Na wyjeździe #29

28 października 2015 13:18 / 3 osobom podoba się ten post
Wszystkie filmiki obejrzałam. Ze zgrozą... Nie wierzę w taką głupotę... To przerażające! I jednocześnie ta mowa-trawa... Nie jest istotne, że się nie wie o czym się mówi... Istotne jest, że swą wypowiedź ubiera się w ładne słowa... Ściśniesz i żadnego sensu! Nie rozumiem też ludzi, którzy nie potrafią się przyznać, że czegoś nie wiedzą - tylko brną w tym swoim bla, bla, bla... Cóż - to też podstawowa cecha wielu polityków.
28 października 2015 13:20 / 1 osobie podoba się ten post
Ola55

Wszystkie filmiki obejrzałam. Ze zgrozą... Nie wierzę w taką głupotę... To przerażające! I jednocześnie ta mowa-trawa... Nie jest istotne, że się nie wie o czym się mówi... Istotne jest, że swą wypowiedź ubiera się w ładne słowa... Ściśniesz i żadnego sensu! Nie rozumiem też ludzi, którzy nie potrafią się przyznać, że czegoś nie wiedzą - tylko brną w tym swoim bla, bla, bla... Cóż - to też podstawowa cecha wielu polityków.

Niestety, ważny jest lans. A horyzonty? Nieistotny szczegół.Smutne.
28 października 2015 14:19 / 2 osobom podoba się ten post
Odchodzi moja babunia , żona podopiecznego...zostaje w domu, będą z paliativu przyjeżdżać...to moja trzecia pdp od grudnia,
czy ja jakiegoś pecha im przynoszę..smutno mi, staram się być koło niej cały czas, siedzieć, potrzymać za rękę, usta zwilżać,
ale dziadulek ma 99,5 roku i też potrzebuje nieustannej pomocy...
28 października 2015 14:58 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Odchodzi moja babunia , żona podopiecznego...zostaje w domu, będą z paliativu przyjeżdżać...to moja trzecia pdp od grudnia,
czy ja jakiegoś pecha im przynoszę..smutno mi, staram się być koło niej cały czas, siedzieć, potrzymać za rękę, usta zwilżać,
ale dziadulek ma 99,5 roku i też potrzebuje nieustannej pomocy...

No proszę Cię! Jakiego pecha? Po prostu - przychodzi ich czas i odchodzą...  Popatrz, jakiego wieku dożywają... I piękne jest to, że żona Twojego POP może odejść we własnym domu, we własnym łóżku, wśród swoich kątów... Moi rodzice też odchodzili w domu - mieli tylko po 40 lat mniej...tato 55,  mama 63...A tak mi byli jeszcze potrzebni...
28 października 2015 15:49 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

Odchodzi moja babunia , żona podopiecznego...zostaje w domu, będą z paliativu przyjeżdżać...to moja trzecia pdp od grudnia,
czy ja jakiegoś pecha im przynoszę..smutno mi, staram się być koło niej cały czas, siedzieć, potrzymać za rękę, usta zwilżać,
ale dziadulek ma 99,5 roku i też potrzebuje nieustannej pomocy...

Żaden pech...widocznie Bóg tak chce,żebyś to Ty towarzyszyła im w tych ostatnich chwilach....
28 października 2015 16:24
Post po poście,ale uwalniam temat z "niebytu" ;)
28 października 2015 17:52
Knorr

Niewazne szczegoly. Wazne, kto wygral. Nie zlosc sie wichuro, zlosc pieknosci szkodzi. I tak nic juz nie zdzialasz. Przykro mi bardzo, ze miescisz sie w grupie przegranych. A pamietasz to moze sprzed lat 4? Ile to tam procent bylo dla Twoich ulubiencow?

Znalazłam odpowiedź na Twoje pytanie - w 2007r. PO zdobyła 41,5% głosów. 4 lata temu miała 39,18%. 
28 października 2015 18:00 / 4 osobom podoba się ten post
No więc już po proszonej herbatce u córki uff odetchnęłam z ulgą bo dziadek wczoraj się zapierał że nigdzie nie idzie i już kombinowałam jak tu go usprawiedliwić przed córka z tego że ją olał Bylo nawet ok choć nie da się ukryć że specjalnej więzi rodzinnej to w tej familii nie ma Nic to,jak zaczęły się pytania o mój dom moją rodzinę i czemu nie pracuję w Pl - pytania których nie cierpię a które zawsze padają to spytałam czy mogę obejrzeć sobie ogród Po czym wymknęłam się zabierając ze sobą psa no i pohasałam z nim po trawniku Ogólnie wizyta ok,najważniejsze że mamy to już za sobą
28 października 2015 18:06 / 2 osobom podoba się ten post
Knorr , wichurra2, czy Wy możecie ogarnąć się ?
28 października 2015 18:09
scarlet

Odchodzi moja babunia , żona podopiecznego...zostaje w domu, będą z paliativu przyjeżdżać...to moja trzecia pdp od grudnia,
czy ja jakiegoś pecha im przynoszę..smutno mi, staram się być koło niej cały czas, siedzieć, potrzymać za rękę, usta zwilżać,
ale dziadulek ma 99,5 roku i też potrzebuje nieustannej pomocy...

żaden pech, takie jest  życie
28 października 2015 18:11
bieta

Knorr , wichurra2, czy Wy możecie ogarnąć się ?

Nie wiem, o co Ci chodzi:)
28 października 2015 18:11 / 10 osobom podoba się ten post
Aha i dziadek zjadł ledwo malutki kawałek ciasta a córka spytała czemu tak mało to powiedział że on już nie lubi ciast z cukierni bo Marta lepsze piecze hi hi
28 października 2015 18:15 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Odchodzi moja babunia , żona podopiecznego...zostaje w domu, będą z paliativu przyjeżdżać...to moja trzecia pdp od grudnia,
czy ja jakiegoś pecha im przynoszę..smutno mi, staram się być koło niej cały czas, siedzieć, potrzymać za rękę, usta zwilżać,
ale dziadulek ma 99,5 roku i też potrzebuje nieustannej pomocy...

Scarlet, miałam Taką Podopeczną, ''gasła '' w moich oczach, smutne, ale dałam radę, powiedzieli mi, że jestem śilna.
Ty też dasz radę, bo nie ma innego wyiścia powodzenia życzę
28 października 2015 18:23
wichurra2

Nie wiem, o co Ci chodzi:)


a co ktogo obchodzi co było w 2007
28 października 2015 18:25 / 6 osobom podoba się ten post
bieta


a co ktogo obchodzi co było w 2007

Knorra interesowały ubiegłe wybory, to podałam z nawiązką. 
A poza tym nic złego nie napisałam, nikogo nie obraziłam, więc bez zwracania mi tu uwagi, proszę.