Nieśmiało zapytowywuje, w którym wątku dzisiaj się impreza toczy, bo nie mam czasu zaszukiwac???
Nieśmiało zapytowywuje, w którym wątku dzisiaj się impreza toczy, bo nie mam czasu zaszukiwac???
Nieśmiało zapytowywuje, w którym wątku dzisiaj się impreza toczy, bo nie mam czasu zaszukiwac???
Zapytowywuję się również. Szampanika mam, czekoladki Mon cherie rówież, nawet Jasia Wędrowniczka zakupiłam i coca colę tez. Piwo mam i wino mam......i tylko miejscówki odpowiedniej brak :-) Zaraz sekcika z babcią wypiję, bo ona wczesnie chodzi spać i ...poprawiam urodę aby godnie Nowy Rok powitać. Będę miała z kim kielicha wypić??????
No ja nie wiem.....Paola poniesie, bo on zabawowy chłopak jest i potem będą pretensje tych....porządnych inaczej :D :D :D :D
Zapytowywuję się również. Szampanika mam, czekoladki Mon cherie rówież, nawet Jasia Wędrowniczka zakupiłam i coca colę tez. Piwo mam i wino mam......i tylko miejscówki odpowiedniej brak :-) Zaraz sekcika z babcią wypiję, bo ona wczesnie chodzi spać i ...poprawiam urodę aby godnie Nowy Rok powitać. Będę miała z kim kielicha wypić??????
No ja nie wiem.....Paola poniesie, bo on zabawowy chłopak jest i potem będą pretensje tych....porządnych inaczej :D :D :D :D
Ci porządni i o porzadek dbajacy to moga posprzatac po imprezie :lol3:
I love you Orim za ten tekst :-)
Wątek probuje otworzyc stosowny i nie mogę znaleźć opcji :D :D :D : d a szampan jeszcze przecież w lodówce. Póki co jestem po ......ale ,,łoiłam" alkoholfrei :D :D :D :D
Takiego Sylwestra w swoim życiu nie miałam. Skończył się przed 20.00. Co prawda zaczął się wcześnie bo o 15.00 ale nie sądziłam, że o 20.00 będę już w domu.....:-(
No cóż...Babci trochę zaszumialo w głowie wino i dostała wypieków. Chciałam ją na taras wystawić, żeby trochę doszła do siebie ale zazyczyla sobie powrotu do domu....Teraz chrapie w fotelu ale przysięgala mi, że o 23.30 wyjdziemy aby zobaczyć jak strzelają. Sekt się mrozi w lodówce. Mamy wziąć go ze sobą.....:-)
Takiego Sylwestra w swoim życiu nie miałam. Skończył się przed 20.00. Co prawda zaczął się wcześnie bo o 15.00 ale nie sądziłam, że o 20.00 będę już w domu.....:-(
No cóż...Babci trochę zaszumialo w głowie wino i dostała wypieków. Chciałam ją na taras wystawić, żeby trochę doszła do siebie ale zazyczyla sobie powrotu do domu....Teraz chrapie w fotelu ale przysięgala mi, że o 23.30 wyjdziemy aby zobaczyć jak strzelają. Sekt się mrozi w lodówce. Mamy wziąć go ze sobą.....:-)
Połóż ją lepiej do łóżka, będziesz miała spokój i więcej czasu dla nas. Ja pewnie nie wytrzymam i pójdę spać :lol2: