Na wyjeździe #35

16 listopada 2016 21:16 / 3 osobom podoba się ten post
Binor

A jak sie można wkręcić do Waszego projektu? :zaklopotanie:

Binorku, podałam link do strony mówiącej o tej akcji. Można obdarować jakieś dziecko indywidualnie i wysłać paczkę na adres osrodka (na tej stronie jest wszystko napisane) Dzieci podały swoje marzenia i jak ktoś ma wystarczająco wolnych srodkow to moze działać sam, lub też ze znajomymi się skrzyknąć, złozyć i uszczesliwić jakies dziecko. Jak widać na stronie , duzo dzieci znalazło juz swoich darczyńców, ale jeszcze sporo jest bez przydziału, że tak powiem. Jak widać marzenia sa różne, niektóre kosztowne, ale przeciez sami wiemy , na ile możemy sobie pozwolić finansowo i przymusu żadnego tam nie ma. Uważam, że indywidualni darczyńcy spełniają , że tak powiem mniejsze marzenia. Natomiast te większe to juz albo grupowo, albo to działka dla firm.

16 listopada 2016 21:19 / 4 osobom podoba się ten post
doda1961

Oj, zebyś Ty Alinko wiedziała, jaka cudna jest meksykańska knajpa w miescie Łodzi, a jakie jedzonko i nawet Zorro jest i strzela z kapiszonowca :D :D :D :D :D
Uwielbiam tę knajpę. http://mexican.pl/piotrkowska/

Doda! To jest sieciówka więc nic dziwnego, że jest także w pięknym mieście Łodzi. W Poznaniu też jest Zorro strzelający z kapiszonowca gdy ktoś zamawia sernik. Oj! Cudne to były czasy. Kochałam moją pracę i lubiłam  ludzi, z którymi pracowałam. To nie była tylko praca ale także pewien styl życia. Mam mnóstwo pięknych wspomnień. Do tej pory z wieloma osobami jestem w kontakcie. Najczęściej niestety na fb.  Własnie jeden z moich byłych szefów włoczy się po Korei i Wietnamie....ech!
16 listopada 2016 21:22 / 1 osobie podoba się ten post
lolowa

No kochani , mija mój urodzinowy dzień , dostałam prezenty na miarę --- i tak , abym się lepiej poczuła szukam duszyczki w Dresden ---- nie , ja tam nie jestem , ale jak ktoś się zgłosi --- wyjaśnię

Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! Nich Ci się spełnią najskrytsze marzenia!
16 listopada 2016 21:23 / 2 osobom podoba się ten post
doda1961

Binorku, podałam link do strony mówiącej o tej akcji. Można obdarować jakieś dziecko indywidualnie i wysłać paczkę na adres osrodka (na tej stronie jest wszystko napisane) Dzieci podały swoje marzenia i jak ktoś ma wystarczająco wolnych srodkow to moze działać sam, lub też ze znajomymi się skrzyknąć, złozyć i uszczesliwić jakies dziecko. Jak widać na stronie , duzo dzieci znalazło juz swoich darczyńców, ale jeszcze sporo jest bez przydziału, że tak powiem. Jak widać marzenia sa różne, niektóre kosztowne, ale przeciez sami wiemy , na ile możemy sobie pozwolić finansowo i przymusu żadnego tam nie ma. Uważam, że indywidualni darczyńcy spełniają , że tak powiem mniejsze marzenia. Natomiast te większe to juz albo grupowo, albo to działka dla firm.

Tak, tak, własnie przeglądałam stronę. Jeszcze kilka marzeń znalazłam niespełnionych, a w moim zasięgu finansowym, że tak powiem. 
16 listopada 2016 21:43 / 2 osobom podoba się ten post
Binor

Tak, tak, własnie przeglądałam stronę. Jeszcze kilka marzeń znalazłam niespełnionych, a w moim zasięgu finansowym, że tak powiem. 

Ciesze sie Binorku
16 listopada 2016 21:43 / 5 osobom podoba się ten post
...koń imieniem Tornado
Widziano tam także znanego powsinogę,Chudego Paolito, zwanego tak z powodu swojej nędznej postury.
16 listopada 2016 21:48 / 1 osobie podoba się ten post
Misiek

...koń imieniem Tornado:-(
Widziano tam także znanego powsinogę,Chudego Paolito, zwanego tak z powodu swojej nędznej postury:strach na wroble::-):-):-).

Ech Wy! Skąd Wam się to bierze ? Idę przespać sprawę. Dobranoc Wszystkim.
16 listopada 2016 21:44 / 7 osobom podoba się ten post
doda1961

Podaję link, gdyby ktoś miał zyczenie się zapoznać:-) http://zostanmikolajem.com/

No i już. Mamy link :) Wiecie w pośpiechu codzienności właśnie dobrze jest, jak ktoś nam przypomni o tym, że są takie chwile, w których warto przyłączyć się do różnych akcji..
Dajecie dobry przykład, ja kiedyś za takim przykładem poszłam.. w innym miejscu, nawet nie wiedziałam, że takie akcje były organizowane (szpitale, samotne matki itd..).
Warto pomagać.
Pamiętam jak byłam odwiedzić jedną młodą matkę, weszłam do jej pokoju i widzę małego, opatulonego dzidziusia, który leży na takiej starej ławie..
Nie mieli łóżeczka.. Do końca życia tego widoku nie zapomnę. Oczywiście pomogłam bo właśnie w tym celu tam była..
Nam się może wydawać, że ludzi stać jest na wszystko, ale są rodziny, które rzeczywiście bardzo "cienko przędą", bez powodu na takie coś nie trafiamy.
Jesteście Wielcy! 

16 listopada 2016 21:58 / 2 osobom podoba się ten post
Tak mówi Donald Trump i bądź tu szczęśliwym człowiekiem
 
 
16 listopada 2016 23:16 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

Ciesze sie Binorku :aniolki:

Binorku, jak bys potrzebowała pomocy to pisz doda1961 małpa wp.pl
18 listopada 2016 14:31 / 11 osobom podoba się ten post
Mam takie wrażenie od jakiegoś czasu, że moja Podopieczna "chce dogonić czas". Mam teraz przerwę, nie jestem specjalnie zmęczona, coś sobie przeczytałam, coś napisałam, odpoczywam.... Słyszę jak Ona z Dziadkiem na dole zjeżdżają do piwnicy, znając Babcię, to wymyśla jakie by tutaj ciasteczka upiec. Każdy ruch kosztuje ją sporo wysiłku, a często i bólu, ale Ona nie potrafi się zatrzymać. Nie usiądzie, nie poczyta, nie oglądnie telewizji, nie położy się. Przy kawie za to zasypia nad filiżanką. Wczoraj byłam z Nią u lekarza. Miała EKG, lekarz oglądnął jej nogi. DO lekarza chodzi często, tak jakby chciała odzyskać to co zabiera jej czas i tylko zrozumieć nie może, że lekarz cudotwórcą nie jest. Ma żal, że z trudem potrafi sama się ubrać, żal, że nie pojadą już na wakacje jak kiedyś. Patrzy na swoje ręce i smuci się, że z tych rąk coraz więcej rzeczy wypada, a Ona nawet schylić się po nie nie może.
18 listopada 2016 14:42 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

Mam takie wrażenie od jakiegoś czasu, że moja Podopieczna "chce dogonić czas". Mam teraz przerwę, nie jestem specjalnie zmęczona, coś sobie przeczytałam, coś napisałam, odpoczywam.... Słyszę jak Ona z Dziadkiem na dole zjeżdżają do piwnicy, znając Babcię, to wymyśla jakie by tutaj ciasteczka upiec. Każdy ruch kosztuje ją sporo wysiłku, a często i bólu, ale Ona nie potrafi się zatrzymać. Nie usiądzie, nie poczyta, nie oglądnie telewizji, nie położy się. Przy kawie za to zasypia nad filiżanką. Wczoraj byłam z Nią u lekarza. Miała EKG, lekarz oglądnął jej nogi. DO lekarza chodzi często, tak jakby chciała odzyskać to co zabiera jej czas i tylko zrozumieć nie może, że lekarz cudotwórcą nie jest. Ma żal, że z trudem potrafi sama się ubrać, żal, że nie pojadą już na wakacje jak kiedyś. Patrzy na swoje ręce i smuci się, że z tych rąk coraz więcej rzeczy wypada, a Ona nawet schylić się po nie nie może.

Fajnie napisałaś - "chce dogonić czas". Moja Pdp przeciwnie - rozpacza, że jest coraz słabsza, ale potrafi sama siebie wpędzać w takie doły, że....ja ledwo  utrzymuję równowagę  psychiczną
Wydaje mi się, że dlatego szybko u niej postępuje osłabienie, bo nie ma chęci żyć.
18 listopada 2016 14:47 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Mam takie wrażenie od jakiegoś czasu, że moja Podopieczna "chce dogonić czas". Mam teraz przerwę, nie jestem specjalnie zmęczona, coś sobie przeczytałam, coś napisałam, odpoczywam.... Słyszę jak Ona z Dziadkiem na dole zjeżdżają do piwnicy, znając Babcię, to wymyśla jakie by tutaj ciasteczka upiec. Każdy ruch kosztuje ją sporo wysiłku, a często i bólu, ale Ona nie potrafi się zatrzymać. Nie usiądzie, nie poczyta, nie oglądnie telewizji, nie położy się. Przy kawie za to zasypia nad filiżanką. Wczoraj byłam z Nią u lekarza. Miała EKG, lekarz oglądnął jej nogi. DO lekarza chodzi często, tak jakby chciała odzyskać to co zabiera jej czas i tylko zrozumieć nie może, że lekarz cudotwórcą nie jest. Ma żal, że z trudem potrafi sama się ubrać, żal, że nie pojadą już na wakacje jak kiedyś. Patrzy na swoje ręce i smuci się, że z tych rąk coraz więcej rzeczy wypada, a Ona nawet schylić się po nie nie może.

Anniko, wzruszajace co piszesz.
Czy nam bedzie dane dozyc 80+ miec meza i Opiekunke?
18 listopada 2016 14:51 / 3 osobom podoba się ten post
Kobietka

Fajnie napisałaś - "chce dogonić czas". Moja Pdp przeciwnie - rozpacza, że jest coraz słabsza, ale potrafi sama siebie wpędzać w takie doły, że....ja ledwo  utrzymuję równowagę  psychiczną :-(
Wydaje mi się, że dlatego szybko u niej postępuje osłabienie, bo nie ma chęci żyć.

Coz depresja starszych osob, szczegolnie pan w Niemczech jest prawie u kazdej zdiagnozowana.
Dobrze, ze naszym rodzicom, nie przychodzi sie nad soba roztkliwiac;)
18 listopada 2016 14:52 / 2 osobom podoba się ten post
kika1

Anniko, wzruszajace co piszesz.
Czy nam bedzie dane dozyc 80+ miec meza i Opiekunke?

Nie chcialabym żyć aż tyle i nie daj Boże być zależna od innych. Znając polskie realia to i tak w Polsce skróci się dlugosć życia,bo większość z nas nie będzie miała pieniędzy na zwykłą Polopirynę o innych lekach nie wspominając.No ale chyba o to właśnie w tym wszystkim chodzi.