A ja uważam, że każda z nas walczy o swoje . A rodzina , która nas zatrudnia jedną może obdzielic dodatkowo a inna nie .
Ma ku temu jakieś powody . Natomiast między opiekunkami powinna być niepisana umowa o szczerości i uczciwości . :-)
A ja uważam, że każda z nas walczy o swoje . A rodzina , która nas zatrudnia jedną może obdzielic dodatkowo a inna nie .
Ma ku temu jakieś powody . Natomiast między opiekunkami powinna być niepisana umowa o szczerości i uczciwości . :-)
Napiszcie proszę czy za przyszły poniedziałek należą się dodatkowe pieniążki :aniolki:
Chciałam się poskarżyć, że mi pod rząd "wypadły" dwie zmienniczki.
Najpierw ta co tutaj już była - miała być tutaj 2 i pół tygodnia (18 dni) - ma jakiś problem z mamą i terminami lekarskimi - musi się tym zająć:bezradny:
Poprosiłam o pomoc naszą forumową koleżankę - bardzo szybko podała mi namiary do jej znajomych .
I za to jestem jej baaaardzo wdzięczna:przytula:, ale jak już jedna z nich potwierdziła gotowość do przyjazdu, a ja podałam jej namiary osobie decyzyjnej - to dziś po wcześniejszym potwierdzeniu nagle zmieniła zdanie. Nie odebrała już telefonu od niemieckiej agencji - tłumacząc naszej polskiej, że akurat dostała lepszą ofertę ze swojej byłej firmy i w takie rejony, które jej bardziej odpowiadają. :smutny:
Ja wiem, że Berlin i do tego w miarę spokojne miejsce - z przestrzeganiem dni wolnych, odpowiednią kasą na zakupy i wsparciu w rodzinie (raz w tygodniu) to smaczny kąsek dla niejednej opiekunki. Osobiście ciężko pracowałam, aby wszystko tutaj odpowiednio poukładać i boję się, że może ktoś "z łapanki" wszystko popsuć. W sumie mam nadzieję, że agencja znajdzie odpowiednią osobę i wszystko dalej będzie się kręcić...
Chciałam się poskarżyć, że mi pod rząd "wypadły" dwie zmienniczki.
Najpierw ta co tutaj już była - miała być tutaj 2 i pół tygodnia (18 dni) - ma jakiś problem z mamą i terminami lekarskimi - musi się tym zająć:bezradny:
Poprosiłam o pomoc naszą forumową koleżankę - bardzo szybko podała mi namiary do jej znajomych .
I za to jestem jej baaaardzo wdzięczna:przytula:, ale jak już jedna z nich potwierdziła gotowość do przyjazdu, a ja podałam jej namiary osobie decyzyjnej - to dziś po wcześniejszym potwierdzeniu nagle zmieniła zdanie. Nie odebrała już telefonu od niemieckiej agencji - tłumacząc naszej polskiej, że akurat dostała lepszą ofertę ze swojej byłej firmy i w takie rejony, które jej bardziej odpowiadają. :smutny:
Ja wiem, że Berlin i do tego w miarę spokojne miejsce - z przestrzeganiem dni wolnych, odpowiednią kasą na zakupy i wsparciu w rodzinie (raz w tygodniu) to smaczny kąsek dla niejednej opiekunki. Osobiście ciężko pracowałam, aby wszystko tutaj odpowiednio poukładać i boję się, że może ktoś "z łapanki" wszystko popsuć. W sumie mam nadzieję, że agencja znajdzie odpowiednią osobę i wszystko dalej będzie się kręcić...
Nie pomyślałaś o mnie , przyszłabym :-)
Jaka masz stawke i tej babci ?