Na wyjeździe #33

16 maja 2016 23:36 / 3 osobom podoba się ten post
Nawet nie chcę myśleć jak ja wstanę rano, niedawno  właśnie skonczylam ją oglądać, haha
17 maja 2016 07:17 / 2 osobom podoba się ten post
Trzymamy.Ja idę do drugiego pokoju i też nie wiem co mnie tam czeka Kupa? Zero współpracy? Co to dla mnie:)
17 maja 2016 07:22 / 4 osobom podoba się ten post
Andy, zrob im musztre i jak beda jeszcze bardziej skolowane, to nie zalapia o co chodzi i ani sie obejrza i beda w przedszkolu. Ja swojej przelozylam przedszkole na jutro, czwartek z nia sie pomecze, w piatek znowu przedszkole i od rana spadam na zasluzone wolne az do niedzieli wieczora. z moja nie ma problemu, byle z domu i niewazne dokad. Teraz spi jak zabita po 2 dniach pobytu synka i seansach tv 24 godzinnych
17 maja 2016 07:32 / 4 osobom podoba się ten post
Trzymam kciuki.
17 maja 2016 07:47 / 9 osobom podoba się ten post
agama

Trzymamy.Ja idę do drugiego pokoju i też nie wiem co mnie tam czeka :-)Kupa? Zero współpracy? Co to dla mnie:)

Ja tez mialam od rana stresa czy nie spotkam sie z wielka kupa jak tylko przetre oczy. No ale cuda sie jednak zdarzaja i cichutko,czysciutko,pachnie! Wiec moze u Ciebie tez tak samo?...;))
17 maja 2016 09:27 / 1 osobie podoba się ten post
fioletowa.mysz

Ja tez mialam od rana stresa czy nie spotkam sie z wielka kupa jak tylko przetre oczy. No ale cuda sie jednak zdarzaja i cichutko,czysciutko,pachnie! Wiec moze u Ciebie tez tak samo?...;))

Masz rację  Było tak samo jak u Ciebie.
17 maja 2016 09:50 / 5 osobom podoba się ten post
Na dół po fajeczki ? ....ja to bym se kupiła cały wagonik jak bym pomyślała , że z powrotem pod górkę trza będzie iść ....poważnie , trochę odwrotnie miałam w Solingen , bo do Rewe po fajurki musiałam się wspinać pod górę ......toż to prawie Giewont był !!!.....tak ze 40 metrów w górę na pewno było i co z tego , że z powrotem w dół niczym kozica górska ( prawie ) skakałam a kiedy spragniona dymka byłam to musiałam się wspinać , sapać , dyszeć prawie jak podczas tego nooo ......zapomniałam jak się to nazywa ? wiem , pamiętam jak się to robi , zadyszka to nawet przyjemna była , tylko kurde Bolek to " miano " mi się we łbie zawieruszyło
17 maja 2016 09:52 / 2 osobom podoba się ten post
agama

Masz rację:-)  Było tak samo jak u Ciebie.

No widzisz? Nie codziennie trzeba sie witac z fetorem oraz ogladac te...no wiesz,te wszystkie stolce.  Ale zaraz mnie dziewczyny opiernicza - nie przy sniadaaaniu! A fuuuuj! 
17 maja 2016 10:24 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Na dół po fajeczki ? ....ja to bym se kupiła cały wagonik jak bym pomyślała , że z powrotem pod górkę trza będzie iść :-) ....poważnie , trochę odwrotnie miałam w Solingen , bo do Rewe po fajurki musiałam się wspinać pod górę ......toż to prawie Giewont był !!!.....tak ze 40 metrów w górę na pewno było i co z tego , że z powrotem w dół niczym kozica górska ( prawie ) skakałam a kiedy spragniona dymka byłam to musiałam się wspinać , sapać , dyszeć prawie jak podczas tego nooo ......zapomniałam jak się to nazywa ? wiem , pamiętam jak się to robi , zadyszka to nawet przyjemna była , tylko kurde Bolek to " miano " mi się we łbie zawieruszyło :-(:-(:-(

No to już wiesz że na pewno jesteś nałogowcem. 
17 maja 2016 11:08 / 4 osobom podoba się ten post
Pierwszy raz mam leżąca.I pokój obok Pdp .Cisza,spokój ,nikt za doopą nie chodzi ,w nocy śpimy.A te pampersy ,cewniki to pikuś do całej reszty.Jest to moja 10 Pdp.I chyba będę ju ż takie brała.Zobaczymy,bo tso zawsze w praniu wychodzi.
17 maja 2016 11:16
Mirka Dz

No to już wiesz że na pewno jesteś nałogowcem. :gwizdanie:

Mireczko a czy nie lepiej by brzmiało " miłośniczką palenia papierosów " a nie " nałogowcem " ? to prawie tak jak z tym " najstarszym " zawodem - zamiast k........wa  mozna powiedzieć " przodownica milości " i już ładniej , delikatniej ......prawda ? :)
17 maja 2016 11:27 / 7 osobom podoba się ten post
Diabel tkwi w szczegolach Andrea...Otoz moja pdp jest osoba chodzaca. Ale z powodu demencji zapomina,ze musi do kibla smignac. Wiec sama rozumiesz  Kupa srupa mi nie straszna. Przywyklam. Ale jak tak od rana zapaszek sie w powietrzu unosi,jak tak widzisz szlaczki na podlosze...no to po prostu slabo sie robi.
A tak na marginesie Tobie powiem,ze stokroc wole pacjenta niepelnosprawnego,lezacego,wymagajacego naprawde sporo pracy,niz taka jedna zwawa starowinke...Przy obloznie chorym zrobisz co masz zrobic i w sumie spokoj jest. Babcia natomiast ciagle lata,chodzi,grzebie,przestawia,podkrada,wykrada i brudzi gdzie popadnie. I to bywa wkurzajace. Szczegolnie gdy sie lewa noga wstanie ;)
Oj,wiem,wiem...sa takie opiekunki co to nigdy sie nie irytuja,zawsze sa usmiechniete,nie miewaja gorszych dni. No ja wrecz na odwrot. Miewam takie nastroje ;))
17 maja 2016 11:30 / 5 osobom podoba się ten post
teresadd

Pierwszy raz mam leżąca.I pokój obok Pdp .Cisza,spokój ,nikt za doopą nie chodzi ,w nocy śpimy.A te pampersy ,cewniki to pikuś do całej reszty.Jest to moja 10 Pdp.I chyba będę ju ż takie brała.Zobaczymy,bo tso zawsze w praniu wychodzi.

Dokladnie. Ja wlasnie tak wole. Odpowiada mi taka praca...Noc spokojna,pdp tez.W domu czysto,nie trzeba sie irytowac,ze sie umyc nie chce,ze nie chce wyjsc z domu. Szybko,sprawnie i fachowo. I to lubie ;)
17 maja 2016 11:32 / 3 osobom podoba się ten post
Mój dziadek tez jest chodzący ,ale jak gdzieś usiądzie to tak zastyga.A jak mówię " przyjdź" to prosi: za 5 min ,dobrze?
17 maja 2016 11:46 / 3 osobom podoba się ten post
Andrea dokładnie jest jak piszesz.Każda z nas co innego woli,dopóki tego nie doświadczymy.Dwa lata temu popukałabym w głowę ,że będę mieć taká Pdp.Miałam zawsze lekkie demencje,albo wymagające opieki z racji wieku.I sytuacja stworzyła okazję.Po tygodniowym pobycie o miłej Pdp.wyszedł zniej chorobliwa diabeł i poszła sobie do psychiatryka.Koordynatorka zapytała czy nie przyjadę w nowe miejsce.Jestem tu dwa lata.I jest ok.Jakoś sobie radzę,bo doświadczenia nabrałam w trakcie pracy,z forum i od koleżanek ,które miały leżace Pdp.I jest ok.