Mleczko
Jak Ci się tam siedzi :-)? Ja mam ubaw teraz, usmiałam się :-) . Mąż wrócił ze spaceru z psem i przyniosł mi rózyczkę. Powiedziałam dziękuje, a on na to - znalazłem . O matko, nic ten chłop romantyzmu nie ma:smiech3::smiech3:
Ty się ciesz, kupić każdy może, ale znaleźć, podnieść i o rodzonej żonie pomyśleć, to już nie każdy potrafi

Hmm,jak mi się siedzi? Jakbym siedziała, to pewnie powiedziałabym że dobrze

Pełna chata,dwoje małych dzieci, jest zajęcie od rana do wieczora.
W normalnych czasach lubiłam pochodzić po sklepach, mają fajne i dobre gatunkowo rzeczy, jeździliśmy w weekendy nad fiordy czy w góry, a teraz się kisimy wszyscy na kupie. Zmęczona jestem. Do domu mi się chce. Ale Sindbadem z Oslo, do Szwecji na prom, w wielkiej kupie obcych osób i w kajucie nie wiadomo z kim, to mi się nie uśmiecha. A jeszcze musiałabym za to niemało zapłacić. Aż tak zdesperowana nie jestem. Jak słońce świeci, to i dzień szybciej leci i przyjemniej. Las i park blisko, ludzi mało, przyjemnie pospacerować.