Pieczeń wieprzowa, ziemniaki puree, brukselka.
Na deser machnęłam budyń z brzoskwiniami.
Pieczeń wieprzowa, ziemniaki puree, brukselka.
Na deser machnęłam budyń z brzoskwiniami.
Śpagetti z sosem carbonara, szpinak i pomidorówka :)
jak rodzina dobrze płaci to tak można gotowac ,chociaż ja też nie narzekam.
skomplikowane ,moze nie ,ale jednak kosztuje,miałem sytuacje i to u artystki -malarz itd.chora bo chora ,nie jadła mięsa ani tym podobnych rzeczy i ja miałem żyć jak ona na sokach z koniczyny itp.produktach,majac cały dom na głowie,po m-cu zrezygnowałem,to ze złości,mężowi co z nim nie żyła -powiedziała ,że się do niej przystawiałem,powiedziałem mu kilka słów i tylko się uśmiechnął.
Dziś nic ciekawego .natomiast na jutro gotuję już zrazy, do tego czerwona kapusta, fasolka szparagowa , surówka z pora i jabłka- na deser krem brulee.
Też miałam piersi z kurczaka ] paseczki ] w sosie na śmietanie, ryż i sałatka,,,,:mniam:
Dzisiaj były soczyste udka kurze od rzeźnika, które mają smak i zapach zupełnie odmienny od tych śmierdziuchów paszowych z marketów, dlatego ich nie kupuję i nie jadam wcale.
Udka podsmażone, następnie uduszone w sosie własnym, plastry smażonych jabłek, papryka szpiczasta, sałata krucha z sosem białym i pomidorem, ziemniaki gotowane w koszulkach. Dużo zielonej pietruszki.
Sok wyciśnięty z pomarańczy.
Pdp dziękowała wielokrotnie i stwierdziła, że nie wyobraża sobie, iż mógłbym nie wrócić po urlopie.
Miłe to jest, no ale ile razy można mnie pytać, czy na pewno wrócę :-)))
Wrócę, bo lepszego człowieka od mojej Pdp nie znam.
A dobrym ludziom pomagać trzeba.