Trzymamy.Ja idę do drugiego pokoju i też nie wiem co mnie tam czeka :-)Kupa? Zero współpracy? Co to dla mnie:)
Trzymamy.Ja idę do drugiego pokoju i też nie wiem co mnie tam czeka :-)Kupa? Zero współpracy? Co to dla mnie:)
Ja tez mialam od rana stresa czy nie spotkam sie z wielka kupa jak tylko przetre oczy. No ale cuda sie jednak zdarzaja i cichutko,czysciutko,pachnie! Wiec moze u Ciebie tez tak samo?...;))
Masz rację:-) Było tak samo jak u Ciebie.
Na dół po fajeczki ? ....ja to bym se kupiła cały wagonik jak bym pomyślała , że z powrotem pod górkę trza będzie iść :-) ....poważnie , trochę odwrotnie miałam w Solingen , bo do Rewe po fajurki musiałam się wspinać pod górę ......toż to prawie Giewont był !!!.....tak ze 40 metrów w górę na pewno było i co z tego , że z powrotem w dół niczym kozica górska ( prawie ) skakałam a kiedy spragniona dymka byłam to musiałam się wspinać , sapać , dyszeć prawie jak podczas tego nooo ......zapomniałam jak się to nazywa ? wiem , pamiętam jak się to robi , zadyszka to nawet przyjemna była , tylko kurde Bolek to " miano " mi się we łbie zawieruszyło :-(:-(:-(
No to już wiesz że na pewno jesteś nałogowcem. :gwizdanie:
Pierwszy raz mam leżąca.I pokój obok Pdp .Cisza,spokój ,nikt za doopą nie chodzi ,w nocy śpimy.A te pampersy ,cewniki to pikuś do całej reszty.Jest to moja 10 Pdp.I chyba będę ju ż takie brała.Zobaczymy,bo tso zawsze w praniu wychodzi.