Jak minął dzień 8

14 marca 2020 18:58 / 4 osobom podoba się ten post
A ja przegapiłam raport o koronawirusie, bo ciasto ukręciłam .
To dla Gusi . 
3 jajka 
2/3 szklanki cukru 
1 szklanka maki 1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki gęstej śmietany 18 %
Jabłka pokroic w dużą kostkę  dodać cynamon i cukier wg uznania .
Tortownice wysmarować masłem i dno wysypać płatkami migdałowymi .
 
Jajka ubić, dodać cukier, mieszać mikserm az się cukier rozpuści .  Dodać smietane i na wolnych obrotach połączyc skladniki .
Odstawić mikser ,dodwać mąke i mieszać łyżką aż będzie gładkie ciasto . Do wysypanej płatkami tortownicy włożyć jabłka zalać ciastem i piec w tem 170-180 st.C o40-45 min . Wyjąć z piekarnika odstawic na chwilke i wyłozyć na talerz tak aby migdały były na wierzchu . Odwrócić i jesc, jesc, jesc . Bardzo dobre troche jak biszkopt, kwaskowe od jabłek . 
15 marca 2020 09:59 / 6 osobom podoba się ten post
No nic zbieram się w drogę . Spokojnie dziewczeta, to są pierwsze dni nieszcześcia jakie nas spotkało, wszystko jeszcze przed nami . Nie to, że lekceważę sytuację staram się nie wpadać w panikę i nie widzieć wszystkiego na czarno . Też jeszcze pojadę do opieki, jak Bog da a pracodawca pozwoli .
15 marca 2020 12:53 / 5 osobom podoba się ten post
Zrobiam rowerem jakieś 16-18 km i jestem zmęczona, ale bardzo zadowolona. Gdybym w te wolne dni musiała siedzieć w jakimś mieszkaniu w bloku, to by trudniej było. Tu, jeśli nie rower, to wokół sporo ścieżek do chodzenia. Ogród piękny- ale trudniej się w nim zmęczyć
To teraz odpoczywam przy kawie...
15 marca 2020 15:47 / 5 osobom podoba się ten post
Ja posiedziałam na polance wziełam ze soba krzesełko, popiłam herbatki i pobawiłam sie z psem . Nie jestem głodna więc póżniej zrobię jakąś zapiekankę . Zadzwoniła moja przyjaciółka, ktora mieszka w centrum, była w sobotę na zakupach . Nie było nic, ani chleba ani mięsa ani bułek . Nie było różnych art . i czy to wina rządu ? To totalna głupota robić takie zapasy a potem wywalać, bo sie tego nie przeje ? Ja kupiłam 3 kg mąki, bo pięke często ciasto, to nie były zapasy, zawsze tak kupuje . lubię mąkę odstaną w domu, lepiej sie z niej piecze . Ludzie sami nakręcają panikę . Młodziez robi sobie koronaferie  starsi robią tłok w sklepach jakby za parę dni nie można było zakupów zrobić . Nikt nie przesiedzi pod kloszem te parę miesięcy, żeby się nie zarazić. róznie może być,  ale trzeba mieć jakiś umiar i logicznie mysleć . Wystarczy, że jeden klient zapyta w markecie " czy jest papier toaletowy" i ci z pod kasy wracaja po papier . Smutne to i smieszne zarazem .
15 marca 2020 15:56 / 5 osobom podoba się ten post
Mleczko

Ja posiedziałam na polance wziełam ze soba krzesełko, popiłam herbatki i pobawiłam sie z psem . Nie jestem głodna więc póżniej zrobię jakąś zapiekankę . Zadzwoniła moja przyjaciółka, ktora mieszka w centrum, była w sobotę na zakupach . Nie było nic, ani chleba ani mięsa ani bułek . Nie było różnych art . i czy to wina rządu ? To totalna głupota robić takie zapasy a potem wywalać, bo sie tego nie przeje ? Ja kupiłam 3 kg mąki, bo pięke często ciasto, to nie były zapasy, zawsze tak kupuje . lubię mąkę odstaną w domu, lepiej sie z niej piecze . Ludzie sami nakręcają panikę . Młodziez robi sobie koronaferie :-) starsi robią tłok w sklepach jakby za parę dni nie można było zakupów zrobić . Nikt nie przesiedzi pod kloszem te parę miesięcy, żeby się nie zarazić. róznie może być,  ale trzeba mieć jakiś umiar i logicznie mysleć . Wystarczy, że jeden klient zapyta w markecie " czy jest papier toaletowy" i ci z pod kasy wracaja po papier . Smutne to i smieszne zarazem .

U mnie na wsi wszystko jest 
Czuję się jak za dawnych czasów jak pracowalam w GS 
Jeździłam po najdalszych wiochach zabitych dechami gdzie były GS owskie sklepy. Wszystko w nich było czego brakowało w mieście. Zabierałam przeterminowane produkty do badania w laboratorium i przy okazji zaopatrywalam się w potrzebne rzeczy 
Jak przyjedziecie do mnie na zakupy to teraz nawet na nie mogę zaprosić 
Wirtualna wiec z Wami pije i do tego mam petitt bere bo sernik już zjedliśmy wczoraj 
15 marca 2020 15:59 / 4 osobom podoba się ten post
Kika67

U mnie na wsi wszystko jest :-)
Czuję się jak za dawnych czasów jak pracowalam w GS :radosc1:
Jeździłam po najdalszych wiochach zabitych dechami gdzie były GS owskie sklepy. Wszystko w nich było czego brakowało w mieście. Zabierałam przeterminowane produkty do badania w laboratorium i przy okazji zaopatrywalam się w potrzebne rzeczy :-)
Jak przyjedziecie do mnie na zakupy to teraz nawet na :kawa1:nie mogę zaprosić :-(
Wirtualna :kawa1:wiec z Wami pije i do tego mam petitt bere bo sernik już zjedliśmy wczoraj :-)

Czy Ty nie jesteś poznanianka  z urodzenia ? kawy nie wolno a sernik zjedzony . No qrcze, jakbym we Wrześni była .  
 
Co oznacza, gdy późnym wieczorem w mieszkaniu w Poznaniu światło pali się pół minuty i gaśnie na pół sekundy, pali się znów pół minuty i tak w kółko?
- Poznaniak czyta książkę
15 marca 2020 16:22 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Czy Ty nie jesteś poznanianka :-) z urodzenia ? kawy nie wolno a sernik zjedzony . No qrcze, jakbym we Wrześni była .  
 
Co oznacza, gdy późnym wieczorem w mieszkaniu w Poznaniu światło pali się pół minuty i gaśnie na pół sekundy, pali się znów pół minuty i tak w kółko?
- Poznaniak czyta książkę

Nie 
15 marca 2020 16:56 / 7 osobom podoba się ten post
Pogoda okropna, leje, wieje, szaro i buro 
Dziecko rozpiera energia, bo się nie wybiegało, siedząc od piątku w domu. Obiad jedliśmy na raty, wcześniej barszcz z buraków ,a godzinę później oszukane gołąbki, czyli mielone z kapustą w sosie pomidorowym. 
Kilka rund Uno zaliczone, fajna gra, bo 4,5 latek się cieszy, że ogrywa i rodziców, i babcię 
Teraz kawa się parzy, pachnie ciastem z jabłkami i cynamonem, tym wg przepisu Mleczko, tym szybszym, bez budyniu 
Zaraz poszukamy jakiegoś familijnego filmu, który wspólnie możemy oglądać. 
Mija więc niedziela rodzinnie ,smakowicie i pachnąco 
15 marca 2020 17:06 / 5 osobom podoba się ten post
Mi też pracowicie  na nogach . Msza odwołana to poszłam na górki do lasu , 2h , ufff , potem drzemka zasluzona . Obiad prawie gotowy . Tylko ziemniaki i sałata plus mango . Jakby wolne już Może spacerek ,?
16 marca 2020 13:28 / 5 osobom podoba się ten post
Do mnie zadzwonili z firmy z pytaniem czy nie zostałabym u pdp do co najmniej do połowy kwietnia (łącznie z Wielkanocą), bo nie maja dla mnie na jutro nikogo  
16 marca 2020 16:42 / 5 osobom podoba się ten post
Pulpecja, paskudnie. Ja akurat mam odwrotną sytuację- mogę nie być tu potrzebna za tydzień, a zjeżdżać teraz nie chcę...
Dziś od rana telefony- ale miłe i optymistyczne- wszyscy zdrowi.
Ok. 12 pdp. rzucił tekst: "jak pójdziesz na spacer, to kup te belgijskie praliny, co ostatnio...". Nie miałam w planach drugi raz wychodzić, ale myślę dobra, to niedaleko, a zaraz tam ścieżka rowerowa, to połażę sobie. No i z czekoladkami w plecaku idę ścieżką i rozmawiam z teściową- akurat postanowiłam zadzwonić. I słysżę "dzień dobry!". To mam teraz koleżankę Usłyszała, jak rozmawiam, i zaczepiła Mieszka jakieś 5- 7 minut pieszo ode mnie. Umówiłyśmy się na jutro na spacer. Sympatyczna.
To dzień jeszcze fajniejszy!
16 marca 2020 16:52 / 3 osobom podoba się ten post
Werska

Pulpecja, paskudnie. Ja akurat mam odwrotną sytuację- mogę nie być tu potrzebna za tydzień, a zjeżdżać teraz nie chcę...
Dziś od rana telefony- ale miłe i optymistyczne- wszyscy zdrowi.
Ok. 12 pdp. rzucił tekst: "jak pójdziesz na spacer, to kup te belgijskie praliny, co ostatnio...". Nie miałam w planach drugi raz wychodzić, ale myślę dobra, to niedaleko, a zaraz tam ścieżka rowerowa, to połażę sobie. No i z czekoladkami w plecaku idę ścieżką i rozmawiam z teściową- akurat postanowiłam zadzwonić. I słysżę "dzień dobry!". To mam teraz koleżankę:-) Usłyszała, jak rozmawiam, i zaczepiła:-) Mieszka jakieś 5- 7 minut pieszo ode mnie. Umówiłyśmy się na jutro na spacer. Sympatyczna.
To dzień jeszcze fajniejszy!

Myślę że teraz jak spotkasz rodaka to już Ci lżej nawet gdybyś 3 m od niego szła 
16 marca 2020 16:56 / 4 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Myślę że teraz jak spotkasz rodaka to już Ci lżej nawet gdybyś 3 m od niego szła :oklaski3:

Tak, teraz to dystans
Ale tak jak przedtem nie czułam potrzeby szukania rodaków, to teraz zatęskniłam. Niech pdp. te czekoladki je na zdrowie!
16 marca 2020 17:57 / 4 osobom podoba się ten post
Mój dzień rózni się od waszego z wiadomego powodu . Jestem w domu .  Posadziłam cebule w ogrodzie, z psem byłam u weta ,zrobiłam zakupy koleżance, bo ma kość śródstopia złamaną .Łapałam kota w ogrodzie, pranie, prasowanie , gotowanie i troche pogadałam z sąsiadka przez płot . Spokojnie, nie ma paniki . Rozmawiałam z kilkoma osobami, wszyscy mówia, że bardzo dobrze , że ludzie sie nie szwendaja bez potrzeby .Jutro siedze w domu nie wychodzę poza płot . Nie ma co kusic losu .Są już środki dezynfekujące w sprzedaży, nie wiem tylko czy w aptekach są maseczki ochronne .
16 marca 2020 18:03 / 6 osobom podoba się ten post
No i stanęło na tym, że zostanę ostatecznie do soboty, ale jest to nieprzekraczalny termin i niestety nawet jeżeli nie znajdą zmienniczki (ze zrozumiałych względów) to ja wieczorem wsiadam do busa. Bo też mam swoja rodzinę , z ktorą chce być . I nawet tą kwarantannę lepiej znieść u siebie (np. W łóżeczku)