Jak minął dzień 8

16 marca 2020 19:38 / 4 osobom podoba się ten post
pulpecja86

No i stanęło na tym, że zostanę ostatecznie do soboty, ale jest to nieprzekraczalny termin i niestety nawet jeżeli nie znajdą zmienniczki (ze zrozumiałych względów) to ja wieczorem wsiadam do busa. Bo też mam swoja rodzinę , z ktorą chce być . I nawet tą kwarantannę lepiej znieść u siebie (np. W łóżeczku):kapiel::nie wstaje::lulu::odpoczynek_kominek:

Pewnie, że kwarantannę lepiej znieść w swoim domu. Ale Ty chyba mieszkasz z rodziną? Liczysz się z tym,że rodzina będzie musiała przejść przez tę kwarantannę razem z Tobą? Czy jak to sobie wyobrażasz?
 
16 marca 2020 19:45 / 6 osobom podoba się ten post
Gusia29

Pewnie, że kwarantannę lepiej znieść w swoim domu. Ale Ty chyba mieszkasz z rodziną? Liczysz się z tym,że rodzina będzie musiała przejść przez tę kwarantannę razem z Tobą? Czy jak to sobie wyobrażasz?
 


Jak Ci się tam siedzi ? Ja mam ubaw teraz, usmiałam się  . Mąż wrócił ze spaceru z psem i przyniosł mi rózyczkę.  Powiedziałam dziękuje, a on na to - znalazłem . O matko, nic ten chłop romantyzmu nie ma 
16 marca 2020 19:49 / 5 osobom podoba się ten post
Dzień spokojny, wydaje mi się, że ciągle niedziela, bo wszyscy w domu 
Pogoda dzisiaj dopisała, 2,5 godziny pospacerowałam ,pchając wózek z wnusią. Nóg już nie czułam, ale szkoda było  wracać, kiedy dziecko słodko spało. 
Teraz maleństwo też już śpi, starszakowi tata jeszcze czyta przed snem i od 20 wieczór dla dorosłych. Dopiero wtedy mamy czas na telewizję, przejrzenie poczty, poodpisywanie na wiadomości i takie tam .
Przyjemnego wieczoru  wszystkim życzę
16 marca 2020 20:05 / 5 osobom podoba się ten post
Mleczko


Jak Ci się tam siedzi :-)? Ja mam ubaw teraz, usmiałam się :-) . Mąż wrócił ze spaceru z psem i przyniosł mi rózyczkę.  Powiedziałam dziękuje, a on na to - znalazłem . O matko, nic ten chłop romantyzmu nie ma:smiech3::smiech3: 

Ty się ciesz, kupić każdy może, ale znaleźć, podnieść i o rodzonej żonie pomyśleć, to już nie każdy potrafi 
Hmm,jak mi się siedzi? Jakbym siedziała, to pewnie powiedziałabym że dobrze   Pełna chata,dwoje małych dzieci, jest zajęcie od rana do wieczora. 
W normalnych czasach lubiłam pochodzić po sklepach, mają fajne i dobre gatunkowo rzeczy, jeździliśmy w weekendy nad fiordy czy w góry, a teraz się kisimy wszyscy na kupie. Zmęczona jestem. Do domu mi się chce. Ale Sindbadem z Oslo, do Szwecji na prom, w wielkiej kupie obcych osób i w kajucie nie wiadomo z kim, to mi się nie uśmiecha. A jeszcze musiałabym za to niemało zapłacić. Aż tak zdesperowana nie jestem. Jak słońce świeci, to i dzień szybciej leci i przyjemniej. Las i park blisko, ludzi mało, przyjemnie pospacerować. 
16 marca 2020 20:32 / 6 osobom podoba się ten post
Pomocy!!! To jakiś atawizm u mnie??? Wieczorami ciągle coś podjadam, teraz też- jakieś ciastka z szafki wyciągnęłam. Całe szczęście chipsy, co młody kupuje mi nie smakują, bo bym je zjadła... To takie zapasy robię na trudne czasy? Jak to przystopować????????????????
17 marca 2020 08:32 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Pewnie, że kwarantannę lepiej znieść w swoim domu. Ale Ty chyba mieszkasz z rodziną? Liczysz się z tym,że rodzina będzie musiała przejść przez tę kwarantannę razem z Tobą? Czy jak to sobie wyobrażasz?
 

I taj już są na kwarantannie, bo młodszy brat wrócił z holandii , gdzie studiuje. Więc w tym momencie jaak stwierdzili, egal
17 marca 2020 08:48 / 3 osobom podoba się ten post
Skoro los idzie na nas, to my na los 
Będę dzisiaj tańcować i śpiewać z chłopakami 
Gdzie mój red bull  ? 
a za garażami i tak się spotkamy .... 
17 marca 2020 09:01 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry opiekunkowo pomimo tego wielkiego zamieszania życzę miłego bezstresowego dnia 
17 marca 2020 11:37 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

Tak, teraz to dystans:-)
Ale tak jak przedtem nie czułam potrzeby szukania rodaków, to teraz zatęskniłam. Niech pdp. te czekoladki je na zdrowie!

Dokładnie 
17 marca 2020 12:07 / 3 osobom podoba się ten post
Werska

Pomocy!!! To jakiś atawizm u mnie??? Wieczorami ciągle coś podjadam, teraz też- jakieś ciastka z szafki wyciągnęłam. Całe szczęście chipsy, co młody kupuje mi nie smakują, bo bym je zjadła... To takie zapasy robię na trudne czasy? Jak to przystopować????????????????:-)

Jeśli tak robisz, to zachowujesz się jak niedźwiedź przed snem zimowym. Nie jest jeszcze tak źle , bo to ciągle ssak.
Jeżeli nie tracisz stałocieplności to nie ma się czym martwić.
Prof. Zenek Porost- Mech z redakcji "Nowej kolonizacji" 
17 marca 2020 12:33 / 2 osobom podoba się ten post
Obiad zjedzony - dzień zaliczony.
Miałam zupkę sobie ugotować, ale ugotowałam sobie bigosik z polędwicą wędzoną i suszonymi prawdziwkami. Mniam
Moja PDP chciała spróbować to jej łyżeczkę na talerz podałam. Niby zjadła, ale nie chciała jeść go ze mną. To dobrze - mam więcej dla siebie
 
17 marca 2020 12:35 / 4 osobom podoba się ten post
3h : ni
Teraz
17 marca 2020 13:50 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Jeśli tak robisz, to zachowujesz się jak niedźwiedź przed snem zimowym. Nie jest jeszcze tak źle , bo to ciągle ssak.
Jeżeli nie tracisz stałocieplności to nie ma się czym martwić.
Prof. Zenek Porost- Mech z redakcji "Nowej kolonizacji" :-)

Ale figurę też jak niedźwiedź zyskuję
Muszę chyba jakimiś mało kalorycznymi przekąskami się obłożyć.. Wiem! Makaron al dente ugotuję i bedę po jednym jadła- bez sosu mniej tuczący...
Właściwie to chyba niegłupi pomysł- taki świeżo ugotowany lubię tak bez niczego...
17 marca 2020 13:52 / 3 osobom podoba się ten post
Czytam nowe wiadomości w necie, w Tv też nie lepiej, a w tle wesoła muzyka która nadaje każda stacja radiowa. 
Dla mnie takie różnice i brak stabilizacji to jakiś zwariowany świat.
Idę robić pierożki ruskie, i obiecuje sobie że nie będę czytać wiadomości, ....
przez godzinę
17 marca 2020 13:52 / 3 osobom podoba się ten post
Niestety, spacer z nową koleżanką odłożony do jutra. Umówiłyśmy się w południe pod ogromną magnolią. Może sobie zdjęcia porobimy z pięknym tłem, bo już powinna być widowiskowa...