Jak radzicie sobie z chandrą

02 lutego 2016 13:18 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Pisz na forum, czytaj, włączaj się w dyskusję, to też zabija czas.
Na przerwach ( zakładam,że masz te 2 godziny pauzy), wychodź na spacer, idź gdziekolwiek, byle wyjść. W każdym mieści czy wiosce można znależć sobie jakiś fajny zakątek, taki azyl tylko dla ciebie, gdzie można się wyryczeć, jak jest juz źle. Spróbuj ćwiczyć, jakaś gimnastyka, to, co lubisz, może aerobik przy youtubie albo stretching czy mięśnie brzucha - nie tylko strzaskasz sobie czas,ale jeszcze cos zrobisz dla zdrowia i urody. :)))
Zacznij pisać pamiętnik, albo o sprawach bieżących, albo jakies własne przemyślenia, bo każdy je ma.
Szlifuj niemiecki.
I pamiętaj,że wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija i w końcu pojedziesz do domu.
Zacznij planować urlop albo remont, pomyśl, co, gdzie, jak i za ile. Jak chcesz urlop, poszukaj w necie fajnych ofert, jak remont, poszukaj ciekawych rozwiązań, farb, tapet itp. Pooglądaj w internecie, poszperaj. Jak nie chcesz nic z tych rzeczy, to sobie chociaz zaplanuj nowe zasłony albo cokolwiek innego.
Albo pomyśl,jaki fajny ciuch chcesz sobie kupić.

Dzieki Dziewczyny za dobre slowa i rady napewno sie przydadza :) :)nie mam 2 h pauzy tylko sobote wolna :( ....niestety caly tydzien siedze w domu....
02 lutego 2016 13:23 / 3 osobom podoba się ten post
Beata2525

Dzieki Dziewczyny za dobre slowa i rady napewno sie przydadza :) :)nie mam 2 h pauzy tylko sobote wolna :( ....niestety caly tydzien siedze w domu....

ksiazki, gazety, krzyzowki, szydelko,druty, pogaduchy z bliskimi i forum........ja znalazlam szydelko .......
02 lutego 2016 13:36 / 4 osobom podoba się ten post
Chandra to przygnębienie - już  nie miewam takich stanow . Bo nie dopuszczam do tego. Włażę na skypa i "gwałcę " po kolei wszystkich znajomych .Ale tych przebywających  w domu , bo na wyjeździe mogę trafić na identyczny stan u koleżanki . I nici z rozgadania  się o "duperelach". Włączę muzykę , biorę się za porzadki . A najbardziej lubie prasować wtedy nie mysle o tym ,że mnie nie ma tam, gdzie chcę być

Uważam , że taki stan trzeba przerobić z czasem czlowiek drewnieje i staje się odporny. Odlicza i dni i czeka na ten wielki, ktory nadejdzie. I to bez względu na jakiej szteli sie jest czy dobrej czy złej ."Dahoam is Dahoam" i to prawda
02 lutego 2016 13:36 / 2 osobom podoba się ten post
Chandra to przygnębienie - już  nie miewam takich stanow . Bo nie dopuszczam do tego. Włażę na skypa i "gwałcę " po kolei wszystkich znajomych .Ale tych przebywających  w domu , bo na wyjeździe mogę trafić na identyczny stan u koleżanki . I nici z rozgadania  się o "duperelach". Włączę muzykę , biorę się za porzadki . A najbardziej lubie prasować wtedy nie mysle o tym ,że mnie nie ma tam, gdzie chcę być

Uważam , że taki stan trzeba przerobić z czasem czlowiek drewnieje i staje się odporny. Odlicza i dni i czeka na ten wielki, ktory nadejdzie. I to bez względu na jakiej szteli sie jest czy dobrej czy złej ."Dahoam is Dahoam" i to prawda
02 lutego 2016 13:41 / 1 osobie podoba się ten post
Jestem na pierwszym wyjeździe od soboty i "dół" dopadł mnie wieczorem, kiedy wróciłam do mojego domku. Było strasznie smutno, a pomogło najlepiej (w moim przypadku) to właśnie forum Wszelkie kontakty z bliskimi tylko bardziej mnie rozwalają w takich sytuacjach. A tak - poczytałam, pooglądałam i jakoś przeszło.Nie wiem kiedy następny kryzys, ale wiem co najlepiej mi pomaga
02 lutego 2016 13:45
Kobietka

Jestem na pierwszym wyjeździe od soboty i "dół" dopadł mnie wieczorem, kiedy wróciłam do mojego domku. Było strasznie smutno, a pomogło najlepiej (w moim przypadku) to właśnie forum :tanczy:Wszelkie kontakty z bliskimi tylko bardziej mnie rozwalają w takich sytuacjach. A tak - poczytałam, pooglądałam i jakoś przeszło.Nie wiem kiedy następny kryzys, ale wiem co najlepiej mi pomaga :-):-):-)

Ja tez jestem od Soboty :)....ale mam ochote juz wracac momentami ...ale zaczynam myslecpozytywnie nie skupiac sie na tym i jak dziewczyny mi doradzily Forum ksiazka gazeta cwiczenia :)
02 lutego 2016 13:46 / 4 osobom podoba się ten post
Kobietka

Jestem na pierwszym wyjeździe od soboty i "dół" dopadł mnie wieczorem, kiedy wróciłam do mojego domku. Było strasznie smutno, a pomogło najlepiej (w moim przypadku) to właśnie forum :tanczy:Wszelkie kontakty z bliskimi tylko bardziej mnie rozwalają w takich sytuacjach. A tak - poczytałam, pooglądałam i jakoś przeszło.Nie wiem kiedy następny kryzys, ale wiem co najlepiej mi pomaga :-):-):-)

Mnie tez czasem rozmowy z bliskimi jeszcze bardziej dobijaja, dociera wtedy do mnie, ze czesc zycia ucieka mi miedzy palcami. Lubie poczytac forum, bo tu sa ludzie tacy, jak ja, z podobnymi problemami I zawsze skorzy do pomocy, potrafia tez szybko postawic do pionu. Dobrze wiedziec, ze sa, chocby wirtualnie
02 lutego 2016 13:50 / 3 osobom podoba się ten post
Beata2525

Ja tez jestem od Soboty :)....ale mam ochote juz wracac momentami ...ale zaczynam myslecpozytywnie nie skupiac sie na tym i jak dziewczyny mi doradzily Forum ksiazka gazeta cwiczenia :)

A lubisz tańczyć? Puść coś sobie skocznego na youtubie i wieczorami tańcz, sama z sobą ( tak jest najfajniej), wytańcz sie, poskacz, poszalej, aż się zmęczysz. Nic tak nie odstresowuje jak wysiłek fizyczny.
Zumba, salsa, rumba, albo zwykłe dyskotekowe podrygi, byle do zmęczenia.
Jeśli to nie poprawi ci humoru, to stawiam dobre wino.
02 lutego 2016 13:53
Beata2525

Ja tez jestem od Soboty :)....ale mam ochote juz wracac momentami ...ale zaczynam myslecpozytywnie nie skupiac sie na tym i jak dziewczyny mi doradzily Forum ksiazka gazeta cwiczenia :)

No to razem zaczęłyśmy, nie wiem tylko czy Ty też pierwszy raz ?
Gdzie jesteś i do kiedy ?
Co do chandry, to już w miarę ogarnęłam sytuację, i mam jakoś zorganizowany dzień, roboty trochę jest, moja PDP posila się co 2 godziny, do tego toaleta tyle razy ile posiłków i przekąsek, czyli sporo, sprzątanie, gotowanie i pogawędki przy kawce z Babcią (a ja szkolę się w języku !) i dzień mija. Nie wiem, jak masz czas pracy zorganizowany, od tego też zależy Twoje samopoczucie.
 
02 lutego 2016 13:57 / 5 osobom podoba się ten post
Albo wsiąść na rower i jechać przed siebie ile sił w pedałach
Rozmowy z rodziną na Skype - tak ,ale zakazać im sformułowań: " przecież tobie tam dobrze,przecież masz dużo wolnego,przeciez masz tam mniej kłopotów niż ja tu w Pl...! Stanowczo zakazać! I tak nie zrozumieją,nie da się wytłumaczyć więc po prostu- zakazać...
02 lutego 2016 15:50
Kobietka

No to razem zaczęłyśmy, nie wiem tylko czy Ty też pierwszy raz ?
Gdzie jesteś i do kiedy ?
Co do chandry, to już w miarę ogarnęłam sytuację, i mam jakoś zorganizowany dzień, roboty trochę jest, moja PDP posila się co 2 godziny, do tego toaleta tyle razy ile posiłków i przekąsek, czyli sporo, sprzątanie, gotowanie i pogawędki przy kawce z Babcią (a ja szkolę się w języku !) i dzień mija. Nie wiem, jak masz czas pracy zorganizowany, od tego też zależy Twoje samopoczucie.
 

Tak ja tez jestem pierwszy raz . Moja Babcia je 5 posilkow w dzien spi nie mowi ...wiec ja nie mam az tak suzo obowiazkow toaleta rano i wieczorem....z nudow sprzatam ukladam w szafach ...i tak dzien mi sie ciagnie ...:( ja jestem w Weimar kod 99425 niedalego Erfurtu i jestem tutaj do 15 Marca, a Tz gdzie jestes _
02 lutego 2016 15:54 / 3 osobom podoba się ten post
Ja mam różne sposoby na chandrę . Czasami wystarczy telefon albo skype i rozmowa z kimś bliskim , czasami dobra muzyka a jeszcze kiedy indziej odrobina wysiłku fizycznego pozwala mi odreagować . Najbardziej lubię wsiąść na rower i pognać przed siebie .
02 lutego 2016 16:08
Beata2525

Tak ja tez jestem pierwszy raz . Moja Babcia je 5 posilkow w dzien spi nie mowi ...wiec ja nie mam az tak suzo obowiazkow toaleta rano i wieczorem....z nudow sprzatam ukladam w szafach ...i tak dzien mi sie ciagnie ...:( ja jestem w Weimar kod 99425 niedalego Erfurtu i jestem tutaj do 15 Marca, a Tz gdzie jestes _

Hamburg, do końca marca na pewno. Jak Ci będzie źle - pisz, zaglądam tu często, jutro trochę  mniej. Ale zawsze jakaś dobra dusza Cię wesprze.
U mnie rodzina też ze mną rozmawia, więc pogadać jest z kim, ale lepiej chyba jak teraz, sama z PDP, wszytko mam zrobione na ten moment i mogę chwilkę z Wami pobyć 
02 lutego 2016 16:13
Kobietka

Hamburg, do końca marca na pewno. Jak Ci będzie źle - pisz, zaglądam tu często, jutro trochę  mniej. Ale zawsze jakaś dobra dusza Cię wesprze.
U mnie rodzina też ze mną rozmawia, więc pogadać jest z kim, ale lepiej chyba jak teraz, sama z PDP, wszytko mam zrobione na ten moment i mogę chwilkę z Wami pobyć :-)

dokladnie ja tez sama z PDP i spokoj cisza wszystko zrobione na spokojnie 
02 lutego 2016 16:21 / 1 osobie podoba się ten post
Rodzina w pracy, pielegniarka poszła, a ja z Babcią wtedy najlepiej się dogaduje. U mnie chyba najgorzej było w ten pierwszy wieczór. Oby to był jedyny taki...