To by musiałby być już karcer,bo w izolatce już jestem...:hihi:
To by musiałby być już karcer,bo w izolatce już jestem...:hihi:
Oj tam, oj tam ... Nie zdarzyło Ci się robić cos instynktownie ??
Tylko nie mów ,że w klasztorze w Wąchocku :-)
A gdzie tam w klasztorze,wiesz co by było jakbym do klasztoru trafiła....? Koleżanki bym sprowadziła...:smiech3:
Oj tam, oj tam ... Nie zdarzyło Ci się robić cos instynktownie ??
Instynktownie czuję mistyfikację i Wielką Improwizację, tudzież aprowizację.:-)
Całe forum to mistyfikacja,więc instynktownie improwizujmy...:oczko2:
Całe forum to mistyfikacja,więc instynktownie improwizujmy...:oczko2:
Dokładnie- jak Karol satanista :)
????? :pije i pali: .... zmysły mnie się stępiają,no tak stępa kroczą :czysci okulary: :smiech3:
I imprezujemy...." Będzie, będzie zabawa! Będzie się działo! I znowu nocy będzie mało...." :yahoo:
Moja córka do mnie przyjeżdża.Cieszę się bardzo ,bo będzie u mnie tydzień. Ma przylecieć jutro i zostać do niedzieli.No i teraz martwię się ,bo ta wichura czy inny Gregor szaleje i czy samoloty nie będą opóżnione lub nie odwołane . Jak ma być jutro z tym huraganem muszę się zorientować ,bo narazie jest fatalnie.
Moja córka do mnie przyjeżdża.Cieszę się bardzo ,bo będzie u mnie tydzień. Ma przylecieć jutro i zostać do niedzieli.No i teraz martwię się ,bo ta wichura czy inny Gregor szaleje i czy samoloty nie będą opóżnione lub nie odwołane . Jak ma być jutro z tym huraganem muszę się zorientować ,bo narazie jest fatalnie.
Świetnie,że przyjeżdża ,a martwię się tak samo jak Ty ,bo moja córuś z wnuczkiem,jutro rano ma wylecieć z Londynu.A ten zasrany orkan nie popuszcza.:modlmy sie: