Poskarżyjki 41

01 kwietnia 2025 17:42 / 3 osobom podoba się ten post
TolaTosia

No, a polski personel nie ma takiego obowiązku 😦?
Dwie pielęgniarki/ recepcjonistki były chyba Niemkami, lekarz raczej też. Przechodził tam jakiś lekarz a la hindus, ale on mnie nie badał.

A trafiłaś na niegrzeczny ? Bo ja nie trafiłam. Nie tylko grzeczny ale i pomocny 
Gdyby nie te długie terminy na NFZ to wszystko byłoby spoko .
01 kwietnia 2025 17:46 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

A co komu po ich Ordnungu jak głaby przeciwgorączkowo podadzą cyjanek , bo grzecznie będą chcieli pacjenta spławić :) 

Przydaje się nie tylko grzeczność  Jeśli jesteś w potrzebie wiele zależy od tego jak potraktują . Wszędzie , tzn w każdym zawodzie są głąby. 
03 kwietnia 2025 17:22 / 2 osobom podoba się ten post
Rzadko się skarze na swój los ...
dzisiaj jednak jestem w q... . . Posadziłam czosnek ozdobny w donicy i zostawiłam na chwilę . Jechał facet smieciara , zahaczył i potłukł .
Gdybym szybciej wróciła to komunalka już by szukała nowego pracownika .
 
01 maja 2025 19:36 / 3 osobom podoba się ten post
Dziś po późnym popołudniem moja PDP pojechala do szpitala no i nie wiem co z tego wszystkiego będzie 
01 maja 2025 19:56 / 3 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Dziś po późnym popołudniem moja PDP pojechala do szpitala no i nie wiem co z tego wszystkiego będzie :bezradny:

Święto Pracy to Święto Pracy. Należy sie wolne a tak na serio nie martw się. Jesteś na posterunku czyli kasą się należy za każdy dzień. 
02 maja 2025 07:45 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Święto Pracy to Święto Pracy. Należy sie wolne a tak na serio nie martw się. Jesteś na posterunku czyli kasą się należy za każdy dzień. 

Tak tak wszystko wiem.Juz debilny synek ja przywiózł o 21.30
02 maja 2025 13:01 / 2 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Tak tak wszystko wiem.Juz debilny synek ja przywiózł o 21.30

Dlaczego debilny? 🫢
02 maja 2025 16:26 / 2 osobom podoba się ten post
Aldonak

Dlaczego debilny? 🫢

Najpierw  bez pacjentki jedzie i gdzieś zalatwia antybiotyk,a później zabier że szpitala ,no bo tylko bakteria,a leczenie będzie długie no myślę że w szpitalu dostala by dozylinie to by było lepiej po co ja było zabierać jak już na odział była przygotowana.Dla mnie to nie poważne. 
03 maja 2025 13:36 / 1 osobie podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Najpierw  bez pacjentki jedzie i gdzieś zalatwia antybiotyk,a później zabier że szpitala ,no bo tylko bakteria,a leczenie będzie długie no myślę że w szpitalu dostala by dozylinie to by było lepiej po co ja było zabierać jak już na odział była przygotowana.Dla mnie to nie poważne. 

Faktycznie nieodpowiedzialny facet.
05 maja 2025 10:21 / 3 osobom podoba się ten post
No i kurka nie mam neta, lecę na swoim. Próbowałam dodzwonić się do Holgara, ale chyba nie ma Go w domu. No i doopa, będę próbować później. 
05 maja 2025 16:21 / 3 osobom podoba się ten post
Maluda

No i kurka nie mam neta, lecę na swoim. Próbowałam dodzwonić się do Holgara, ale chyba nie ma Go w domu. No i doopa, będę próbować później. 

Też miałam problem z internetem. Żadnych filmów nie mogłam oglądać, ale uprzedzali mnie w agencji, że tak będzie. Mogłam podłączać się przez wifi do sąsiada ale to i tak mało dało.
05 maja 2025 20:37 / 3 osobom podoba się ten post
Anetaaa

Też miałam problem z internetem. Żadnych filmów nie mogłam oglądać, ale uprzedzali mnie w agencji, że tak będzie. Mogłam podłączać się przez wifi do sąsiada ale to i tak mało dało.

Tylko,że ten brak neta,to była Mea Culpa.Rano zachciało mi się resetować router,wyjęłam kabelek i po kilkunastu sekundach wsadziłam go spowrotem,ale w ...inną dziurkę.No i świeciła się tylko jedna dioda.Holgar oddzwonił,przez telefon instruował mnie,jakie mam możliwości.Nawet zaliczyłam piwnicę,gdzie na ścianie też wisi jakiś box i kazał mi go zresetować.Doopa,nic.A ten bidok do Telecomu do Szwajcarii nawet dzwonił,żeby zgłosić problem.Kazali czekać do 21 ej.Mnie,blondynce ten router nie dawał spokoju i...przełożyłam znowu kabelki.EUREKA ! Obie diody zaświeciły na zielono.Natychmiast oddzwoniłam do Holgara ,że net już działa.Oczywiście nawet nie wspomniałam,że to była moja wina.Ale był uberglucklich
A,ja?Oprócz bólu głowy mam nauczkę.Cóż,blondynki tak mają,nawet  te farbowane 
06 maja 2025 12:40 / 1 osobie podoba się ten post
Wczoraj mi synek pdp podniósł ciśnienie,ale na szczęście później się wyrownalo.Noz jak można  przekręcić słowa które zostały wypowiedziane,i zrobić pod swoją mode jak on chce ,albo się zgada z ustaleniami albo sam zajmuje się mamą w Święta. Drugie też że dziewczyna która przyjechała tu na Boże Narodzenie dała ciała, bo się zgodziła na to co on powiedział, a oszukując że jej dobrze wypłacił nóż ludzie przecież prawda wyjdzie na jaw po co tak robić 
14 maja 2025 15:34 / 3 osobom podoba się ten post
Muszę się poskrażyć na moją byłą agencję, tę z którą byłam na poprzednim zleceniu.
Otóż dzisiaj ta agencja miała czelność poinformować mnie, że... rodzina pdp nie chce im zapłacić za moje 6,5 dnia pracy w kwietniu, więc oni też nie mogą mi zapłacić . Co mnie to? Dlaczego jestem wciągana w potyczki między agencją, a rodziną? Ja się ze swojego kontraktu wywiązałam i polska agencja jako mój pracodawca ma zakichany obowiązek zapłacić mi wynagrodzenie W TERMINIE.
Stanęło na tym, że poczekam do końca tego miesiąca, żeby mi wypłacili, jak nie to wstępuję na drogę prawną.
Kobietka z agencji powiedziała mi dzisiaj, że pasierbica starszego pana, którym się opiekowałam napisała do nich= do polskiej agencji odręczny list wysłany PONAD TYDZIEŃ PO ZAKOŃCZENIU MOJEGO ZLECENIA, że żąda upustu za mnie, a jak nie to wstąpi na drogę prawną. No niech wstępuję, bo ja tam byłam na zleceniu 6 tygodni i TYLKO  W OSTATNIM TYGODNIU pracy miałam 2x pół dnia wolnego i TYLKO DLATEGO, że się o to wykłócałam. W pierwszych 5 tygodniach pracy miałam tylko jedną połówkę dnia wolnego w tygodniu. To już daje zaległe 2,5 dnia do wypłaty. Do tego dochodzi 5 tygodni, gdzie nie miałam przerw, bo starszy pan był już w takim stanie, że nie można go było zostawić samego bez nadzoru i TYLKO W OSTATNIM TYGODNIU przychodziła na ten czas 2 godzin pasierbica się nim zająć i TYLKO DLATEGO, ze ja się dopominałam o to. 
Ta polska firma, tak tutaj chwalona, to D N O. Nie ściągnęli mnie, mimo, że WIELOKROTNIE ich o to prosiłam, zmusili mnie do pracy z poważnym urazem, w ostatnich 3 dniach zlecenia nie byłam w stanie stanąć na nodze. Teraz nie wypłacają mi w terminie mojego wynagrodzenia. D N O. Mają dobre gadanie, miła pani w telefonie udaje zawsze zdziwioną jak jej przekazuję informacje, które... już jej przekazywałam. Jednym uchem wpuszczają, drugim wypuszczają, a opiekunki mają w dupie. O D R A D Z AM tę firmę wszystkim.

Jeśli zaś ktoś nie jest zaznajomiony z sytuacją na moim poprzednim zleceniu, to opisywałam pod koniec marca/ na początku kwietnia w tym wątku jak wyglądała moja sytuacja na poprzednim zleceniu: zostałam oszukana, ponieważ miał być w pełni sprawny ruchowo pdp, a był taki, który wymagał podnoszenia przy wstawaniu z łóżka, a w domu ZERO udogodnień= brak liftów, brak rampy przed drzwiami wejściowymi.
Tutaj wklejam fragment mojego poprzedniego posta:

"Pasierbica- prawna opiekunka mojego pdp raz mówi tak, a za chwilę coś innego. Dom pdp nie ma żadnych udogodnień, poza łóżkiem medycznym, dla osoby z ograniczoną sprawnością fizyczną. Przy obu drzwiach wejściowych są wysokie progi, takie ok. 12 cm, a pdp po wylewie i nie może tej prawej nogi wystarczająco wysoko podnieść, nie ma przy wejściach, ani rampy, ani żadnych uchwytów, więc uwieszał się na mnie i nabawiłam się kontuzji kolan. Natomiast zawsze wychodziłam z nim z wózkiem inwalidzkim, nigdy z rollatorem sama, tylko we trójkę z pasierbicą jeśli z rollatorem. Dziś ta kobieta była tu aż 3 razy, ale kiedy była ostatni raz to powiedziała, że chcę o czymś porozmawiać, ja poprosiłam, żeby na what'app napisała. No i napisała: swoje wymagania, żeby z pdp z rollatorem chodzić samej, żeby go samej rano podnosić, kiedy on krzyczy bo go plecy bolą jak się górną część łóżka medycznego do góry podnosi. Moja agencja, Polska agencja na what's app pisała mi wczoraj " proszę go jednak spróbować podnieść samej z łóżka" 😡. Nie ważne, że mogę pdp czy sobie krzywdę zrobić, agencja w razie czego umyję ręce. Kasę za marzec już wzięli, więc mnie trzymają mimo, że zgłaszałam, że chcę wcześniej zjechać.
Odpisałam tej pasierbicy na what'app, że z powodu braku zapewnienia odpowiednich udogodnień na miejscu pracy dla osoby o ograniczonej sprawności fizycznej potrzebuję jej pisemnego oświadczenia, że bierze na siebie- jako prawny opiekun mojego pdp- pełną odpowiedzialność prawną za ewentualne kontuzje pdp i moje. Jeśli da mi takie pisemne oświadczenie to bardzo chętnie spełnię jej wymogi."
29 maja 2025 15:07 / 3 osobom podoba się ten post
Tymczasem jestem teraz już na 3 zleceniu w tym roku kalendarzowym 😐, bo na pierwszym skłamano co do stanu pdp 😡, który wymagał już pomocy albo krzepkiego mężczyzny przy wstawaniu i chodzeniu, albo pomocy np.: liftu, którego w domu było brak i którego rodzina odmówiła kupić.
Moje drugie zlecenie było dobre 😊, ale wygryzła mnie wredna świnia w osobie zmieniczki 🤬, która najprawdopodobniej powiedziała rodzinie pdp, że jak jej nie wezmą t e r a z to ona już więcej nie przyjedzie. Rodzina pdp też okazała się być zakłamana 😡, bo syn pdp najpierw przepraszał mnie kolejnego dnia za zaistniałą sytuację i zapewniał, że mam tę pracę według mojej umowy do 24.06, a jeszcze kolejnego dnia okazało się, że jednak zjeżdżam za chwilę, bo świnia Regina dopięła swego 😡.
Na 3 zleceniu jestem z tą samą firmą, co na drugim i sama nie wiem, która firma gorsza: ta z którą byłam na moim pierwszym zleceniu w tym roku i która nie chciała mi wypłacić moich pieniędzy za kilka dni kwietnia 🤬, czy obecna, która słowem nie pisnęła o tym jak tu na obecnym zleceniu jest, a zamiast tego nałgała mi dwukrotnie w dwóch różnych rozmowach głosowych, że szukają kogoś, bo opiekunka, która była przede mną zapiła. Córka mojej obecnej pdp dwukrotnie zaprzeczyła temu, że moja poprzedniczka miała jakieś problemy z alkoholem, a ja na miejscu zastałam bardzo miłą, w pełni trzeźwą, ale też mocno zestresowaną i wycofaną dziewczynę. Dziewczynę, która dowiedziawszy się o oczernianiu jej przez agencję, niestety mając wzgląd tylko na swoją słuszną złość wypiliła o tym agencji od razu, przez co i ja potem miałam nieprzyjemności.
Odraża mnie, że agencjom nawet oko nie mrugnie jak chcą nas oszukać 😡.
Na obecnym zleceniu jestem bodajże 7 opiekunką od września ubiegłego roku. Żadna nie chce wrócić i choć u mnie jeszcze nic się tutaj nie wydarzyło, to samo miejsce jest jakieś takie niesympatycznie, w sensie budynek, nie chodzi nawet o wystrój tak bardzo ( może to jakieś pole elektromagnetyczne, może budynek postawiony na jakieś żyle wodnej 🤔) czuję się jakbym w jakimś szpitalu była 😑, nie w czyimś domu, i to o k r o p n e napięcie 😫, powietrze można nożem krajać. Bardzo źle się tutaj czuję.
Na różnych stellach byłam, ale nawet na tej mojej 1 Stelli w tym roku sam dom miał dobrą energię, mogłam się w miarę wyluzować, a tutaj choć nic się nie stało, to chodzę niesamowicie napięta 😵‍💫.