Co dzisiaj gotujesz na obiad ? #7

03 kwietnia 2016 22:29 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Nigdzie jednak nie wyczytałem, aby podawać jajko "sadzone"z rozwalonym żółtkiem.
Wielokrotnie na życzenie robiłem sadzone, obsmażone z obydwu stron. Albo też smażone pod pokrywką, wówczas całość białka się zetnie, a żółtko pozostaje miękkie. 
Ale to nie jest jajecznica, tylko także sadzone.
Bo jajo z rozwalonym żółtkiem to jest jajecznica.

Czyli robiłeś takie, o którym ja pisałam - żółtko ścięte  tylko na zewnątrz ?
03 kwietnia 2016 22:30 / 1 osobie podoba się ten post
Kobietka

Czyli robiłeś takie, o którym ja pisałam - żółtko ścięte  tylko na zewnątrz ?

Bardzo  smaczne też.
03 kwietnia 2016 22:31 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

No , b o tutaj w D. kiełbaski takie jakieś nieapetyczne :-) .....nasze kiełbaski , te domowe najlepsze :-):-):-)

Nie próbuję nawet, jakoś mi nie brakuje.
03 kwietnia 2016 22:32 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Bardzo  smaczne też.

Baaardzo, fakt. Ha, gotuję prawie  (!)  jak Ty
Wiem, wiem, prawie robi wielką różnicę
03 kwietnia 2016 22:34 / 1 osobie podoba się ten post
Kobietka

Baaardzo, fakt. Ha, gotuję prawie  (!)  jak Ty :tanczy:
Wiem, wiem, prawie robi wielką różnicę :zalamka2:

Myślę, że nawet lepiej.
03 kwietnia 2016 22:54 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Myślę, że nawet lepiej.

Nie, nie, nie mam szans z Tobą i nawet nie zamierzam próbować
Sam wiesz jak gotujesz, wszyscy to wiemy, więc nie będę rozwijać dalej tematu, bo już "pocukrowałam" dzisiaj jednemu panu, więc limit dobowy wyczerpałam
Innym razem ;-)
Ale dzięki
04 kwietnia 2016 04:01 / 1 osobie podoba się ten post
Kobietka

Nie, nie, nie mam szans z Tobą i nawet nie zamierzam próbować :brak wiary:
Sam wiesz jak gotujesz, wszyscy to wiemy, więc nie będę rozwijać dalej tematu, bo już "pocukrowałam" dzisiaj jednemu panu, więc limit dobowy wyczerpałam :-(
Innym razem ;-)
Ale dzięki :yo:

A no, potrafię nawet ugotować grochówkę. 
Z tym, że Pdp ma na myśli zupę z zielonego groszku, a na stole ląduje talerz pięknej zupy  koloru żółtego )))
Tak jak to w sobotę było )) Bo nikt tu do żadnej pracy się nie wtrąca.
Jak na danie zjedzone przed spotkaniem z przyjacielem, w sam raz!!!!!!
04 kwietnia 2016 04:22 / 1 osobie podoba się ten post
Dzisiaj planuję jajko sadzone )))
Ziemniak i zielony groszek do tego (mrożony). A i marchew oskrobię też, ale osobno na tarce.
Barszcz z czerwonych buraczków do picia.
Moczą się w garnku noc całą.
04 kwietnia 2016 07:04 / 3 osobom podoba się ten post
Dzis zupke odmroze wazywna,mus jabłkowy,i herbatka
04 kwietnia 2016 07:44 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

Bo jajko sadzone powinno tak wyglądać, lużne żółtko, ścięte białko, też innego nie jem. 
Ale może tak być, że pdp zażyczyła sobie wysuszonego jajka na wiór. Sama miałam podopieczną, która własnie takie jajka lubiła i koniec :)

O gustach i życzeniach Pdp się nie dyskutuje, nawet jajka na miękko nie lubią.Ja preferuje z płynnym żółtkiem, najlepiej na wodzie.
04 kwietnia 2016 08:07 / 3 osobom podoba się ten post
Knorr

A no, potrafię nawet ugotować grochówkę. 
Z tym, że Pdp ma na myśli zupę z zielonego groszku, a na stole ląduje talerz pięknej zupy  koloru żółtego :-))))
Tak jak to w sobotę było :-))) Bo nikt tu do żadnej pracy się nie wtrąca.
Jak na danie zjedzone przed spotkaniem z przyjacielem, w sam raz!!!!!!

Też umiem  Tutaj problem za to z samym gotowaniem. Jajek też
Ale wczoraj udało mi się zrobić omlet.Chyba tylko dlatego, że szybko się go robi, a PDP nie chciała swojej zupki na obiad.
Zwyczajny, z marmoladą - żaden wypas, ale jak mi smakował ! Brak słów, żeby to opisać  ;-)
I taki miałysmy obiad wczoraj. A do tego herbatka.
04 kwietnia 2016 09:01 / 4 osobom podoba się ten post
Szpinak,ziemniaki i łosoś z patelni.
04 kwietnia 2016 11:11 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara48

O gustach i życzeniach Pdp się nie dyskutuje, nawet jajka na miękko nie lubią.Ja preferuje z płynnym żółtkiem, najlepiej na wodzie.

Basia a ja się tam nie pitolę z " koszulką " , tylko delikatnie bezpośrednio nad gotującą wodą je rozbijam i też się fajnie " kupy " trzymają .....nygus , leń jestem i mi się nie chce jaj w koszulki ubierać , bo potem trzeba tą folię jeszcze wyrzucać a kto mi ręce rozhuśta ? ....a jak byś chciała to u mnie w ogrodzie jest już " tyla " przeróznych listków to bym Ci podarowała a Ty byś se ozdabiała , że mucha nie siada po cholerę pieniądze na jakieś " zielaste " wydawać ? nawet listka z krzaku rózy bym Ci dała a co mi tam - nie moje mogę szastać
04 kwietnia 2016 12:06 / 3 osobom podoba się ten post
Ziemniaki smażone, jajka sadzone , marchewka tarta z jabłkiem.
04 kwietnia 2016 12:56 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Basia a ja się tam nie pitolę z " koszulką " , tylko delikatnie bezpośrednio nad gotującą wodą je rozbijam i też się fajnie " kupy " trzymają .....nygus , leń jestem i mi się nie chce jaj w koszulki ubierać , bo potem trzeba tą folię jeszcze wyrzucać a kto mi ręce rozhuśta ? :-)....a jak byś chciała to u mnie w ogrodzie jest już " tyla " przeróznych listków to bym Ci podarowała a Ty byś se ozdabiała , że mucha nie siada :-):-):-)po cholerę pieniądze na jakieś " zielaste " wydawać ? nawet listka z krzaku rózy bym Ci dała a co mi tam - nie moje mogę szastać :-):-):-)

Barbarko sałaty dostaje od sąsiada bo wie że lubię , Pdp nie jedzą. Jajka Twoim sposobem nie robilam bo się boję że się rozleca w garnku,może kiedyś wypróbuję. Dziękuje za Twoje dobre serduszko ale ,,takiej " zieleninki jeszcze nie jadam, chociaż kto wie, jak bieda przyciśnie ? Buziaczki :)