Na wyjeździe #36

28 stycznia 2017 10:42 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Ja ostatnio Persil i Ariel kupowałam, zależy co było w promocji.
Wczoraj w Netto zauważyłam własnie Omo 130 prań za 9,99€

To faktycznie cena atrakcyjna jak na tyle prań. Ja kupuję tylko w małych paczkach bo muszą się zmieścić w walizce. Wiem, że to nieoplacalne ale nie mam wyjścia. Walizka nie może więcej ważyć niż 23 kg. Jeśli nie znasz tego proszku to kup sobie jedno opakowanie. Będziesz zadowolona. Też w netto.
28 stycznia 2017 10:45 / 2 osobom podoba się ten post
basiaim

Ja ostatnio Persil i Ariel kupowałam, zależy co było w promocji.
Wczoraj w Netto zauważyłam własnie Omo 130 prań za 9,99€

Córka mojej Pdp też mówi, że najlepszym proszkiem jest Persil. A mnie jakoś ten weiser Riese przypadł do gustu.
28 stycznia 2017 14:48
basiaim

Dawno nie używałam proszku Omo...
Jest w promocji w Netto, zastanawiam się nad kupnem.

Ja raz kupiłam ,ale to nie ten Omo ,co był w latach 80-tych
Wydaje mi sie ,że najlepszy jest Ariel ,ale  to sprawa dyskusyjna.
28 stycznia 2017 15:53 / 3 osobom podoba się ten post
Wizytacji syna Pdp zakończona..odmrozil zamrażarka szufladkowa w piwnicy,przywiózł nam 5 skrzynek wody,skrzynkę różnych soków i 5 gatunkow roznych ciast, było miło...już pojechał..przyjedzie za 2 tygodnie...
28 stycznia 2017 15:54 / 1 osobie podoba się ten post
Orim kupił tu te granulki,dziś zrobiłam pranie i pachnie w całym domu. Piorą też bardzo dobrze.Lenor, Unstoppables Lavish, perełki zapachowe, 275 g, nr kat. 235843
28 stycznia 2017 16:34
ivanilia40

Orim kupił tu te granulki,dziś zrobiłam pranie i pachnie w całym domu. Piorą też bardzo dobrze.Lenor, Unstoppables Lavish, perełki zapachowe, 275 g, nr kat. 235843

No widzisz...a ja nie jestem z nich zadowolona. Jak dla mnie - szkoda kasy.
Mam niebieskie i różowe.
28 stycznia 2017 21:46 / 11 osobom podoba się ten post
A nie mówiłam, że moja babcia jeszcze pokaże co potrafi. Znów ją dopadło. Teraz jej się nie spodobało, że przed przystąpieniem do robienia klopsów nie przygotowałam sobie wszystkiego i nie poustawiałam elegancko na blacie kuchennym tylko wyciągałam dopiero jak potrzebowałam. Przy okazji dowiedziałam się, że to są polskie rządy i polski sposób myślenia. Popełniłam także przestępstwo i wyrobiłam mięso  ręką. To jest niedopuszczalne. Poza tym mielone trochę trudno jadło się samym widelcem. Kurczę! Normalnie dziwne, że za to do więzienia nie wsadzają albo jeszcze gorzej. Może powinni w takim przypadku uruchomić piece krematoryjne. Znając niemiecką pedanterię nie jeden jeszcze  sprostałby zadaniu. Masakra z tą kobietą. Nie jest jednak mnie w stanie zdołować bo właśnie sprawdziłam i biuro podróży potwierdziło, że moja wycieczka do Wenecji dochodzi do skutku. Jeszcze trochę i będę o tu...

28 stycznia 2017 22:01 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

A nie mówiłam, że moja babcia jeszcze pokaże co potrafi. Znów ją dopadło. Teraz jej się nie spodobało, że przed przystąpieniem do robienia klopsów nie przygotowałam sobie wszystkiego i nie poustawiałam elegancko na blacie kuchennym tylko wyciągałam dopiero jak potrzebowałam. Przy okazji dowiedziałam się, że to są polskie rządy i polski sposób myślenia. Popełniłam także przestępstwo i wyrobiłam mięso  ręką. To jest niedopuszczalne. Poza tym mielone trochę trudno jadło się samym widelcem. Kurczę! Normalnie dziwne, że za to do więzienia nie wsadzają albo jeszcze gorzej. Może powinni w takim przypadku uruchomić piece krematoryjne. Znając niemiecką pedanterię nie jeden jeszcze  sprostałby zadaniu. Masakra z tą kobietą. Nie jest jednak mnie w stanie zdołować bo właśnie sprawdziłam i biuro podróży potwierdziło, że moja wycieczka do Wenecji dochodzi do skutku. Jeszcze trochę i będę o tu...

I to za Twojej babci kasę. A babka o tym wie?
28 stycznia 2017 22:13 / 6 osobom podoba się ten post
Knorr

I to za Twojej babci kasę. A babka o tym wie?

No coś Ty ! Żeby  zawału dostała ! Mowy nie ma abym powiedziała tym bardziej, że jesienią lecę na Maltę. Też za jej kasę. Takie informacje grożą zejściem śmiertelnym. Muszę dbać o dobre samopoczucie mojego źródła zasilania finansowego jeśli marzą mi się jeszcze jakieś wojaże.
28 stycznia 2017 22:15 / 1 osobie podoba się ten post
Alina

A nie mówiłam, że moja babcia jeszcze pokaże co potrafi. Znów ją dopadło. Teraz jej się nie spodobało, że przed przystąpieniem do robienia klopsów nie przygotowałam sobie wszystkiego i nie poustawiałam elegancko na blacie kuchennym tylko wyciągałam dopiero jak potrzebowałam. Przy okazji dowiedziałam się, że to są polskie rządy i polski sposób myślenia. Popełniłam także przestępstwo i wyrobiłam mięso  ręką. To jest niedopuszczalne. Poza tym mielone trochę trudno jadło się samym widelcem. Kurczę! Normalnie dziwne, że za to do więzienia nie wsadzają albo jeszcze gorzej. Może powinni w takim przypadku uruchomić piece krematoryjne. Znając niemiecką pedanterię nie jeden jeszcze  sprostałby zadaniu. Masakra z tą kobietą. Nie jest jednak mnie w stanie zdołować bo właśnie sprawdziłam i biuro podróży potwierdziło, że moja wycieczka do Wenecji dochodzi do skutku. Jeszcze trochę i będę o tu...

Spokojnie, ja to przechodziłam codziennie, z meżem mojej pdp, zawsze było cos nie tak. Wiadomo, w De robi sie inaczej niż w Pl:)Lepiej, hi, hi
28 stycznia 2017 22:16 / 2 osobom podoba się ten post
Alina

No coś Ty ! Żeby  zawału dostała ! Mowy nie ma abym powiedziała tym bardziej, że jesienią lecę na Maltę. Też za jej kasę. Takie informacje grożą zejściem śmiertelnym. Muszę dbać o dobre samopoczucie mojego źródła zasilania finansowego jeśli marzą mi się jeszcze jakieś wojaże.:-)

Alinko Malta jesienią a imprezka dziś zapraszamy
28 stycznia 2017 22:21 / 5 osobom podoba się ten post
ryba

Spokojnie, ja to przechodziłam codziennie, z meżem mojej pdp, zawsze było cos nie tak. Wiadomo, w De robi sie inaczej niż w Pl:)Lepiej, hi, hi:-)

Wiesz! Nawet się specjalnie nie zdenerwowałam. Po prostu miałam tak dobry humor, że mi to przeleciało koło tyłka. Chyba się zdziwiła bo zazwyczaj gdy zaczyna poniżać mnie narodowościowo to mi żyłka strzela ale nie tym razem he.
28 stycznia 2017 22:21 / 2 osobom podoba się ten post
Dziewczynka.z

Alinko Malta jesienią a imprezka dziś zapraszamy

Wpadnę za chwilkę.
29 stycznia 2017 09:49 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

A nie mówiłam, że moja babcia jeszcze pokaże co potrafi. Znów ją dopadło. Teraz jej się nie spodobało, że przed przystąpieniem do robienia klopsów nie przygotowałam sobie wszystkiego i nie poustawiałam elegancko na blacie kuchennym tylko wyciągałam dopiero jak potrzebowałam. Przy okazji dowiedziałam się, że to są polskie rządy i polski sposób myślenia. Popełniłam także przestępstwo i wyrobiłam mięso  ręką. To jest niedopuszczalne. Poza tym mielone trochę trudno jadło się samym widelcem. Kurczę! Normalnie dziwne, że za to do więzienia nie wsadzają albo jeszcze gorzej. Może powinni w takim przypadku uruchomić piece krematoryjne. Znając niemiecką pedanterię nie jeden jeszcze  sprostałby zadaniu. Masakra z tą kobietą. Nie jest jednak mnie w stanie zdołować bo właśnie sprawdziłam i biuro podróży potwierdziło, że moja wycieczka do Wenecji dochodzi do skutku. Jeszcze trochę i będę o tu...

Całe szczęscie ,ze twoja babcia odżyła,zaczynalam się martwić,że zanudziłaś się na śmierć,a co gorsa zostałaś zagłaskana 
29 stycznia 2017 11:07 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

A nie mówiłam, że moja babcia jeszcze pokaże co potrafi. Znów ją dopadło. Teraz jej się nie spodobało, że przed przystąpieniem do robienia klopsów nie przygotowałam sobie wszystkiego i nie poustawiałam elegancko na blacie kuchennym tylko wyciągałam dopiero jak potrzebowałam. Przy okazji dowiedziałam się, że to są polskie rządy i polski sposób myślenia. Popełniłam także przestępstwo i wyrobiłam mięso  ręką. To jest niedopuszczalne. Poza tym mielone trochę trudno jadło się samym widelcem. Kurczę! Normalnie dziwne, że za to do więzienia nie wsadzają albo jeszcze gorzej. Może powinni w takim przypadku uruchomić piece krematoryjne. Znając niemiecką pedanterię nie jeden jeszcze  sprostałby zadaniu. Masakra z tą kobietą. Nie jest jednak mnie w stanie zdołować bo właśnie sprawdziłam i biuro podróży potwierdziło, że moja wycieczka do Wenecji dochodzi do skutku. Jeszcze trochę i będę o tu...

Alinko, ja na ostatnie szteli tez miałam problem, znaczy sie narobiłam problemów Pdp bo wyobraź sobie robiłam naleśniki i dobrze zrobiłam ciasto, ba! nawet dobrze usmażyłam, ale niestety nie potrafiłam naleśników "richtig" położyć na talerz! No i przez to nie były dobre