No widzisz Basiu pamięć zawodna jest. Zapamiętałam Martę, dzideczka, fakt, że był erotomanem i zapędy podbluzkowe ale czy de facto czy tylko w marzeniach to już nie do końca:-)
No widzisz Basiu pamięć zawodna jest. Zapamiętałam Martę, dzideczka, fakt, że był erotomanem i zapędy podbluzkowe ale czy de facto czy tylko w marzeniach to już nie do końca:-)
Zimową pora zawsze mam w samochodzie łopatę jak jadę do Niemiec. Kiedyś na parkingu w Niemczech widząc kierowcę, ktory utknął w śniegowej koleinie i nie mógł wyjechać, podeszłam i wręczyłam mu łopatę. Był tak zdziwiony i nie bardzo wiedział co ma robić. Mówię do niego: machaj, machaj albo czekaj na roztopy. Pytał się mnie gdzie ma machać. Rany, musiałam palcem pokazywać z pod którego kola ma wybrać mazie śniegowe.
W Polsce łopaty nie wożę. Urok osobisty jeszcze działa a i nasi Polscy panowie nie są tacy źli, pomagają w razie.
Ja nie o umieraniu ,ani takie tam smutne rzeczy.Dziś jechałam rowerem i gdzieś mi się odpiął zegarek i po zegarku.Smutno mi się zrobiło ,ale cóż bywa.Po posileniu się w domu ,gotowa do nowego wyjazdu chciałam zabrać komórkę ,żeby wiedzieć która godzina ,ale komórka się rozładowała .No jak tu jechać tak bez zegarka i co ludzi będę pytać co chwilę o godzinę .Zabrałam do plecaczka PDP budzik,zawsze to zegarek.Jak trzeba było to spojrzałam i punktualnie do domu wróciłam przed PdP,która to jeździ na terapię do Tagesklinik.
Sie niepotrzebnie wpierniczyłam :-).....może temat by się fajnie rozwinął , bo już , już się rozwijał a tak to d....a i to blada :-):-):-)
Sorry Marto, że coś poprzekręcałam ale mam nadzieję, że się nie obraziłaś. Boże! Miły dziadeczek wstający w południe. Przyjęłabym takiego od razu nawet gdyby nie miał kota.
Sie niepotrzebnie wpierniczyłam :-).....może temat by się fajnie rozwinął , bo już , już się rozwijał a tak to d....a i to blada :-):-):-)
I to są właśnie nasze mocne strony
- Polki radzą sobie świetnie w sytuacjach prawie bez wyjścia.
Też się uśmiałam.
Oglądacie debate?
Obietnic juz tyle ze w te pędy mozemy walizki pakować i nigdy na ''saksy'' nie jeździć :-)
Oglądacie debate?
Obietnic juz tyle ze w te pędy mozemy walizki pakować i nigdy na ''saksy'' nie jeździć :-)
Nie oglądam.Gdyby te wszystkie obietnice miały realną szanse na spełnienie to z PL byłaby za moment nie zielona wyspa a Atlantyda:)
Poza tym uważam ,że jak już, to w takiej debacie powinni brać udział przedstawiciele wszystkich partii-takie faworyzowanie tylko tych dwóch dalekie jest od sprawiedliwosci na niespełna tydzień przed wyborami.Obserwuję tę kampanię i wg mnie to najbardziej agresywna kampania ze wszystkich jakie były,dużo bardziej niż te w których kandydatami byli mężczyźni:)
Na wybory się wybieram oczywiście.Miałam nie iśc ,ale poczytałam tu i tam i tak sie wkurzyłam ,że idę:)A zamiast debaty piorącej mózgi skołowanemu społeczeństwu,które ma już dość wszystkiego wolę MjM obejrzeć:)Znacznie przyjemniejsza rozrywka:)I tyle na tematy polityczne:)
Lepiej nie drażnić Szefa:):):):)
Kasiu! Obyś tylko czegoś nie wykrakała, wszak Atlandyda zatonęła.