Rób co dnia, koniecznie, o to chodzi w tych wyzwaniach żeby przerabiać materiał co dnia. Na twoim miejscu bym wybrała 5 minut.:pisanie na forum:
Dziękuję za radę
Rób co dnia, koniecznie, o to chodzi w tych wyzwaniach żeby przerabiać materiał co dnia. Na twoim miejscu bym wybrała 5 minut.:pisanie na forum:
Staszku ja już nie muszę się uczyć. :-) Za to lubię rozwiązywać krzyżówki żeby mózg poćwiczył. :-)
Staszku ja już nie muszę się uczyć. :-) Za to lubię rozwiązywać krzyżówki żeby mózg poćwiczył. :-)
Dusiu, Gusiu róbta co chceta byle wam dobrze w życiu było. :aniolki: Lubię krzyzówki, raz na kilka dni kupię i rozwiązuję. Moja mama dawno temu też spędzała czas przy krzyżówkach... Może to od niej przejęłam to zamiłowanie. Kiedyś byłam wkręcona w politykę, wiadomości po wiadomościach. Od kiedy wyłączyłam to stare czarne pudło- żyje się lepiej. :-)
Dziękuję,wczoraj zainstalowałam już sobie tę apkę i trochę poprzegladalam. Zdecydowałam się póki co na 15 minutowe lekcje,tryb "poważny "chociaż nie wiem,co to oznacza. Jeszcze nie zaczęłam,chcę robić to rano bo mam dużo wolnego czasu ale dzisiaj...zapomniałam :-). Będę sobie angielski przypominać,z niemieckim nie mam problemu.
Nigdy nie byłam podatna na wkręty pochodzące z mediów - czy to net czy tv. Wiadomo, że czy to własciciele stacji telewizyjnych, czy portali internetowych kierują się na ogół zyskiem i świetnie potrafią grać na ludzkich emocjach. I o to chodzi - im większe zamieszanie wywołają , tym większy zarobek . A wiadomo jaka jest natura ludzka - zwłaszcza w necie - szybko wyłazi szydło z worka.
W pracy na wyjeździe laptop służył mi wiernie
A to forum a to jakaś gra czy informacje z kraju i ze świata .
Mam swoje ulubione audycje, które oglądam czy słucham nie znaczy to, że muszę . Nie oglądam seriali , w ogóle , żadnych .
Kiedyś lubiłam dyskusje polityczne teraz nie lubię, krzyczą, kłócą się .wchodzą sobie w słowa .Totalny brak kultury osobistej . Czasy bez tv też miewałam i to dość długie . .Jakoś przeżyłam .
Miałam na myśli ogólnie co się dzieje w przestrzeni internetowej. Co na końcu internetu to insza iszość dla mnie niepojęta :)
Teraz jeszcze powszechnie mnożą się klikbajtowe artykuły , które pomijam, po się powielają i niczego nie wnoszą oprócz zamieszania.Szkoda czasu na to.