Ale ze mnie poparaniec :-) zmęczenie czy co ?
Wczoraj zbiłam do południa małą salaterkę , po południu szklaną osłonkę rysunku wnuczki, a dzisiaj szklankę.
Ale ze mnie poparaniec :-) zmęczenie czy co ?
Wczoraj zbiłam do południa małą salaterkę , po południu szklaną osłonkę rysunku wnuczki, a dzisiaj szklankę.
Bieta, nie przesadzaj prosze z tym Twoim szczesciem!!:)))) Zaden popapraniec, robisz jedno a myslisz czyms innym. Brak Ci koncentracji Kobitko:-):aniolki:
Chabitóacja :-)
Tinóś ,nie podpószczai...
Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć. Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.
Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć. Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.
Tinóś ,nie podpószczai...
Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć. Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.
Mieszkam ,można powiedzieć w krzakach,bo za oknem mam chaszcze ,a dom jest stary,drewniany i z kazdej szczeliny wyłażą dodatkowo pająki. Kilka dni temu pojechałam kupić moskitierę ,namęczyłam się żeby ją zamontować i narazie tylko małe wampirki wpadają .
Plusem jest to,że przstałam wpadać w panikę na widok włochatego krzyżaka,chyba się uodporniłam,czy co?
Wreszcie i ja po doładowaniu się mogę dać głos. Wkurza mnie ten stick z O2 ale co robić. Dobrze, że mam choć 5 Gb. Życia bez neta nie wyobrażam sobie. Gdyby nie internet i książki to umarłabym z nudów oraz tęsknoty. Co prawda kotka dzielnie dotrzymuje mi towarzystwa jednak to nie to samo co dom, rodzina, znajomi czy też mój osobisty ogród. Właśnie przez ten ogród zaczęło mi się cknić za domem. U babci jeszcze trochę i zakwitną piwonie. W tym roku są bardziej dorodne niż w ubiegłym. Tak sobie pomyślałam, że i moje w tym roku będą cudne tylko znów ich nie zobaczę. Oglądam sobie zdięcia z poprzednich lat i zrobiło mi się markotno.
Oj nie! Oj nie! Znów będą mnie oczy boleć od czytania Waszych wpisów:-). U mnie chyba nadchodzi Fryderyka. Ciemno jak u murzyna w du..., pada i zaczęło grzmieć. Czy teraz wolno jeszcze używać takiego określenia czy to jest rasizm...hm? Idę ściągnąć kotkę do domu bo bidula jeszcze zmoknie, a nie lubi tego, nie lubi i to bardzo. Miauczy wtedy tak żałośnie jakby nie wiadomo jaką krzywdę jej wyrządzono.
Wreszcie i ja po doładowaniu się mogę dać głos. Wkurza mnie ten stick z O2 ale co robić. Dobrze, że mam choć 5 Gb. Życia bez neta nie wyobrażam sobie. Gdyby nie internet i książki to umarłabym z nudów oraz tęsknoty. Co prawda kotka dzielnie dotrzymuje mi towarzystwa jednak to nie to samo co dom, rodzina, znajomi czy też mój osobisty ogród. Właśnie przez ten ogród zaczęło mi się cknić za domem. U babci jeszcze trochę i zakwitną piwonie. W tym roku są bardziej dorodne niż w ubiegłym. Tak sobie pomyślałam, że i moje w tym roku będą cudne tylko znów ich nie zobaczę. Oglądam sobie zdięcia z poprzednich lat i zrobiło mi się markotno.
Alinko, a co bylo kotce? Wiem, ze chorowala
No, trohe hciauam, ale sama ficisz, rze Alinka sie fkórfia :-)