Dolicz jeszcze laczki prysznicowe i będzie ładne 10 ....:hihi:
Dolicz jeszcze laczki prysznicowe i będzie ładne 10 ....:hihi:
Ooooo,widzisz,przegapiłam to w takim razie 11:)
Moim doradca wczorajszym byl nasz forumowy kolega Orimo Orimowski! Co by mial powiedziec? Czesc chyba, albo jaka inna forma powitajki by padla;) Apropo...Upolowal mi buty takie,ze hohoho! Ja siedzialam jak bosonoga blotna nimfa, a Miro tylko buty mi donosil;))) Kontenta jestem jak nie wiem co! To juz chyba z 15 par upolowalam na tym wyjezdzie. Czas dokupic jakis kufer, bo jak ja to stad do domu dotransportuje? ;))))
A przy tym żadnego śladu znudzena czy zniecierpliwienia... :-) Na Orimo Orimowskiego zawsze można liczyć ... :-)
Tak, to prawda. Prawie. No bo TKMaxxa dzielnie przetrzymal. Jakos H&M zdzierzyl. Ale juz pozniej zaczal sie stawiac. Nudzic sie nie nudzil tylko mu sie pragnienie zalaczylo ;)))
Hej Mycha wczoraj byłam w TKmaxe powiedz jak tam rozumieć te ceny,bo ja nie ogarniam,wielki sklep mialam mało czasu a były super torebki,ale ta cena co jest na metce to prawidłowa czy jak to działa?Nie mialam czasu aby dopytać.:-)
Tak, to prawda. Prawie. No bo TKMaxxa dzielnie przetrzymal. Jakos H&M zdzierzyl. Ale juz pozniej zaczal sie stawiac. Nudzic sie nie nudzil tylko mu sie pragnienie zalaczylo ;)))
Ale to już nie Orim tylko jego żołądek... :hihi:
Ja mam fiola na punkcie butow i perfum. Oraz smiesznych skarpetek. Do perfumerii nie wchodze wcale, na wszelki wypadek, bo DM czy Rosmann mnie jakos tak nie korci do wydawania pieniedzy. Ale buty? Za jakies grosze? No nie moge, po prostu nie moge ich zostawic. Musze sie udac na terapie chyba. I moze nawet to zrobie. Po Nowym Roku;)))
P:s: W tamtym tygodniu upolowalam mokasyny na slupku, rude , marki camel, skorzane, za 2.50 ojro;))) I nie sa felerne!! Piekne i porzadne butki;)))
Tez bym sie nie oparła... :hihi: Chyba, że na koniec już o ladę przy kasie... :hihi:
Z tym bym sie nie zgodziła. Pragnienie w żołądku? Chyba w mózgu i suchość w ustach :dwa piwa:
Dokladnie. Danusiu! Widze,ze mnie rozumiesz, to bardzo pocieszajace:-)
Być może, być może... :-) Ja mam głód w żoładku, a chłopy to cholera wie gdzie... :hihi:
To jest insza inszość. Pragnienie to nie głód. Nie wiem, może jestem nie z tej ziemi ale nigdy pragnienia nie czułam w żołądku? Jak mnie ssie w żołądku to muszę się najeść do oporu. Wodą głodu nie potrafię oszukać :rozmysla:
Moim doradca wczorajszym byl nasz forumowy kolega Orimo Orimowski! Co by mial powiedziec? Czesc chyba, albo jaka inna forma powitajki by padla;) Apropo...Upolowal mi buty takie,ze hohoho! Ja siedzialam jak bosonoga blotna nimfa, a Miro tylko buty mi donosil;))) Kontenta jestem jak nie wiem co! To juz chyba z 15 par upolowalam na tym wyjezdzie. Czas dokupic jakis kufer, bo jak ja to stad do domu dotransportuje? ;))))