Ja dziś byłam w polskim kościele na Mszy. Ponieważ miałam mało czasu, bo dziś tylko 2 H więc tylko zeszliśmy nad rzeczkę na papieroska i zaraz musialam wracać. Zdążyłam tylko ustawić się do pamiątkowej fotografii. Całe towarzystwo ruszyło w dalszą drogę tzn w kierunku City w celu wypicia kawy i poplotkowania zapewne....trochę mam kiepsko, ze w niedzielę kiedy można się spotkać w większym gronie mam tak mało czasu...za to w poniedziałek 4 H....
