No Kasieńko dawnie mnie nie było. Czytałam Was troszkę, ale w sumie chciałam, aby się uspokoiło na Forum. Lekarz widział nogi Dziadka, ma spuchnięte, bo zbiera się woda. Przepisał maść. W przyszłym tygodniu jadę z nim na z nim na pobieranie krwi, to najwyżej poproszę lekarza, aby znów zerknął. Ale ten lekarz taki dziwny. Powiedział, że ma pacjentów, którzy mają jeszcze grubsze nogi niż Dziadek i to w pewnym wieku staje się normalne. Przypomniałam córce Dziadków, jak chodziłam z Babcią do niego i z jej otwartymi ranami na nogach, a on mówił, że ma pacjentów, którzy mają jeszcze większe rany, i niektórym osobom one już nie znikną. Teraz Babcia ma nóżki jak sarenka, a po ranach zostały lekkie blizny.
Oczywiście Dziadek nosi uciskowe podkolanówki.
