lolowanie chcę książek już , nie chcę rowerka ---- towarzystwa potrzebuję ( proszę mnie zle nie zrozumiec ) -- potrzebuję ludzi , żeby pogadac , pośmiec się , podyskutowac , może pokłócic --- ale , teraz wiem , że 6 lat w jednym miejscu bez kontaktu z luzmi to masakra . Jestem tu bo kasa super , ale czy takim kosztem ? nie wiem ? czasu wolnego po kokardę , i co z tego jak nie można się nim cieszyc ?
Doskonale Ciebie rozumiem :)
Szkoda że nie masz tam żadnej przyjaznej duszy, a pytałaś w Caritasie, Diakonii, może oni by Tobie dali namiary na jakieś Polki.
Tak poznałam fajną dziewczynę z zamojskiego, ona nikogo nie znała i spytała siostre z Caritasu czy tu sa jakieś Polki, Renate spytała mnie czy chcę ją poznać i poszło. Ja akurat na brak towarzystwa nie narzekam , jutro lub pojutrze znów przyjeżdża moja Przyjaciółka i będzie nocować, dołączy do nas jeszcze Asieńka i będzie super :)
Trzymam kciuki za Ciebie że w końcu kogoś poznasz i będziecie miło spędzać czas razem.
