u mnie podobnie... Ogólnie wiecznie dzień w dzień mrzawka raz słabsza raz mocniejsza, słonka mało, może 2 dni były typowo letnie słoneczne. Przede na jeszcze 3vtyg ale jestem znużona pogoda i nudą, staram się pozytywnie ze przecież wrócę do domu i to tylko czasowe. Nudzi mi się tu. :blee: dobrze ze mam whatsaap itd to pisze z ludziami i :telefon1: na whats
Także tak to.
2 km stąd jest większa wiocha juz wyczaiłam więc jak miną mrzawki wybieram się tam do Lidla wykupić wszystkie Haribo :zakochana: najlepsze smaki zwlasza Erdbeere które pochłaniam bez końca. Pocykam tam focie w okolicy i tyle. 2 h mija szybko na przerwie. Heh.
No i rodzina jest wniebowzięta i chcieliby żebym zostala(całkowicie ich rozumiem:lol3::niech zyje:) ale nast razem wracam do swojej dziarstkiej 70 tki w Augsburgu bo pewnie już :kocha nie kocha: i :placz1:
