Na wyjeździe #33

02 czerwca 2016 20:38 / 5 osobom podoba się ten post
bieta

Ale ze mnie poparaniec :-) zmęczenie czy co ?
Wczoraj zbiłam do południa małą salaterkę , po południu szklaną osłonkę rysunku wnuczki, a dzisiaj szklankę.

Bieta, nie przesadzaj prosze z tym Twoim szczesciem!!:)))) Zaden popapraniec, robisz jedno a myslisz czyms innym. Brak Ci koncentracji Kobitko
02 czerwca 2016 20:40 / 1 osobie podoba się ten post
leni

Bieta, nie przesadzaj prosze z tym Twoim szczesciem!!:)))) Zaden popapraniec, robisz jedno a myslisz czyms innym. Brak Ci koncentracji Kobitko:-):aniolki:

Faktycznie myślami jestem to tu - to tam (jutro przyjeżdża zmienniczka).
02 czerwca 2016 20:43 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Chabitóacja :-)

Tinóś ,nie podpószczai...
02 czerwca 2016 20:55 / 6 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Tinóś ,nie podpószczai...

Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów. U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć.  Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.
02 czerwca 2016 20:56 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć.  Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.

Alinko, a co bylo kotce? Wiem, ze chorowala
02 czerwca 2016 20:59 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć.  Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.

Tak...to były czasy kiedy pisało się z błędami i było mnóstwo zabawy,do dziś się smieje jak sobie przypomnę....

Suczka mojej pdp tak panicznie boi się burz,że zawse wciska się pod kanapę ,a potem wyjść nie może i zieje przy tym jakby maraton przebiegła. 
02 czerwca 2016 20:59 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Tinóś ,nie podpószczai...

No, trohe hciauam, ale sama ficisz, rze Alinka sie fkórfia 
02 czerwca 2016 21:01 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć.  Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.

Nie będziemy jórz.
02 czerwca 2016 21:09
ivanilia40

Mieszkam ,można powiedzieć w krzakach,bo za oknem mam chaszcze ,a dom jest stary,drewniany i z kazdej szczeliny wyłażą dodatkowo pająki. Kilka dni temu pojechałam kupić moskitierę ,namęczyłam się żeby ją zamontować i narazie tylko małe wampirki wpadają . 
Plusem jest to,że przstałam wpadać w panikę na widok włochatego krzyżaka,chyba się uodporniłam,czy co?

W zyciu sie nie uodpornie na pajaki. Zadne. Boje sie ich jak cholera...nawet potrafie stracic przytomnosc na widok jakiej dorodnej sztuki! Aaaa!! Umieram ze strachu !  
02 czerwca 2016 21:12 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

Wreszcie i ja po doładowaniu się mogę dać głos. Wkurza mnie ten stick z O2 ale co robić. Dobrze, że mam choć 5 Gb. Życia bez neta nie wyobrażam sobie. Gdyby nie internet i książki to umarłabym z nudów oraz tęsknoty. Co prawda kotka dzielnie dotrzymuje mi towarzystwa jednak to nie to samo co dom, rodzina, znajomi czy też mój osobisty ogród. Właśnie przez ten ogród zaczęło mi się cknić za domem. U babci jeszcze trochę i zakwitną piwonie. W tym roku są bardziej dorodne niż w ubiegłym. Tak sobie pomyślałam, że i moje w tym roku będą cudne tylko znów ich nie zobaczę. Oglądam sobie zdięcia z poprzednich lat i zrobiło mi się markotno.

Alinko, proponuje karte do stika z Blau de. 25eu na miesiac i dziala dobrze i nie ma ograniczen. Kupisz w kioskach blau de. Mozna tez z niej dzwonic, ale to juz jest drogie. Mam te karte w razie awarii. Skype tez dobrze dziala
02 czerwca 2016 21:13 / 1 osobie podoba się ten post
Smutna jest,,że syn się nie odzywa do niej. Nie dzwoni, milczy.  Matka mysli, że zapomniał już o niej. Przykro jej jest z tego powodu.
02 czerwca 2016 21:14 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć.  Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.

Czyli wyzdrowiala? Kotka znaczy? Az sie usmiechnelam ;))))
02 czerwca 2016 21:22 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Wreszcie i ja po doładowaniu się mogę dać głos. Wkurza mnie ten stick z O2 ale co robić. Dobrze, że mam choć 5 Gb. Życia bez neta nie wyobrażam sobie. Gdyby nie internet i książki to umarłabym z nudów oraz tęsknoty. Co prawda kotka dzielnie dotrzymuje mi towarzystwa jednak to nie to samo co dom, rodzina, znajomi czy też mój osobisty ogród. Właśnie przez ten ogród zaczęło mi się cknić za domem. U babci jeszcze trochę i zakwitną piwonie. W tym roku są bardziej dorodne niż w ubiegłym. Tak sobie pomyślałam, że i moje w tym roku będą cudne tylko znów ich nie zobaczę. Oglądam sobie zdięcia z poprzednich lat i zrobiło mi się markotno.

Alinko,
Ty taka weteranka tam jesteś, nie ma sposobu żebyś postawiła warunek, że nie wrócisz , jak nie będzie neta stacjonarnego do telefonu domowego?
To naprawdę dużo nie kosztuje do abonamentu, nawet jakbyś miała płacić sama, to i tak wyjdzie taniej niż 25 E..
Ja już teraz nie biorę stelli , jak neta nie ma...choć mam dwa sticki..po  miejscu pod Sttutgartem, gdzie nie żaden prawie wcale nie odbierał, bo obok była góra..i tylko się wściekalam..
02 czerwca 2016 21:24 / 3 osobom podoba się ten post
leni

Alinko, a co bylo kotce? Wiem, ze chorowala

Co jej tak naprawdę było nie wiem. Miała temperaturę prawie 40 stopni ale po serii zastrzyków podawanych przeze mnie doustnie i środka antyzapalnego wyzdrowiała. Ma apetyt jak zwykle i jak zwykle nie odstepuje mnie na krok. Po chorobie to nawet bardziej niż zwykle.  Z zachowania bardziej przypomina psiaka niż kota. Gdy czytam książkę siedząc na fotelu, przychodzi, kładzie się obok i udaje, że spi. Wystarczy jednak abym tylko zrobiła krok np. do kibelka a już się podnosi i idzie za mną z miną  pt " .A co teraz będziesz robić?" Gdy była chora to żal serce ściskał taka byla słaba i bezradna. Tylko patrzyła na mnie tymi swoimi ślepkami prosząc o pomoc i miauczała tak, że serce z żalu ściskało. Szkoda, że nie mogę wkleić zdięć. Wyskakuje mi informacja, że nie można wgrać pliku na serwer.
02 czerwca 2016 21:26 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

No, trohe hciauam, ale sama ficisz, rze Alinka sie fkórfia :-)

No aż tak źle nie jest i się tam, tego nie wku....tylko mi się czytać niechce bo strasznie się przy tym męczę.