Czy w ogóle warto jechać legalnie?

16 kwietnia 2014 22:57 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

A to już nie moj problem niech pokombinuje.A co ja mam przestać? Nie zaglądam do profili bo opiekunki nie szukam.

W naszym kraju to tak łatwo jej nie pójdzie z kombinowaniem jak by tu na emeryturę w młodym wieku się wybrać... Sporo jej jeszcze zostało lat do przepracowania... Pozostało nam się tylko modlić żeby tego wieku jeszcze nie podnieśli :)))))
17 kwietnia 2014 07:27
romana

Ostatnio poznałam trochę osób pracujących na czarno i teraz myślę że zatrudnieni przez firmy stanowią najwyżej 50%. Wszystkie kobiety pracowały w małych miejscowościach i były zadowolone. Stres i zagrożenie? Uśmiałyby się!

Niestety masz racje . W mojej miescinie jest sporo kobiet-Opiekunek i 80% z nich jest nielegalnie ! Ty sobie wyobraz ! Jest tyyyyle firm a mimo to ! 
17 kwietnia 2014 07:30
Skoro jak tu czytam, firmy potrafią zabrać dla siebie jeszcze raz tyle, co opiekun zarabia, to wcale się nie dziwię, że ludzie na czarno pracują i ta kasa do nich idzie. Może i nie wszystko, ale zawsze dużo więcej.
17 kwietnia 2014 08:00 / 5 osobom podoba się ten post
Myślę że wszystko zależy od człowieka , jego sytuacji i oczekiwań .Jeśli ktoś ma ubezpieczenie w PL , emeryturę itd to praca na czarno , z wykupieniem sobie prywatnego ubezpieczenia może być . Ale też nie oszukujmy się - to nie jest tak , że jeśli firma płaci opiekunce 1000 a drugi bierze dla siebie to rodzina po rezygnacji z firmy opiekunce da 2 tys.Dobrze będzie jak da 1300 .Legalna praca też ma swoje plusy , ma też minusy .Wszyscy je znamy.Ten kto nie ma ubezpieczenia w PL czasem ma tylko tę opcję . O samozatrudnienie mogą sie pokusić doświadczone i operatywne dziewczyny .Ale moim zdaniem zaczynające pracę w tym zawodzie , słabo mówiące po niemiecku jednak powinny zaczynać przez firmę.I dać sobie w ten sposób czas na poprawienie języka , nabranie doświadczenia , nawiązanie jakichś kontaktów.Potem to już indywidualna decyzja każdego . No chyba że jadą na tzw sprawdzone miejsce - to można ryzykować .Niełatwe to decyzje a i każdy dyskutując o tym podaje swoje argumenty - ważne dla niego , może mało istotne dla innych.Ale tak jest ze wszystkim - trzeba przemyśleć i dobrać wszystko do swojej sytuacji .
17 kwietnia 2014 08:04 / 3 osobom podoba się ten post

Z emeryturami w naszym kraju to nie wiadomo co i jak i kiedy będzie . Czytając wasze posty to Polneta i Mleczko - zgadzam się z wami po trosze z każdą , choć widze że się spieracie i zdania macie odmienne. Polskie US co chwilę łapią jakąs niszę na czarnym rynku i robią kontrolę a to budowniczych , a to innych , kiedyś była łapanka na ludzi pracujących na czarno w wielkiej brytanii . Kiedyś mogą zrobić na opiekunki i wtedy moga mieć przechlapane . Chociaż może to zależy od tego w którym landzie jesteś. Wichurra - jak pracujesz przez firmę , to jak zobaczysz rachunki na własne oczy to nabierzesz przekonania ile kto płaci i ile z tego jest dla Ciebie . Ja widziałam rachunki w swojej obencje firmie i poprzedniej i jak czytam na forum , że rodzina płaci 3000 euro a opiekunka dostaje 800 to w to nie wierzę , bo to nie jest prawda . Podobnie jak to że na czarno się zarabia 1600 - znam wiele opiekunek zatrudnionych na czarno i przeważnie słaby język i niskie zarobki , często osoby robiące problemy , a rodziny płacą im mniej , bo to tak jak kupowanie produktu nie markowego (bez obrazy dla nikogo , ale rodziny też kierują się tym co mogą dostać za swoją zapłatę i nie każda rodzina jest skora do oszczędności , która ich potem może kosztować problemy). Kiedyś zarobki na czarno były większe , teraz jest tyle samo co z dobrym językiem na legalu , albo mniej . Z Romaną się raczej nie zgodzę co do 50%opiekunek na czarno - ale to pewnie zależy od tego w którym landzie . W niektórych może być norma zatrudnianie na czarno , w innych na odwrót , a gdzieś indziej fifty-fifty. Edytuję , zobaczcie jeszcze co znalazłam: http://praca.interia.pl/news-nie-ma-paragonu-wychodze-bez-placenia,nId,1410806

17 kwietnia 2014 08:42
wichurra

Zagrożenie jakieś jest, a raczej ryzyko, jak się w nowe miejsce na czarno jedzie. Trochę się tych historii na forum przewinęło, jak to kobieta miała być opiekunką, a później kazali jej Bóg wie co robić (włącznie ze sprzątaniem pensjonatu po urlopowiczach), jak to zapłacić nie chcieli (ostatnia historia ze skradzionym laptopem). Pod tym względem z firmą jednak bezpieczniej jest.

Zgadzam sie z Toba calkowicie. Ja pracuje przez Agencje a na poprzednim miejscu zmienialam dziewczyne ktora byla tam na "czarno. Przywiozl i mnie i odwozil tamta Pania przyjaciel zleceniodawcy. Szlyszalam rozmowe o pensji. Pani sie upomniala o wynagrodzenie za miesiac.Pan tlumaczyl ze nie jest upowazniony do wyplaty ale napewno zostana pieniazki przeslane przez Western Union.No i co miala kobieta zrobic...klocic sie , nie wyjechac ?
17 kwietnia 2014 09:08 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Skoro jak tu czytam, firmy potrafią zabrać dla siebie jeszcze raz tyle, co opiekun zarabia, to wcale się nie dziwię, że ludzie na czarno pracują i ta kasa do nich idzie. Może i nie wszystko, ale zawsze dużo więcej.

Wiesz co, niekoniecznie mają dużo więcej. Jechała teraz ze mną dziewczyna do pracy na czarno, 1.100zł do małżeństwa, jest po prośbie o podwyżkę i rodzina nie dała jej. Inne przypadki - 1.200 euro plus zwrot kosztów podróży i opłata ubezpieczenia.Mała miejscowość, może w dużych dają więcej Ale ogólnie masz rację, jedna z kobiet tych od 1.200 dostawała na zakupy po 100 euro tygodniowo i nie musiała się rozliczać. Spokojnie zostawały jej nadwyżki. Najwyższy zarobek na czarno o jakim słyszałam to 1.500 euro do małżeńśtwa. Krewna mojego kolegi tyle zarabia. Piszę o D, może w innych krajach jest przeciętna wyższa...  
 
Dla mnie problem z pracą na czarno jest taki, że po pierwsze pracuje się najczęściej minimum 2 miesiące, a po drugie siedzi tyle samo w domu, gdy jest taki układ ze zmnienniczką. Chyba, że ma się szerokie kontakty i można w czasie pobytu w kraju coś sobie znaleźć. Jednak wtedy pracuje się już nie 2 lecz 3 miechy ciurkiem. Ja tak nie chcę i obecnie zarabiam średnio tyle, co przeciętnie kobiety na czarno, jednak muszę pracować więcej niż one. Mam krótsze przerwy, ale mi to odpowiada. Mam spokojne miejsca pracy, stale nowe i jest ok.   
17 kwietnia 2014 09:22 / 1 osobie podoba się ten post
Aaa - nie spieram się:) Myślałam, że na czarno zarabia się więcej. No bo skoro nie, to po co na czarno pracować:)

Do Basi - wiem, że aż tak firmy nie zarabiają, żeby opiekunce zapłacić 800, a samemu 3000 zainkasować. Ale z tego, co tutaj wyczytałam, to nie jest rzadkością, że rodzina płaci coś koło 2 tysięcy, a opiekunka dostaje z tego z 1.000 - 1.100. No i pomyślałam sobie, że jak w takiej sytuacji się dogadają i opiekunka dostanie na czarno 1.500 - 1.600, to wszyscy są zadowoleni.
17 kwietnia 2014 09:34
romana

Wiesz co, niekoniecznie mają dużo więcej. Jechała teraz ze mną dziewczyna do pracy na czarno, 1.100zł do małżeństwa, jest po prośbie o podwyżkę i rodzina nie dała jej. Inne przypadki - 1.200 euro plus zwrot kosztów podróży i opłata ubezpieczenia.Mała miejscowość, może w dużych dają więcej Ale ogólnie masz rację, jedna z kobiet tych od 1.200 dostawała na zakupy po 100 euro tygodniowo i nie musiała się rozliczać. Spokojnie zostawały jej nadwyżki. Najwyższy zarobek na czarno o jakim słyszałam to 1.500 euro do małżeńśtwa. Krewna mojego kolegi tyle zarabia. Piszę o D, może w innych krajach jest przeciętna wyższa...  
 
Dla mnie problem z pracą na czarno jest taki, że po pierwsze pracuje się najczęściej minimum 2 miesiące, a po drugie siedzi tyle samo w domu, gdy jest taki układ ze zmnienniczką. Chyba, że ma się szerokie kontakty i można w czasie pobytu w kraju coś sobie znaleźć. Jednak wtedy pracuje się już nie 2 lecz 3 miechy ciurkiem. Ja tak nie chcę i obecnie zarabiam średnio tyle, co przeciętnie kobiety na czarno, jednak muszę pracować więcej niż one. Mam krótsze przerwy, ale mi to odpowiada. Mam spokojne miejsca pracy, stale nowe i jest ok.   

Dlaczego piszesz nie koniecznie więcej? znasz to z praktyki czy z opowiesci 1001  wpisów na zasadzie "słyszałam" albo jedna dziwczyna powiedziała.?
Jadę na zakupy teraz i mam stres bo musze auto prowadzić,ale opisze pozniej swoj przebieg pracy i nie bedzie to,że słyszałam tylko szczera prawda.
17 kwietnia 2014 09:43 / 7 osobom podoba się ten post
Athenka

Niestety masz racje . W mojej miescinie jest sporo kobiet-Opiekunek i 80% z nich jest nielegalnie ! Ty sobie wyobraz ! Jest tyyyyle firm a mimo to ! 

Ja sobie wyobrażam, ale nie rozumię czemu Tobie to robi taki problem.
Jak zapewne kojarzysz ja należałam do tych 80%. Od tygodnia pracuję przez agencję i cały tydzień zastanawiam się ile w tym legalności,
ile balansowania na krawędzi prawa, a ile bezprawia.
I wiesz co? Nie czuję się ani bezpieczniejsza, ani uczciwsza, ani lepsza, ani gorsza. Potrzebuję pieniędzy na utrzymanie moich dzieci i nie robi mi różnicy
forma zatrudnienia lub jej brak. Liczy się dla mnie praca sama w sobie, komfort psychiczny, możliwośc kontaktu z moją rodziną.
Mój poziom tolerancji jest wystarczający, aby zaakceptować pracę na czarno i "zdzierstwo agencji", wystarczy, że ja zarobię tyle, ile chcę :)))))
17 kwietnia 2014 09:46 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

Aaa - nie spieram się:) Myślałam, że na czarno zarabia się więcej. No bo skoro nie, to po co na czarno pracować:)

Do Basi - wiem, że aż tak firmy nie zarabiają, żeby opiekunce zapłacić 800, a samemu 3000 zainkasować. Ale z tego, co tutaj wyczytałam, to nie jest rzadkością, że rodzina płaci coś koło 2 tysięcy, a opiekunka dostaje z tego z 1.000 - 1.100. No i pomyślałam sobie, że jak w takiej sytuacji się dogadają i opiekunka dostanie na czarno 1.500 - 1.600, to wszyscy są zadowoleni.

Da radę dostać 1500-1600 w Niemczech na czarno.Sama w ten sposób zasępowałam jedną panią,i to było do jednej osoby z Parkinsonem,mobilnej jeszcze i bez demencji,rodzina bardzo skłonna do współpracy,nie było źle.Dostawałam 1500 miesięcznie,na koniec pobytu jakaś kasa ekstra tez była.No,ale jak Mozah pisała,to każdy już wybiera czy na umowę,czy na czarno wg,własnej sytuacji.A na czarno można trafić na dobre sztele,ale na te złe i niżej płatne też.Podobnie jak z firmy.
17 kwietnia 2014 09:52 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Ja sobie wyobrażam, ale nie rozumię czemu Tobie to robi taki problem.
Jak zapewne kojarzysz ja należałam do tych 80%. Od tygodnia pracuję przez agencję i cały tydzień zastanawiam się ile w tym legalności,
ile balansowania na krawędzi prawa, a ile bezprawia.
I wiesz co? Nie czuję się ani bezpieczniejsza, ani uczciwsza, ani lepsza, ani gorsza. Potrzebuję pieniędzy na utrzymanie moich dzieci i nie robi mi różnicy
forma zatrudnienia lub jej brak. Liczy się dla mnie praca sama w sobie, komfort psychiczny, możliwośc kontaktu z moją rodziną.
Mój poziom tolerancji jest wystarczający, aby zaakceptować pracę na czarno i "zdzierstwo agencji", wystarczy, że ja zarobię tyle, ile chcę :)))))

Też teraz jestem przez firmę i mam takie same spostrzeżenia.Gdyby nie dobra pensja,jaką dostałam,to przez firme bym nie wyjechała.
17 kwietnia 2014 09:59
tina 100%

Też teraz jestem przez firmę i mam takie same spostrzeżenia.Gdyby nie dobra pensja,jaką dostałam,to przez firme bym nie wyjechała.

Zaczynam dochodzić do podobnego wniosku. Szczęście, że trafiłam na dobrą stelle. Na razie nie mam żadnych problemów, więc jest ok.
Ale szczerze- jestem na etapie spokojnego analizowania mojej umowy punkt po punkcie i nie nastraja mnie ona baaardzo optymistycznie.
W domu przed wyjazdem rzuciłam na nią okiem, bez analizowania, bo zależało mi na szybkim wyjeździe a warunki finansowe było dobre :))))
17 kwietnia 2014 10:07
emi

Zaczynam dochodzić do podobnego wniosku. Szczęście, że trafiłam na dobrą stelle. Na razie nie mam żadnych problemów, więc jest ok.
Ale szczerze- jestem na etapie spokojnego analizowania mojej umowy punkt po punkcie i nie nastraja mnie ona baaardzo optymistycznie.
W domu przed wyjazdem rzuciłam na nią okiem, bez analizowania, bo zależało mi na szybkim wyjeździe a warunki finansowe było dobre :))))

Ja tą sztelę gdzie jestem,to musiałam,jak to pisała Margolcia trochę"rozprawiczyć",ale teraz da się naprawdę wytrzymać,a kasa dobra.
17 kwietnia 2014 10:26
tu gdzie pracuje ,częśc dziewczyn jest przez niemieckia firmę,dośc znana w tym regionie -sztele bardzo trudne i cięzkie ,są na niemieckiej gewerbie i żadna nie ma na rekę mniej niż 1300,jedna ,która ma lezace małżenswo i b trudne warunki ma dokładnie/wczoraj się dowiedziałam/2050euro!Kilka jest na czarno-1200-1500 do jednej osoby,jedna z firmy na P..980.... i dwie na dz.gosp.polskiej-powyżej 1500,do jednej osoby.Tak więc mozna i na bialo i na czarnozarobic bardzo przyzwite pieniadze.Chyba to od landu też zalezy wydaje mi się.Albo od firm działających na danym terenie i narzucających stawki,nie wiem.Firm,posredników,szteli w całych Niemczech jest tyle ,że każdy dla siebie może cos znaleźć i z pewnością jeszcze długo,długo to się nie zmieni bo starych Niemców nie ubywa....