjade,to będzie mi o wiele lżej,mozna zapytac o wszystko i w ogóle widać tu grupy wsparcia,to wydaje mi sie bardzo wazne,bo człowiek nie czuje sie wtedy taki samotny i bezradny w razie kłopotów,pozdrawiam wszysttkich:)

Serwis latających pielęgniarek hahahaha 
16 kwietnia 2014 15:42
zapytałam,bo w googlach pisza o jakiejś nieodpłatnej posłudze kościelnej,nie wiem o co chodzi:)
16 kwietnia 2014 16:40
wielkie dzięki,macie tu do nowych cierpliwość:))))))
16 kwietnia 2014 19:09 / 4 osobom podoba się ten post
mleczko47

Wyjechac zawsze warto, wiadomo jaka jest kasa.Jeśli chodzi w jakies formie to juz inna para kaloszy wszystko zalezy jak trafisz.Mniej wazne dla mnie jest na co podopieczna choruje a wazne wszystko to co sie dzieje wokoł.Trzeba mieć szczęście bezwzglednie szczescie.Z opresji nikt mnie nie uratuje muszę sama myśleć i tak pracować,żebym nie wyjechała poturbowana psychicznie i fizycznie.Na wyjeżdzie ICH BIN EIN  SZCHWINDLER.
 
 

Kasa kasa....ja nie wiem czy komuś kasa bokiem nie wyjdzie jak go złapią na nielegalnym zatrudnieniu.Nie przesadzajcie z tą kasą 1100 e  to nie jest żadna kasa tutaj.A my pracujemy tutaj i nikt nie patrzy z jakiego kraju jesteś i jakie masz w PL ceny w sklepach.
Nikt tu tyle nie zarabia.Facet za skoszenie trawnika przez dwie godziny zarobił tyle co ja przez 2 doby.
Ja nie jestem "szchwindler" ani tym bardziej schwindler na wyjeżdzie.Nikogo nie oszukuje i chcę pracować uczciwie za uczciwe pieniądze.Nie jestem na emeryturze i patrzę trochę dalej niż 3 mc.
 
 
16 kwietnia 2014 19:56 / 6 osobom podoba się ten post
Ogłoszenie jednej z firm .Praca na warunkach niemieckich,niemiecka umowa, składki itd. Myśle sobie, hmmm, czemu nie spróbowac. Dzwonie, miła Pani roztacza przede mną super warunkimpłaca tez niczego sobie, no słowem idylla.Ok, mówie, przyjmuje warunki.Szybka organizacja wyjazdu i trafiam na miejsce pracy.Na drugi dzień przychodzi kobieta z papierami do podpisania.I tu zaczyna sie delikatnie mówiąc ,wprowadzenie w bład a fachowo to Szwindel, wałek, oszustwo,jak zwał , tak zwał.
Umowa:
-umowa o pracę na czas nieokreslony jako Pflegehilfskraft
-Miesieczne wynagrodzenie wynosi 460 euro brutto
Umowa nr 2:
-umowa o swiadczenie usług prowadzenia gospodarstwa domowego
-wynagrodzenie z tytułu swiadczenia usług przewidzianych umową 380 euro
Umowa nr 3
Najbardziej zabawna bo było to Porozumienie w sprawie kosztów podróży płatne co miesiąc!!!
-Koszty podróży wynoszą 480 euro
Suma sumarum, zarobek miesieczny 1320 euro.
Pytam sie kobiety jak w takim razie wygladaja składki, no i w tym momencie pani wiła sie jak piskorz.Tak gmatwała, ze w końcu odparła, "...jak panu pasuje to niech pan podpisze a jak nie to trudno, niech pan do polski wraca...".No i co? Zostałem.
Pani sobie poszła a ja patrzyłem na umowy jakie zostawiła.Na jednej, umowie o prace na czas nieokreslony pieczatka firmy niemieckiej z adresem w Wuppertal.Dwie pozostałe posiadały taki oto adres:
GIBRALTAR CARE ANGEL Ltd
Suites 41/42 Victoria House
26 Main Street
GIBRALTAR

nie było zadnych pieczatek tylko jakaś parafka.Dałem zdjecie, miałem dostać ubezpieczenie z AOK.Do czasu wyjazdu ( 2 miesiace pracowałem) nic nie przyszło.
Reasumując, polska firma szuka ludzi,wysyła ich do Niemiec, dostajesz papier z umowa niemiecką,który tak naprawdę nic nie znaczy i w razie czego szukasz firmy kogucik w Gibraltarze.Dlaczego gibralatar?Raj podatkowy.Czysty szwindel .Aha, składki nie były odprowadzone nigdzie,sprawdziłem, mam dokumentacje,na pamiatke sobie zostawiłem:)
Pozdrawiam panie z firmy,hochsztaplerów w niemczech i wszelakiej maści kombinatorów, którzy dorabiają sie na ludziach, których wysyłaja do pracy.
Dzisiaj jestem bogatszy o doswiadczenia i przee wszystkim na umowie o pracę, ale NAPRAWDĘ na warunkach niemieckich
W razie pytań dzwońcie, tel w profilu.

16 kwietnia 2014 21:36 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Kżdy wybiera jak mu pasuje-na pewno /choc jak juz wiemy ,nie zawsze/ bezpieczniej-zwłaszcza jak sie jedzie 1x.Osobiście 1x byłam na czarno ,ale nie czułam jakiegoś zagrozenia ,może dlatego że pojechaalm w tzw.sprawdzone miejsce.

Ostatnio poznałam trochę osób pracujących na czarno i teraz myślę że zatrudnieni przez firmy stanowią najwyżej 50%. Wszystkie kobiety pracowały w małych miejscowościach i były zadowolone. Stres i zagrożenie? Uśmiałyby się!
16 kwietnia 2014 21:44
Zagrożenie jakieś jest, a raczej ryzyko, jak się w nowe miejsce na czarno jedzie. Trochę się tych historii na forum przewinęło, jak to kobieta miała być opiekunką, a później kazali jej Bóg wie co robić (włącznie ze sprzątaniem pensjonatu po urlopowiczach), jak to zapłacić nie chcieli (ostatnia historia ze skradzionym laptopem). Pod tym względem z firmą jednak bezpieczniej jest.
16 kwietnia 2014 22:09 / 6 osobom podoba się ten post
Polneta

Kasa kasa....ja nie wiem czy komuś kasa bokiem nie wyjdzie jak go złapią na nielegalnym zatrudnieniu.Nie przesadzajcie z tą kasą 1100 e  to nie jest żadna kasa tutaj.A my pracujemy tutaj i nikt nie patrzy z jakiego kraju jesteś i jakie masz w PL ceny w sklepach.
Nikt tu tyle nie zarabia.Facet za skoszenie trawnika przez dwie godziny zarobił tyle co ja przez 2 doby.
Ja nie jestem "szchwindler" ani tym bardziej schwindler na wyjeżdzie.Nikogo nie oszukuje i chcę pracować uczciwie za uczciwe pieniądze.Nie jestem na emeryturze i patrzę trochę dalej niż 3 mc.
 
 

piszesz o swojej kasie tak myślę a jak piszesz to pisz dokladnie i nie przekręcaj słów  szwindler to kombinator a nie oszust, ja kombinuje żeby nie zwiariować,zeby wrocic do domu  psychicznie nie przestawiona.Pracuj  sobie za bardzo uczciwe pieniadze to nie  moja wina ze masz 1100 i też nie moja wina że nie masz emerytury.Ja nie licze cudzych pieniedzy a ogrodnik moze sobie zarobić tyle co ja przez poł roku ja mu nie płace wiec co mi do tego.Nikomu nie zazdroszcze pieniedzy.Kazdy ma tyle na ile zasługuje.
16 kwietnia 2014 22:50
mleczko47

piszesz o swojej kasie tak myślę a jak piszesz to pisz dokladnie i nie przekręcaj słów  szwindler to kombinator a nie oszust, ja kombinuje żeby nie zwiariować,zeby wrocic do domu  psychicznie nie przestawiona.Pracuj  sobie za bardzo uczciwe pieniadze to nie  moja wina ze masz 1100 i też nie moja wina że nie masz emerytury.Ja nie licze cudzych pieniedzy a ogrodnik moze sobie zarobić tyle co ja przez poł roku ja mu nie płace wiec co mi do tego.Nikomu nie zazdroszcze pieniedzy.Kazdy ma tyle na ile zasługuje.

No przestań, kobieto! toż Polneta na emeryturę za młoda!
16 kwietnia 2014 22:53 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

No przestań, kobieto! toż Polneta na emeryturę za młoda!

A to już nie moj problem niech pokombinuje.A co ja mam przestać? Nie zaglądam do profili bo opiekunki nie szukam.