ponieważ czas mnie goni a "na wyjeżdzie " nie pokazuje się --- zapier..... po dopalacze , dale Wam wolną rekę w domysłach -- co kupię ? pa zaraz wracam
ponieważ czas mnie goni a "na wyjeżdzie " nie pokazuje się --- zapier..... po dopalacze , dale Wam wolną rekę w domysłach -- co kupię ? pa zaraz wracam
Lolowa... :-) Masz na wyjeździe... :-)
Wczoraj tak spiekłam się na raka,że dzisiaj na pauzie jadę kupić filtry do opalaniai balsam chłodzący po opalaniu,moja wina ,bo dorwałam sie do słońca,a mam tu ogrom czasu dla siebie...
Dzisiaj już siedzę w cieniu i zaraz po obiadku,wsiadam na rower i jadę w miasto.
Kiedy jechalam tutaj 7 maja w busie poznalam kobietka, jechala po przejściach do swojej córki 3km ode mnie...a córkę jej znam,bo ona z kolei jechała że mną w busie w styczniu....jaki ten świat mały...
Kobieta ta czyli ta matka..,uciekła od faceta z 1 walizka do córki...podałam jej namiary na mojego szefa,który ma sztele w rejonie Stuttgartu i wczoraj powiadomiła mnie,dziekujac,że spotkała w busie Anioła ,który podał jej rękę...było mi niezmiernie miło...od 25 mają ma już sztele od mojego szefa...5 km od córki i 3 km ode mnie....
Fajna kasa,do opieki dziadek...na pewno pojade ją tam odwiedzic jak tam się wdrozy..
Cieszę się,że mogłam komuś pomoc.
Poobiedni spacer. Kto chętny? Obiecuję, że będzie fajnie. Dzika łączka, kocyk i może lody w "Manufakturze"?:tak:
Idę z Tobą margaritko59 w marzeniach. Tak naprawdę mam tylko 2 pauzy we wtorki i czwartki po 1 godz. Nie mam tu gdzie chodzi bo 5 ulic na krzyż i Rewe jedyna atrakcja. Poszłam wczoraj 200 m dalej od domu na pola i łąki, znalazłam pieniek rozsiadlam sie, poczytalam ksiazke, wypalilam kilka fajek i wróciłam do domu. I taka to przerwa byla ale pogoda cudowna więc się wystawiam do słońca na balkonie.
Wczoraj tak spiekłam się na raka,że dzisiaj na pauzie jadę kupić filtry do opalaniai balsam chłodzący po opalaniu,moja wina ,bo dorwałam sie do słońca,a mam tu ogrom czasu dla siebie...
Dzisiaj już siedzę w cieniu i zaraz po obiadku,wsiadam na rower i jadę w miasto.
Kiedy jechalam tutaj 7 maja w busie poznalam kobietka, jechala po przejściach do swojej córki 3km ode mnie...a córkę jej znam,bo ona z kolei jechała że mną w busie w styczniu....jaki ten świat mały...
Kobieta ta czyli ta matka..,uciekła od faceta z 1 walizka do córki...podałam jej namiary na mojego szefa,który ma sztele w rejonie Stuttgartu i wczoraj powiadomiła mnie,dziekujac,że spotkała w busie Anioła ,który podał jej rękę...było mi niezmiernie miło...od 25 mają ma już sztele od mojego szefa...5 km od córki i 3 km ode mnie....
Fajna kasa,do opieki dziadek...na pewno pojade ją tam odwiedzic jak tam się wdrozy..
Cieszę się,że mogłam komuś pomoc.
Wczoraj tak spiekłam się na raka,że dzisiaj na pauzie jadę kupić filtry do opalaniai balsam chłodzący po opalaniu,moja wina ,bo dorwałam sie do słońca,a mam tu ogrom czasu dla siebie...
Dzisiaj już siedzę w cieniu i zaraz po obiadku,wsiadam na rower i jadę w miasto.
Kiedy jechalam tutaj 7 maja w busie poznalam kobietka, jechala po przejściach do swojej córki 3km ode mnie...a córkę jej znam,bo ona z kolei jechała że mną w busie w styczniu....jaki ten świat mały...
Kobieta ta czyli ta matka..,uciekła od faceta z 1 walizka do córki...podałam jej namiary na mojego szefa,który ma sztele w rejonie Stuttgartu i wczoraj powiadomiła mnie,dziekujac,że spotkała w busie Anioła ,który podał jej rękę...było mi niezmiernie miło...od 25 mają ma już sztele od mojego szefa...5 km od córki i 3 km ode mnie....
Fajna kasa,do opieki dziadek...na pewno pojade ją tam odwiedzic jak tam się wdrozy..
Cieszę się,że mogłam komuś pomoc.
Idę z Tobą margaritko59 w marzeniach. Tak naprawdę mam tylko 2 pauzy we wtorki i czwartki po 1 godz. Nie mam tu gdzie chodzi bo 5 ulic na krzyż i Rewe jedyna atrakcja. Poszłam wczoraj 200 m dalej od domu na pola i łąki, znalazłam pieniek rozsiadlam sie, poczytalam ksiazke, wypalilam kilka fajek i wróciłam do domu. I taka to przerwa byla ale pogoda cudowna więc się wystawiam do słońca na balkonie.
Kochana jesteś -- na tej obczyżnie trzeba sobie pomagac a nie gnoic ---- nie wiem czy pamiętasz mój post o Aniele Hubercie , który mi pomógł z autem ?--- dobro wraca , dlatego sarkazmy i inne głupie docinki są ... ( nie wiem nawet jak to nazwac) , ale zmieniając temat --- Ty - nasza włoszka tak się spiekłaś ?
Hej koleżanki po fachu_________nigdy o nic nie prosiłam, ale jutro,kto umie, obojętnie jak umie,proszę trzymać kciuki i pomodlić się za jedną z nas, za pomyślność badania robionego w Nowej Soli.
Dziękuję wam pięknie .