Jak minął dzień 11

16 sierpnia 2021 20:17 / 2 osobom podoba się ten post
creyzy

to dobrze trafiłeś ja mam dwoje dziadkow i 2synó którzy razem mieszkają i obiad dla nich gotuję oczywiscie za zapłatą i są pomocni 

Podziwiam .Ja bym się nie podjęła gotowania dla 4 osób 
16 sierpnia 2021 20:38 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Teraz czas kolacji... Dzień spokojny, córka dziadka już pojechała w południe, ale zdążyła mi jeszcze okolice pokazać i do Rewe zajrzeć ze mną. W domu u góry mieszka jeszcze wnuczka dziadkowa z mężem i dwójka małych dzieci, a na przeciwko, na podwórku, mieszka jeszcze syn dziadka z żoną i z dwójką starszych dzieci... Wielu osobom taka sytuacja by się nie podobała, jeden z  opiekunów kiedyś zjeżdżał na drugi dzień... W tym przypadku rodzina jest pomocna, a ja mam tylko do opieki jedną osobę. Więc nikt nikomu nie przeszkadza. Nie ma nalotów rodziny co pięć minut... Wszyscy zgodnie żyją... 
Po południu się rozpadało i nici ze  spaceru.Dziadek jest na tyle samodzielny, że jak siedzi na wersalce, to sam potrafi wstać i przesadzić się na rolsztul. Dlatego mamy tu pauzy, a często i jeszcze dodatkowo, gdy syn jeden lub drugi przyjdzie i "zluzuje" opiekuna.
 

Wcale  nie musi być źle. Lepiej słuchać własnego rozumu i polegać na własnym oglądzie sprawy niż kierowac się stereotypami, albo co gorsza -podszeptami. I ja koło Essen pracowałam w domu , gdzie mieszkał syn z synową, rodzina dość często babcię odwiedzała. Były imprezki, posiaduszki, wspólne oglądanie futbolu na tarasie. Nikogo nie obsługiwałam.  Serwis zapewniała rodzina mieszkająca w tym samym domu, bądz przyjeżdzający goście. Oczywiscie nie zachowywałam się  jak mumia, i też coś sama z siebie pomogłam. Ludzie bardzo przyjażni, weseli , pomocni . Bardzo dobra okazja do szlifowania dojcze szprache, co jak sprawdzono wielokrotnie -dosłownie się opłaca. 
Cieszę się , że dobrze trafiłeś. Dobra niemiecka rodzina to połowa sukcesu.
16 sierpnia 2021 20:40 / 3 osobom podoba się ten post
creyzy

to dobrze trafiłeś ja mam dwoje dziadkow i 2synó którzy razem mieszkają i obiad dla nich gotuję oczywiscie za zapłatą i są pomocni 

Też pracowałam w domu wielopokoleniowym. Nie gotowałam dla rodziny, ale bardzo miło wspominam ten czas. Jednak gdyby mnie ktoś o to poprosił-za dodatkowym wynagrodzeniem-zrobiłabym to , bo by się dało. Kwestia organizacji :)
16 sierpnia 2021 21:30 / 5 osobom podoba się ten post
Kika67

To wesoło tam masz :smiech3:

No ba... 
Dzieciaki u góry nie "butlują", cenią wszyscy dobre samopoczucie dziadka i opiekuna. Nie napraszają się... Z kuchni wychodzi się na taras (jutro zdjątko wstawię), więc pogaduszki ewentualne na tarasie się prowadzi. Nikt nie łazi po kuchni i nie zagląda, co gotujesz. Sam robię zakupy, menu sam opracowuję i gra gitara 
Jeszcze muszę odwiedzić Milchtanksztelę (Mlekomat), w którym sprzedaje się świeże mleko... Litr za jedno euro... Blisko mamy  gospodarstwo z krówkami...
Słowem... Wszystko gra i buczy
Aha... Na Śląsku mówi się... butlować, co oznacza hałasować. To info dla nie znających śląskiej gwary. 
16 sierpnia 2021 22:15 / 3 osobom podoba się ten post
Jak minął dzień oprócz porannych atrakcji? Spokojnie . Zrobiłam zakupy już dla 4 osób, bo jutro póżnym popołudniem szef męża odbiera z lotniska. Ewentualnie jutro coś dokupię, jeżeli dojrzę, że czegoś potrzeba :)
A tak poza tym? Goliłam łydki  a że mam długie łydki, to trochę czasu na tym zeszło :) Wiem , że informacja mało fasynująca, ale po prostu muuuszę wam o tym napisać 
Jeszcze zarzucę film do poduszki . To będzie "Mank" z Garym Oldmanem-świetny aktor. Recenzje są rózne, ale obiecuję sobie kawał dobrego kina. 
Dobranoc 
17 sierpnia 2021 07:38 / 6 osobom podoba się ten post
Mój taras, podjazd, rower
 
17 sierpnia 2021 07:43 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Mój taras, podjazd, rower
 

Nie wiem jak u inmych ale mnie wyświetla tylko ~9/16 koła tego roweru??????
17 sierpnia 2021 08:38 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Mój taras, podjazd, rower
 

Super. Dużo miejsca i tak ogólnie to nie masz ciasno 
17 sierpnia 2021 10:44 / 5 osobom podoba się ten post
JanOp1979

Nie wiem jak u inmych ale mnie wyświetla tylko ~9/16 koła tego roweru??????

Koło to jeszcze nie rower, wiem
 
Specially for you

17 sierpnia 2021 11:18 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Koło to jeszcze nie rower, wiem :zawstydzony:
 
Specially for you

A gdzie dzwonek? No nic, pobiorę zdjęcie i powiększę-może cuś znajdę 
17 sierpnia 2021 11:46
Luke

Koło to jeszcze nie rower, wiem :zawstydzony:
 
Specially for you

O! Insza inszość, aligancko, że się masz Wiesław!!!
A nie jakieś omalże 4/9 przedniego kółka?????°
I o to i o to! ???
17 sierpnia 2021 12:22 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Koło to jeszcze nie rower, wiem :zawstydzony:
 
Specially for you

W pełnej krasie i całej okazałości 
 
17 sierpnia 2021 16:26 / 6 osobom podoba się ten post
Dalszy ciąg wczasów 
Spokój, spokój, spokój.
Dziadek mnie dziś wygnał na pauzę do łóżka, bo ziewałem 
Och ten Willi... Dokładnie w lutym skończył 95...Jedynie lekka demencja i niewyraźna mowa...I lekkie problemy z chodzeniem. Po jakimś unfalu. 
To co, dalej mogę się cieszyć 
18 sierpnia 2021 19:17 / 7 osobom podoba się ten post
  U mnie dzien  minal tez  fajnie. Wiecie, polubilam Antje  na pierwszy  rzut  oka.Mila,sympatyczna,do niczego mi sie  nie wtracala -przeciwnie, sluchala,gdy ja mowilam. Po poludniu  zaplanowala wycieczke  po okolicy. Deszcz  MI jednak prrzeszkodzil  w robieniu zdymotek  I skonczylo sie  na wizycie  we wloskiej lodziarni. Niebo  w gebie I dwa kilo  wiecej. Dwa dni Jej  nie bedzie, bo  odwiedza rodzenstwo. Za to cwicze  przy  Niej  fajnie  niemiecki I angielski, no ona  mieszka z przyjaciolka w Szkocji. Zobaczymy, Co przyniesie  wieczor, narazie jest OK. 
18 sierpnia 2021 19:19 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

A gdzie dzwonek? No nic, pobiorę zdjęcie i powiększę-może cuś znajdę :-)

OK, Tinus, dzwonek to szczegol, moze Luke go odkreca, zeby  nie  ukradli?