4 :randka:
4 :randka:
Wczoraj miałaś ostatnią niedzielę. :-)
Tak, ostatnie dni tutaj. Miejsce fajne, ale się kończy (podopieczna rezygnuje na razie z pomocy, po szpitalu błyskawicznie doszła do siebie, ma wokół siebie ludzi- dobry sąsiad, przyjaciel, który często przychodzi i są co najmniej dwie rozmowy telefonicznie dziennie- sama widzę, że na razie spokojnie da sobie radę sama).
Miło, sympatycznie, relaks. Gdyby nie to, ze tak długo z dala od domu to bym się czuła jak na urlopie.