O jestes? Jak bigosik?, bo pisalam juz ze chyba go juz palisz , tak go mieszasz))
O jestes? Jak bigosik?, bo pisalam juz ze chyba go juz palisz , tak go mieszasz))
Wczoraj jak próbowałam to pyszota . ...Nic mi się już nie chce . Wpadam w dół .
Nie moge rozwiazywac krzyzowek z dziadkiem ))wpisuje mowiac glosno haslo np pank- dziadek zaraz odpowiada krank i smiejemy sie jak czubki)), ale przynajmniej wesolo jest))
A jak juz pomyslow brak, to idziecie na dymka?:oczko2:
A nie , to wtedy ja sama ide posiedziec w swoim towarzystwie )).
Witajcie.
Choć dziś była gazeta, poczta, otwarte sklepy i lepszy program w TV, to: gazeta za cieńka, poczta o 2 godziny za późno (a takim ten Holger-listonosz był porządnym i pilnym uczniem kiedyś - pan Dziadek to były nauczyciel) i w dodatku śmieciarka też przyjechała nie tak, jak zawsze, tylko o całe 3 godziny za wcześnie! No ale to jeszcze nic. Największą bezczelnością było zaproponowanie przez stomatologa panu Dziadkowi terminu o godzinie 11.30:-). To był dzisiaj gwóźdź do trumny,a ja wbiłam chyba jeszcze jeden. Przytoczyć muszę jednak krótką rozmowę:
-Pan Dziadek: Frau Agnes, co pani o tym wszystkim myśli? Już nie można na nikim polegać, wszyscy robią, co chcą. Kto o tej godzinie pocztę przywozi? A stomatolog zna mnie od 30-tu lat i on mi proponuje termin o 11.30! Niesłychane, niesłychane!
-Ja: panie B., czy aby na pewno chce pan usłyszeć, co ja myślę? Tylko proszę się dobrze zastanowić.
-P. Dz.:naturalnie, że chcę! Zdanie innych zawsze mnie interesuje.
-Ja: panie B., ja myślę, że przyjazd trzeci raz do tej samej rodziny, to o jeden raz za dużo. Nawet po rocznej przerwie. A teraz idę się przewietrzyć, póki jeszcze całkiem nie zwariowałam:-).
Witajcie.
Choć dziś była gazeta, poczta, otwarte sklepy i lepszy program w TV, to: gazeta za cieńka, poczta o 2 godziny za późno (a takim ten Holger-listonosz był porządnym i pilnym uczniem kiedyś - pan Dziadek to były nauczyciel) i w dodatku śmieciarka też przyjechała nie tak, jak zawsze, tylko o całe 3 godziny za wcześnie! No ale to jeszcze nic. Największą bezczelnością było zaproponowanie przez stomatologa panu Dziadkowi terminu o godzinie 11.30:-). To był dzisiaj gwóźdź do trumny,a ja wbiłam chyba jeszcze jeden. Przytoczyć muszę jednak krótką rozmowę:
-Pan Dziadek: Frau Agnes, co pani o tym wszystkim myśli? Już nie można na nikim polegać, wszyscy robią, co chcą. Kto o tej godzinie pocztę przywozi? A stomatolog zna mnie od 30-tu lat i on mi proponuje termin o 11.30! Niesłychane, niesłychane!
-Ja: panie B., czy aby na pewno chce pan usłyszeć, co ja myślę? Tylko proszę się dobrze zastanowić.
-P. Dz.:naturalnie, że chcę! Zdanie innych zawsze mnie interesuje.
-Ja: panie B., ja myślę, że przyjazd trzeci raz do tej samej rodziny, to o jeden raz za dużo. Nawet po rocznej przerwie. A teraz idę się przewietrzyć, póki jeszcze całkiem nie zwariowałam:-).
Witajcie.
Choć dziś była gazeta, poczta, otwarte sklepy i lepszy program w TV, to: gazeta za cieńka, poczta o 2 godziny za późno (a takim ten Holger-listonosz był porządnym i pilnym uczniem kiedyś - pan Dziadek to były nauczyciel) i w dodatku śmieciarka też przyjechała nie tak, jak zawsze, tylko o całe 3 godziny za wcześnie! No ale to jeszcze nic. Największą bezczelnością było zaproponowanie przez stomatologa panu Dziadkowi terminu o godzinie 11.30:-). To był dzisiaj gwóźdź do trumny,a ja wbiłam chyba jeszcze jeden. Przytoczyć muszę jednak krótką rozmowę:
-Pan Dziadek: Frau Agnes, co pani o tym wszystkim myśli? Już nie można na nikim polegać, wszyscy robią, co chcą. Kto o tej godzinie pocztę przywozi? A stomatolog zna mnie od 30-tu lat i on mi proponuje termin o 11.30! Niesłychane, niesłychane!
-Ja: panie B., czy aby na pewno chce pan usłyszeć, co ja myślę? Tylko proszę się dobrze zastanowić.
-P. Dz.:naturalnie, że chcę! Zdanie innych zawsze mnie interesuje.
-Ja: panie B., ja myślę, że przyjazd trzeci raz do tej samej rodziny, to o jeden raz za dużo. Nawet po rocznej przerwie. A teraz idę się przewietrzyć, póki jeszcze całkiem nie zwariowałam:-).
Witajcie.
Choć dziś była gazeta, poczta, otwarte sklepy i lepszy program w TV, to: gazeta za cieńka, poczta o 2 godziny za późno (a takim ten Holger-listonosz był porządnym i pilnym uczniem kiedyś - pan Dziadek to były nauczyciel) i w dodatku śmieciarka też przyjechała nie tak, jak zawsze, tylko o całe 3 godziny za wcześnie! No ale to jeszcze nic. Największą bezczelnością było zaproponowanie przez stomatologa panu Dziadkowi terminu o godzinie 11.30:-). To był dzisiaj gwóźdź do trumny,a ja wbiłam chyba jeszcze jeden. Przytoczyć muszę jednak krótką rozmowę:
-Pan Dziadek: Frau Agnes, co pani o tym wszystkim myśli? Już nie można na nikim polegać, wszyscy robią, co chcą. Kto o tej godzinie pocztę przywozi? A stomatolog zna mnie od 30-tu lat i on mi proponuje termin o 11.30! Niesłychane, niesłychane!
-Ja: panie B., czy aby na pewno chce pan usłyszeć, co ja myślę? Tylko proszę się dobrze zastanowić.
-P. Dz.:naturalnie, że chcę! Zdanie innych zawsze mnie interesuje.
-Ja: panie B., ja myślę, że przyjazd trzeci raz do tej samej rodziny, to o jeden raz za dużo. Nawet po rocznej przerwie. A teraz idę się przewietrzyć, póki jeszcze całkiem nie zwariowałam:-).
Ale fajnego masz dziadka... :-) I przewietrzyć możesz się kiedy chcesz :lol3:
Ale oprócz samego przewietrzania, proponuję jednak umyć sie choć od czasu do czasu - Wujek Dobra Rada
Ale oprócz samego przewietrzania, proponuję jednak umyć sie choć od czasu do czasu - Wujek Dobra Rada