Ja dziś odpuściłem spanko popołudniowe i pojechałem na zakupy.
Zaopatrzenie zrobione na cały tydzień, po niedzieli tylko pieczywo i owoce.
Tak sobie przeglądałem neta i jeden artykuł przykuł moją uwagę.... szok dla mnie
https://finanse.wp.pl/klient-pokazal-rachunek-tyle-trzeba-zaplacic-za-kawalek-ryby-nad-baltykiem-6520759153985153a
Nawet w rybnym w Dojczlandii kupi się dorsza świeżego za 13 euro za kg. A w wielu miejscach też i w sklepie idzie zjeść na miejscu rybkę, w takiej cenie, jak w sklepie. Qrcze, prawie 120 zł za dorsza w smażalni w Polsce. A tak chciałem jechać nad morze i jeść codziennie smażone ryby:nerwowy1::smiech3:
