Konfirmacja

25 maja 2017 10:36 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Ja odebrałam Twój post jako relację. Uczestnik zawsze pisze ze swojej perspektywy, ale krytyki wiary tam nie było. I podoba mi się, że jesteś sobą.
A jak trafisz do rodziny islamskiej, to odmów udziału, bo oni chyba do bicia pokłonów zmuszają.

Przymus to przymus.., jest przykry, ale nie wynika z twojej wolnej woli.., ale póki mnie nie przymuszają to bić pokłonów nie będę.., a i migać się będę ile się da i jak się da   Jest jeszcze jedna rzecz, która definitywnie zamknie mi drzwi do kościoła... nie idę tam, gdzie w jakikolwiek sposób muszę być rozebrana... Wiara katolicka nauczyła mnie jednego, że ja do kościoła się ubieram i to w najlepsze ciuchy...
25 maja 2017 10:36 / 1 osobie podoba się ten post
hawana

Ja odebrałam Twój post jako relację. Uczestnik zawsze pisze ze swojej perspektywy, ale krytyki wiary tam nie było. I podoba mi się, że jesteś sobą.
A jak trafisz do rodziny islamskiej, to odmów udziału, bo oni chyba do bicia pokłonów zmuszają.

Przymus to przymus.., jest przykry, ale nie wynika z twojej wolnej woli.., ale póki mnie nie przymuszają to bić pokłonów nie będę.., a i migać się będę ile się da i jak się da   Jest jeszcze jedna rzecz, która definitywnie zamknie mi drzwi do kościoła... nie idę tam, gdzie w jakikolwiek sposób muszę być rozebrana... Wiara katolicka nauczyła mnie jednego, że ja do kościoła się ubieram i to w najlepsze ciuchy...
25 maja 2017 12:15 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Przymus to przymus.., jest przykry, ale nie wynika z twojej wolnej woli.., ale póki mnie nie przymuszają to bić pokłonów nie będę.., a i migać się będę ile się da i jak się da :-)  Jest jeszcze jedna rzecz, która definitywnie zamknie mi drzwi do kościoła... nie idę tam, gdzie w jakikolwiek sposób muszę być rozebrana... :-) Wiara katolicka nauczyła mnie jednego, że ja do kościoła się ubieram i to w najlepsze ciuchy... :-)

Danusiu, a gdzie ten kościół co rozbierają? Czyś Ty u satanistów była?
25 maja 2017 16:27 / 2 osobom podoba się ten post
hawana

Danusiu, a gdzie ten kościół co rozbierają? Czyś Ty u satanistów była?

Hawanka... No przeca tam gdzie rozbierają to mnie nie było i nie mam w planie 
25 maja 2017 16:29 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Hawanka... :-) No przeca tam gdzie rozbierają to mnie nie było i nie mam w planie :lol1:

A już się bałam...
25 maja 2017 16:31 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

A już się bałam...

Ja już mam to tak obcykane, że nawet podstępem mnie nie ... nawrócą...
25 maja 2017 23:23 / 2 osobom podoba się ten post
Nie jestem w stanie wyjasnic,o co wlasciwie mi chodzi i nawet nie zamierzam dokladnie tego wyjasniac.... Mnie zajelo to tak wiele czasu,miesiecy...a nawet lat.
Tak w skrocie.Nie o nawracanie chodzi/pewnie spotkalyscie sie w Niemczech,ze msze /katolickie/,albo nabozenstwa /ewangelickie/,czesto odbywaja sie w jednym kosciole.Na zmiane,w mysl zasady-Bog jest jeden.
Moj byly mąż,z ktorym mam dwie corki,jest ewangelikiem,zreszta tak,jak cala jego rodzina.Mialam w mlodosci wiele problemow z tego powodu.Jako katoliczka.Z rodzina moją,z kosciolem,nauka religii w szkole.. itd.Moze to byc niezrozumiale dla osob,ktore tylko i wylacznie znaja wiare katolicka,ktora zaklada,ze jest jedyna prawdziwa.Tez tak myslalam,bo na lekcje religii uczeszczalam z wlasnej woli i chetnie,przez caly okres nauki,czyli do matury.
Zycie postawilo mi ciezkie wyzwanie,jesli chodzi o wyznanie.
Moje obie corki,na skutek kompromisu z moim bylym mezem,mialy prawo wyboru.Wtedy juz w szkole byla religia,wiec obie/choc dzieli ich 11 lat/mialy prawo wyboru.Uczeszczaly na lekcje religi w szkole,ale rowniez na lekcje w Kosciele Ewangelickim.Same wybraly.Są ewangeliczkami.Skromnosc,skromnosc i skromnosc.Bog jest wazny,nie oprawa.To tak na dzis...bo z pracy niedawno wrocilam.O dziwo,pracuje w Heimie,ktory jest Diakoni,czyli ewangelicki,do tego panstwowy,ale przyjmujacy wszystkich.Msze,nabozenstwa odbyywja sie dla katolikow czy ewagelikow,na tych samych zasadach.Nie ma roznic.
25 maja 2017 23:36
Moj obecny maz,Niemiec z krwi i kosci :),jest rownież ewangelikem.Jutro na urlop wyjezdzamy,to moze po smierci mamy,i po tym co spotkalo mnie i moja siostre ze strony kosciola katolickiego,pozwoli mi,nabrac dystansu.
26 maja 2017 06:35 / 8 osobom podoba się ten post
Aleksja

Moj obecny maz,Niemiec z krwi i kosci :),jest rownież ewangelikem.Jutro na urlop wyjezdzamy,to moze po smierci mamy,i po tym co spotkalo mnie i moja siostre ze strony kosciola katolickiego,pozwoli mi,nabrac dystansu.

Miałam się nie wtrącać , ale nie wytrzymam ...
Cyt. " z niewiedzy " ......tak zakończyłaś post kierowany do Danki ...Pomądrowałaś się , skrytykowałaś , ale jakoś nie zauważyłam , żebyś dokładnie wyjaśniła na czym polega konfirmacja . A tego się spodziewałam . Uważnie przeczytałam Twojego posta , uważnie posta Danusi ...W Twoim nie doczytałam wyjaśnienia .....tylko jakieś gorzkie żale ....Post Danusi napisany jest lekko , żartobliwie , ale nie doczytałam w nim żadnej krytyki , którą jej zarzuciłaś ..
O co chodzi Aleksja ? ....Chyba tylko o bicie piany . 
26 maja 2017 07:04 / 4 osobom podoba się ten post
Aleksjo,miałam może trochę podobne dylematy ,zwłaszcza w szkole jako zupełna ateistka.Dziś nie jest to dla mnie problem.Kwestia wiary czy niewiary to kwestia absolutnie indywidualna.Niemniej jednak jako opiekunka jeszcze nie miałam do czynienia z ewangelikami i chętnie bym się dowiedziała jak wygląda uroczystość konfirmacji w D i jak się należycie zachować ,żeby nie wyjść na dzikuskę z PL:):):)Czekam cierpliwie na Twoja opowieść w w/w temacie:)Miłego urlopu życzę.
26 maja 2017 14:41 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Miałam się nie wtrącać , ale nie wytrzymam ...
Cyt. " z niewiedzy " ......tak zakończyłaś post kierowany do Danki ...Pomądrowałaś się , skrytykowałaś , ale jakoś nie zauważyłam , żebyś dokładnie wyjaśniła na czym polega konfirmacja . A tego się spodziewałam . Uważnie przeczytałam Twojego posta , uważnie posta Danusi ...W Twoim nie doczytałam wyjaśnienia .....tylko jakieś gorzkie żale ....Post Danusi napisany jest lekko , żartobliwie , ale nie doczytałam w nim żadnej krytyki , którą jej zarzuciłaś ..
O co chodzi Aleksja ? ....Chyba tylko o bicie piany . 

Konfirmacja, że jest komunią i bierzmowaniem ( z łac.confirmatio) jednocześnie powiedział mi syn mojej pdp (brata ma pastora ). Pytałam się czy otrzymują dodatkowe imię... powiedział, że nie... Trudno więc mi mówić kategorycznie, zwłaszcza, że mój niemiecki jest tylko komunikatywny, a zakres słów w tym temacie, jednak specjalistyczny... Po tej całej tu dyskusji doszłam do wniosku, że zwykły śmiertelnik i tak nie bardzo wie do końca z czym ma do czynienia, ale tez nie chodziło nam przeciez o odkrywanie głębokich tajemnic wiary... ))))
26 maja 2017 15:48 / 3 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Piszę bo później wyleci z głowy... z demencją nie ma żartów :lol2:
Konfirmcja to w kościele ewangielickim komunia i bierzmowanie w jednym... Same rytuały nie mają nic wspólnego z tym co znamy w Polsce... Nawet sa tak daleko od tego, że nie widzę żadnego "pokrewieństwa"... Dla katolika, czy wychowanego w tej wierze,  po prostu czysty teatr ... Czyli nie trzeba mieć żadnych oporów moralnych że bierze się udział w czymś, z czym nie jest się związanym węzłem wspólnej wiary... Goście i rodzina są publicznością, która nie klęka, nie żegna się i się nie modli... Razem coś tam się śpiewa ...  i głównie siedzi się w ławce, ewentualnie na znak pastora (w tym wypadku pani pastor) się wstaje... W kościele była orkiestra bo uroczystość bardzo podniosła, ale jak dobrze zagrali to biliśmy normalne brawooo ... i tu współuczestniczyłam  :-) Niektóre kawałki podobały mi się...  :brawo1: 
Na tej konfirmacji byłam gościem... zostałam zaproszona. Nie musiałam w niej uczestniczyć bo moja pdp nie jest tak obłożna, a rodzina chetnie przejmuje nad nią opiekę... I tak: rodzina daje głównie kasę i jakis drobiazg ewentualnie (ksiązka, słodycze itp) i są to kwoty od 50 do 400 eu (w tym wypaku). Goście zaproszeni też przychodza z kopertami, w których są kwoty od  5 do 20 eu... Taką kopertę kupić można w Rossmanie za 0,50 centów.  W środku oprócz pieniędzy jakies życzenia w zależnosci od umiejętności... :-) Moje były bardzo krótkie... :lol2:

Nowadanuto, ja jako chyba powoli porzadny katolik bywam czesto takze na mszy w kosciele ewangelickim, mimo odmiennego porzadku mszy to jest to samo co w kosciele katolickim. Tylko nasze zaangazowanie, czasami w Polsce na mdzy lud nie wie jak sie zachowac bo praktykuje rzadko) teatr bywa tu i tam. Teologicznie wiecej nas laczy niz dzieli. Do Aleksji wlasciwie Bog nie jest z zasady jeden, Bog jest jeden.
26 maja 2017 17:26 / 5 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Konfirmacja, że jest komunią i bierzmowaniem ( z łac.confirmatio) jednocześnie powiedział mi syn mojej pdp (brata ma pastora :lol2:). Pytałam się czy otrzymują dodatkowe imię... powiedział, że nie... Trudno więc mi mówić kategorycznie, zwłaszcza, że mój niemiecki jest tylko komunikatywny, a zakres słów w tym temacie, jednak specjalistyczny... Po tej całej tu dyskusji doszłam do wniosku, że zwykły śmiertelnik i tak nie bardzo wie do końca z czym ma do czynienia, ale tez nie chodziło nam przeciez o odkrywanie głębokich tajemnic wiary... ))))

Zwykły śmiertelnik ,również katoli tez nie wie z czym ma do czynienia.Zdaża mi się bywa w kościele katolickim w PL przy okazji różnych uroczystości.Często jest tak/obserwuję/,że gdyby ksiądz nie powiedział np.teraz usiądźmy,teraz wstańmy,ludzie nie bardzo wiedzieliby co po kolei robić:)Taka to jest ta katolickość,niestety.
Jeśli trafi mi się niemeicka konfirmacja z pewnością ją opiszę od/do:):)Sama jestem ciekawa:)
I jeszcze jedno-w niemeickich kościołach podoba mi się brak przepychu.Nawet pokusiłabym się o puentę:normalny kościół dla normalnych ludzi.Ot,co.
26 maja 2017 18:55 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Zwykły śmiertelnik ,również katoli tez nie wie z czym ma do czynienia.Zdaża mi się bywa w kościele katolickim w PL przy okazji różnych uroczystości.Często jest tak/obserwuję/,że gdyby ksiądz nie powiedział np.teraz usiądźmy,teraz wstańmy,ludzie nie bardzo wiedzieliby co po kolei robić:)Taka to jest ta katolickość,niestety.
Jeśli trafi mi się niemeicka konfirmacja z pewnością ją opiszę od/do:):)Sama jestem ciekawa:)
I jeszcze jedno-w niemeickich kościołach podoba mi się brak przepychu.Nawet pokusiłabym się o puentę:normalny kościół dla normalnych ludzi.Ot,co.

A te maleńkie drewniane kościółki jakie sa piękne, albo cerkwie...
26 maja 2017 19:18 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Zwykły śmiertelnik ,również katoli tez nie wie z czym ma do czynienia.Zdaża mi się bywa w kościele katolickim w PL przy okazji różnych uroczystości.Często jest tak/obserwuję/,że gdyby ksiądz nie powiedział np.teraz usiądźmy,teraz wstańmy,ludzie nie bardzo wiedzieliby co po kolei robić:)Taka to jest ta katolickość,niestety.
Jeśli trafi mi się niemeicka konfirmacja z pewnością ją opiszę od/do:):)Sama jestem ciekawa:)
I jeszcze jedno-w niemeickich kościołach podoba mi się brak przepychu.Nawet pokusiłabym się o puentę:normalny kościół dla normalnych ludzi.Ot,co.

Kościół do którego chodzi moja Pdp i cała jej rodzina ma 1200 lat ( tysiąc dwieście ). Ojciec zięcia Pdp byl tam Pastorem. Dwa razy pytałam o te lata bo myślałam, że źle zrozumiałam.....pierwsza moja wizyta w tym kościele i ogromny szok i zaskoczenie.....gdzie jest ołtarz....? Nie ma...!! Tylko Chrystus na krzyżu....z boku mównica i to wszystko. W oknach nie ma witraży, żadnych obrazów Świętych, żadnych kwiatów, ozdób, złoceń.....nic. Tylko ławki a na nich poduszki pod siedzenie. Totalny minimalizm. I tak powinien wyglądać kościół.....