Hmmmmm....
Ja na razie rzuciłam propozycję.
Jeżeli nic niprzewidzianego się u mnie nie wydarzy,to w domu będę od 8 stycznia do 4 marca.
Miejsce spotkania zależne od tego kto skąd się zgłosi. Jeśli wiekszosc będzie z okolic np Częstochowy nie ma sensu robić spotkania w np Bielsku Białej,a gdzieś "posrodku".
