19 października 2015 22:33 / 6 osobom podoba się ten post
KnorrWióry leciały, czyli co byś zrobiła? Lepiej wiedzieć na przyszłość jak postapić jak człowiek znajdzie się w takiej sytuacji. I?
Hmm, zalezy od pozycji "przetargowej", w tej agencji akurat moglabym awanture zrobic - bo zawsze telefony odbierali, dalabym 3 dni na znalezienie kogos i wyjazd, albo, o ile mialabym ochote jednak zostac - ostre negocjacje cenowe. Nie bede skromna - do tej pory ta agencja co kawalek "sprawdza", czy przypadkiem nie chcialalbym gdzies od nich pojechac, hi, hi, nawet umowy pod Gewerbe dostosowali. Nie ma na to recepty, wazna Twoja pozycja w firmie i Twoja sila "perswazji". Wiem, ze jesli ma sie wyrobiona marke, to agencja sie dostosuje.