29 stycznia 2017 11:20 / 6 osobom podoba się ten post
NugatkaAlinko, ja na ostatnie szteli tez miałam problem, znaczy sie narobiłam problemów Pdp bo wyobraź sobie robiłam naleśniki i dobrze zrobiłam ciasto, ba! nawet dobrze usmażyłam, ale niestety nie potrafiłam naleśników "richtig" położyć na talerz! No i przez to nie były dobre :-)
Z naleśnikami to o ja miałam jazdy...Nie wiem czy Niemcy nie mają jakiegoś hopla na ich punkcie. Na mojej drugiej szteli,zażyczyła sobie pani :" Eierkuchen",a że to był Berlin to domyśliłam się ,że chodzi jej o naleśniki. No i dobrze się domyśliłam,tylko że popełniłam straszny grzech bo powinnam smażyć i natychmiast jej podawać żeby nie wystygły. To że zimnym musem jabłkowym polewała nie miało znaczenia,ne powinny być gorące,no a ja głupia Polka nie umiałam ...
Następnym razem się wycwaniłam,pogrzałam ,a właściwie zagotowałam ten jej mus,potem podawałam naleśniki prosto z patelni. Były tak gorące,że az wachlowała sobie usta,a ja zapytałam : czy przypadkiem nie za zimne"" ,a ona tylko głową kręciła,że nie,i wachlowała sobie usta. Na wszelki wtypadek zapytałam jeszcze raz czy aby na pewno nie za zimne,bo wiadomo...?