Nieocenione Opiekunki

06 czerwca 2018 21:22 / 1 osobie podoba się ten post
krymas148

I jak wystukałaś? :)

Nie wiadomo- może się wymiksował 
07 czerwca 2018 13:32 / 2 osobom podoba się ten post
krymas148

Podsumowując powyższą dyskusję moim punktem widzenia. Myślę, że życie, doświadczenia, przejścia, problemy, popełniane błędy, ale też radości i przyjemności, uczą nas wielu rzeczy. Nauczyłam się wyciągać wnioski i tak żyć i pracować, bym po pierwsze ja się dobrze czuła, po drugie by inni ze mną też dobrze się czuli. Nie oceniam innych, nie próbuję ich zmieniać i oceniać. Robię swoje. Nie wiem, jak to działa, ale rzeczywiście tak jest, że jak pomagasz innym, otaczasz sie dobrymi ludźmi, sama pracujesz nad sobą, to są tego efekty. Jak codziennie biegam i dobrze wyglądam, a podopieczna pyta, co robisz, że w tym wieku tak dobrze wyglądasz. Ano biegam? A skąd Ty to wiesz? Ano czytam. To i ona poszła ze mną do biblioteki, by czytać książki. Rzeczywiście nasze otoczenie jest ważne i wpływa na nas. Praca jest ważna i wpływa na nas. Ja tak po prostu to nie mam czasu, by siedzieć na fb, bo oprócz bloga mam tak wiele przyjemności, tyle książek do przeczytania, tyle fajnych rozmów do przebycia z interesującymi ludźmi, że wdawanie się w bezsensowne nawet wirtualne dyskusje nie mają dla mnie sensu. Konstruktywne rozmowy są ok. Pozdrawiam Was dziewczyny :)

Siostrzenica namówiła mnie do nauki jazdy na rolkach, mała jeździ od 2 lat, mam nadzieję, że podołam. Wracam do czytania twojego bloga.
07 czerwca 2018 17:20
tina 100%

Nie wiadomo- może się wymiksował :-)

Nie wiemy, nie wiemy, jak było :)
07 czerwca 2018 17:24 / 2 osobom podoba się ten post
Alicjawas

Siostrzenica namówiła mnie do nauki jazdy na rolkach, mała jeździ od 2 lat, mam nadzieję, że podołam. Wracam do czytania twojego bloga.

Fajnie, że czytasz. I czytasz w moich myślach, bo rolki chodzą za mną od dłuższego czasu. W Niemczech, w parku gdzie biegam, mam idealne warunki na rolki. :) Może zapakuję je teraz na dyżur? Alicjo podołasz, ale uważaj na kolana :). Daj znać, jak poszło, proszę. :)
08 czerwca 2018 11:15 / 2 osobom podoba się ten post
Wrocław, Krzyki, Iwiny, Zamek Książ …. Kto jest z Dolnego Śląska ten zna te rejony.
„...Szczęścia nie trzeba szukać, ono znajduje nas, tylko czasami jesteśmy ślepi i głusi na to, co może być naszą radością, a przelatuje nam koło nosa, zostawiając poczucie, że coś nam uknęło, coś straciliśmy, bezpowrotnie zaprzepaściliśmy szansę na normalne, proste, szczęśliwe życie ...”
Zapraszam do poczytania … na plaży..., w ogrodzie …, w lesie … .
Podaję link http://nieocenioneopiekunki.com/category/moje-ksiazki/
08 czerwca 2018 15:24 / 2 osobom podoba się ten post
krymas148

I jak wystukałaś? :)

O wypraszam sobie.. Z tej strony Staszek, Stachu, Stanisław. Wystukałem w pocie czoła i nie tylko, roztapiam się taki upał.
09 czerwca 2018 08:04 / 2 osobom podoba się ten post
mikser

O wypraszam sobie.. :nie wolno: Z tej strony Staszek, Stachu, Stanisław. :-) Wystukałem w pocie czoła i nie tylko, roztapiam się taki upał. :moje_wakacje:

Ojej, najmocniej przepraszam. Czuję się jak "burak" i jest mi głupio, jestem czerwona ze wstydu. No wiadomo, że mówimy ten mikser, a nie ta mikser. Ale wiele tu mamy nicków, które też wskazują na faceta a to kobieta, np. ten krymas :). To Ty jesteś Staszek? To fajnie. Fajnie jest pogadać z wysportowanym, fajnym opiekunem :). Pozdrawiam 
14 czerwca 2018 15:15 / 3 osobom podoba się ten post
krymas148

Ojej, najmocniej przepraszam. Czuję się jak "burak" i jest mi głupio, jestem czerwona ze wstydu. No wiadomo, że mówimy ten mikser, a nie ta mikser. Ale wiele tu mamy nicków, które też wskazują na faceta a to kobieta, np. ten krymas :). To Ty jesteś Staszek? To fajnie. Fajnie jest pogadać z wysportowanym, fajnym opiekunem :). Pozdrawiam 

To przez dziadka. Miksowałem zupę do grzanek i wymyśliłem nik mikser. Facet ma jeść warzywa których nie lubi. Zmienniczki wpadły na pomysł, że będą robić krem warzywny mocno przyprawiony. Co tydzień dozowanie mieszanki warzywniej z większą porcją jednego warzywa, nawet dobre.
14 czerwca 2018 22:04 / 2 osobom podoba się ten post
mikser

To przez dziadka. Miksowałem zupę do grzanek i wymyśliłem nik mikser. :-) Facet ma jeść warzywa których nie lubi. Zmienniczki wpadły na pomysł, że będą robić krem warzywny mocno przyprawiony. Co tydzień dozowanie mieszanki warzywniej z większą porcją jednego warzywa, nawet dobre.

OOO, jaki dobry pomysł. Da się? Da się. Jednak te zmienniczki są nieocenione :) Za pomyłkę stawiam kawę. :)
15 czerwca 2018 10:03 / 3 osobom podoba się ten post
To miksowanie to naprawdę dobry pomysł. Malina ma problem z jedzeniem, nie ma apetytu. A w zupie- krem jest napchane warzyw i mięsa i zjada porcję solidną (w porównaniu do normalnego dziubania), choć jej się wydaje, że zjadła tylko troszeczkę...
15 czerwca 2018 11:56 / 2 osobom podoba się ten post
Alicjawas

Siostrzenica namówiła mnie do nauki jazdy na rolkach, mała jeździ od 2 lat, mam nadzieję, że podołam. Wracam do czytania twojego bloga.

Moja latorośl jezdzi, kiedyś probowała mnie namówić na wspólną jazdę, ale pokraka ze mnie. W sklepie weszłam w buty, nogi mi się rozjechały i powiedziałam, że nigdy więcej.
15 czerwca 2018 13:19 / 4 osobom podoba się ten post
Mariakwiecien

Moja latorośl jezdzi, kiedyś probowała mnie namówić na wspólną jazdę, ale pokraka ze mnie. W sklepie weszłam w buty, nogi mi się rozjechały i powiedziałam, że nigdy więcej. :zlosc:

Moja córka miała 6 lat jak się nauczyła jeździć. Potem ona nauczyła mnie i teraz jeździmy razem jeśli jest czas. 
15 czerwca 2018 13:29 / 1 osobie podoba się ten post
Dusia1978

Moja córka miała 6 lat jak się nauczyła jeździć. Potem ona nauczyła mnie i teraz jeździmy razem jeśli jest czas. :narty:

O nie, nie nadaję się. Zawsze miałam problem z utrzymaniem równowagi.
15 czerwca 2018 14:31 / 3 osobom podoba się ten post
Mi wystarczy rower- synowie namówili mnie do nauki już po czterdziestce i od tej pory nie zsiadam.... Oprócz pływania i spacerów to jedyna forma aktywności fizycznej jaką uznaję. Choć Mleczko tak fajnie pisała o kijkach, że może się skuszę, zwłaszcza, że już parę lat temu dostałam w prezencie i się kurzą za szafą
16 czerwca 2018 20:00 / 1 osobie podoba się ten post
Mariakwiecien

Moja latorośl jezdzi, kiedyś probowała mnie namówić na wspólną jazdę, ale pokraka ze mnie. W sklepie weszłam w buty, nogi mi się rozjechały i powiedziałam, że nigdy więcej. :zlosc:

Maria, nooo szkoda ...:) :) :) Fajnie to ujęłaś :)